Kwietniowy spinning (2)

Uatrakcyjniam niektóre blaszki poprzez zamalowanie wodoodpornymi markerami wewnętrznej wklęsłej części skrzydełka. Stosuję przy tym pewien schemat. I tak, jeżeli zewnętrzna powierzchnia paletki jest jasna, to wewnętrzną stronę pokrywam ciemnym markerem. Jeżeli natomiast wierzchnia strona jest ciemna, to spód paletki maluję na jasny kolor. Dużą wagę przywiązuję do kształtu skrzydełek. Gdy ryby są aktywne, zakładam blaszkę z wąskim skrzydełkiem typu long, która pracuje blisko korpusu, wytwarzając krótką falę akustyczną. Szeroko pracujące okrągłe aglie i podłużne comety zakładam wtedy, gdy żerowanie jest słabsze i chimeryczne.
Żeby spinningowanie tak małymi przynętami było skuteczne i przyjemne, muszę prawidłowo dobrać sprzęt. Wiosną używam wędki długości 2,70 m, o ciężarze wyrzutu do 10 g. Blank ma sztywny dolnik i cienką sprężystą szczytówkę, która nie ma skłonności do nadmiernego uginania się. Pozwala mi to na wykonywanie dalekich rzutów oraz szybką zmianę głębokości i kierunku prowadzenia blaszki przez najmniejszy ruch kijem. Pewniejsza i szybsza jest też reakcja na branie.
Do kija zakładam niewielki kołowrotek, na szpulę którego nawijam 100-metrowy odcinek sztywnej żyłki o średnicy 0.16 mm.

Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Zobacz kolejny artykuł

Wiosenne bolenie

Bolenie opuszczają zimowiska bardzo wcześnie, zaraz na początku wiosennych przyborów rzek. Już w połowie marca …