Czerwiec z wędką nad Bałtykiem (2)

Na robaka weźmie niekiedy troć wędrowna, pstrąg tęczowy, węgorz, ale najczęściej będzie to któraś z płastug. By złowić prawdziwą „patelnię” lepiej na haczyk założyć filecik z płotki, okonia lub nawet z innej flądry i zarzucić zestaw jak najdalej w morze. Paternoster na flądry składa się z dwóch haczyków o długim trzonku z oczkiem. Ponieważ te ryby zbierają pożywienie z dna, haczyki mocuje się na krótkich trokach bocznych (15 – 20 cm). Powyżej haczyka warto nanizać na żyłkę jeden lub dwa kolorowe koraliki (żółte, czerwone, seledynowe lub białe), które wyraźnie wabią bardzo żarłoczne płastugi.
O wiele dalej niż z brzegu można zarzucić przynętę z portowego falochronu lub mola spacerowego. Przynosi to wyraźne korzyści. Siatki szybko napełniają się dorodnymi leszczami, płociami, okoniami lub flądrami. Stąd łatwiej też złowić belonę, sandacza, troć, tęczaka lub porządnego węgorza. Na te ryby najskuteczniejszą przynętą są tobiasze (podłużne rybki do złowienia przy brzegu na podrywkę). Przy filarach bardzo często trafiają się kury diabły, drobne stornie, czasem miętusy i węgorze. Wszystkie budowle wychodzące w morze latem są oblegane tak, że przysłowiowej szpilki się nie wetknie. Jak dowodzi przykład z ustrońskiego mola, nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Pewnego dnia na tym małym molo kończącym się amboną o wymiarach 10 metrów na 10 naliczyłem 48 wędek wymierzonych w morze. W takim tłoku o wypadek nietrudno. Nie tak dawno przy zarzucaniu jeden wędkarz rozdarł drugiemu twarz haczykiem. Krew sikała, darł się jak opętany, na szczęście ktoś przez komórkę wezwał pogotowie.

Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Zobacz kolejny artykuł

Wiosenna płociowa przepływanka (2)

Z innych dodatków warto wspomnieć jeszcze o mączce arachidowej (5-10 procent w zanęcie), a także …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.