Spotkanie w PKN Orlen

Dyrektorzy PKN Orlen wyjaśniali dziennikarzom, dlaczego było ostatnio czuć w Płocku nieprzyjemne zapachy i dlaczego świecą „pochodnie”. Mówiono także o benzenie.
Nieprzyjemne zapachy, które było czuć w Płocku 12 czerwca to efekt „zaburzeń procesowych”, do których doszło na instalacji Claus. – W wyniku tego zdarzenia doszło do zwiększonej emisji związków siarki. Stąd wzięły się nieprzyjemne zapachy. Szybko zdiagnozowaliśmy i opanowaliśmy sytuację. Zostały ustalone wstępne przyczyny tego zajścia. Ale działa specjalny zespół, który analizuje wszystkie aspekty związane z np. procedurami, kwestiami technicznymi. Efekt jego prac powinien być znany w lipcu – mówił dyrektor wykonawczy ds. produkcji rafineryjnej, Przemysław Hartliński.
Z kolei Rafał Trzebiński, dyrektor wykonawczy ds. produkcji petrochemicznej wyjaśniał, dlaczego świecą „pochodnie”. – To jest normalny proces technologiczny. Spalane są węglowodory na pochodniach, dzięki czemu nie ma efektów zapachowych. To, że jest płomień, nie oznacza, iż występuje jakiekolwiek zagrożenie – przekonywał.
Poruszona została też kwestia benzenu. Arkadiusz Kamiński, dyrektor ds. ochrony środowiska PKN Orlen mówił, że nie zostały przekroczone żadne normy w przypadku benzenu. Że z przygotowanego przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska raportu o stanie jakości powietrza w wojewódzkie mazowieckim w 2017 r. wynika, iż średnioroczne stężenie benzenu w Płocku było ponad czterokrotnie niższe od dopuszczalnych norm i niższe niż w Warszawie czy Konstancinie.
Arkadiusz Kamiński zapewniał, że po „piku” benzenu w 2016 r. koncern podjął wiele działań, aby nie dochodziło do takich zdarzeń. – To np. nowe procedury podczas remontów, hermetyzacja instalacji oczyszczalni ścieków. Montujemy również w zakładzie system monitorowania nieszczelności, który jest jednym z najnowocześniejszych na świecie – mówił.
Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowa PKN Orlen zwracała uwagę, że nie tylko koncern na terenie Płocka emituje benzen. Te inne zakłady to np. drukarnie wielkoformatowe, lakiernie, wytwórnie mas bitumicznych, spalarnie odpadów, producenci rozpuszczalników. – Oprócz PKN Orlen jest ok. 10 zakładów, które także emitują benzen. My bardzo zwracamy uwagę na aspekty środowiskowe. Nie możemy się zgodzić, że jest tylko Orlen – mówiła Joanna Zakrzewska.
Pytana dlaczego nie został ujawniony raport z wydarzeń w 2016 r., chociaż były takie zapowiedzi, stwierdziła, że jest on dostępny dla odpowiednich służb. Nie może zostać ujawniony w całości, bowiem są tam dane wrażliwe dotyczące koncernu.
Zapewniła też, że PKN Orlen zamierza w ciągu kilku tygodni przedstawić program prozdrowotny dla płocczan. Nie chciała zdradzić szczegółowy, ale zaznaczyła, że dzięki programowi ma być łatwiejszy dostęp do specjalistów.

tekst i fot. (gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Mieszkańcy Rutskich nie kryją niezadowolenia

W Płocku znajdziemy wiele murali – tych wykonanych przez uznanych artystów, ale także przez lokalnych …