Powódź nadal groźna

Polskie Stronnictwo Ludowe zarzuca Prawu i Sprawiedliwości wykorzystanie rolników i ich porzucenie. Ludowcy zwracają też uwagę na zagrożenie powodzią w powiecie płockim.
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej poseł PSL Piotr Zgorzelski przypominał, że PiS zapowiadał podwojenie dopłat unijnych dla rolników. – Tymczasem propozycje Komisji Europejskiej dla naszego kraju to jaskrawy dowód na całkowitą separację Polski na unijnej arenie. To konsekwencja polityki, jaką od dwóch i pół roku prowadzi PiS, który zdążył skonfliktować się z wszystkimi krajami członkowskimi wspólnoty. Naszego głosu nie brano pod uwagę. Dziś jest już jasne, że w latach 2020 – 2027 dostaniemy mniej, niż w ciągu poprzednich siedmiu lat. Dla Polski przewidziano prawie 19 miliardów euro na dopłaty bezpośrednie i 8,19 mld na rozwój obszarów wiejskich. To mniej o 7 procent na dopłaty bezpośrednie i o około 27 procent mniej na rozwój obszarów wiejskich – mówi Piotr Zgorzelski.
Starosta płocki Mariusz Bieniek przyznaje, że do rolników z powiatu płockiego trafi około 13 -14 mln złotych mniej w formie dopłat bezpośrednich. Starosta odniósł się także do środków na rozwój obszarów wiejskich. – Dziś z tych środków gminy naszego powiatu realizują w 80 procentach prowadzone przez siebie inwestycje. Jeśli będzie mniej pieniędzy z tego filaru to rozwój gmin wiejskich może zostać spowolniony. Z tych środków jest budowana infrastruktura: drogi, wodociągi, kanalizacje, parki, przestrzenie publiczne, a nawet biblioteki – mówi Mariusz Bieniek.
Podczas spotkania poruszony został także problem zagrożenia powodziowego w powiecie płockim. Okazją była kolejna rocznica powodzi w Świniarach z maja 2010 roku. Poseł Zgorzelski podał dane dotyczące pogłębienia Wisły w ostatnich latach. W 2016 roku z dna rzeki wydobyto 160 metrów sześciennych namułu, a w 2017 roku tylko 100 metrów sześciennych. – Jeżeli tak będzie dalej, to powódź w obrębie powiatu płockiego jest kwestią czasu. Rocznie na dnie rzeki osadza się półtora miliona metrów sześciennych namułu. Odkąd rządzi PiS, wydobycie jest szczątkowe. Chcę dodać, że pogłębianie rzeki nie było też satysfakcjonujące w czasie, gdy PSL współrządziło Polską. W roku 2011 wydobyto 660 tysięcy metrów sześciennych namułu, a w 2015 roku 400 metrów sześciennych – mówi Piotr Zgorzelski – Jako poseł wystosowałem w tej sprawie interpelację do Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, zabiegamy też o spotkanie z panią wicepremier do spraw społecznych Beatą Szydło. Do tej pory odbijamy się od ściany, ale cały czas będziemy walczyć.
Sytuacją na Wiśle zaniepokojeni są też mieszkańcy. – W pierwszych latach po powodzi w 2010 roku coś było robione. Odkąd PiS doszedł do władzy, nie można było z nikim porozmawiać, nikt nie odpowiadał na nasze pisma. Kiedy na południu kraju padają obfite deszcze, mieszkańcy nadwiślańskich gmin w naszym powiecie zastanawiają się, kiedy dojdzie do kolejnej powodzi. Podobnie jest zimą, kiedy rzeka zamarza. Żyjemy praktycznie na walizkach. Po powodzi złożyliśmy pozew zbiorowy i wygraliśmy w pierwszej instancji w Sądzie Rejonowym w Płocku, ale wiemy już, że Skarb Państwa się odwoła od tego wyroku. Powódź sprzed ośmiu lat była wynikiem 20-30-letnich zaniedbań. Kiedyś pogłębiarki były na Wiśle cały czas. Teraz nic się nie dzieje. Kolejnym problem jest Natura 2000, a wiemy, że istnieją przepisy, pozwalające na prace refulacyjne nie tylko poza okresem lęgowym. Gdzie w tym wszystkim jest człowiek – mówi Wanda Smożewska reprezentująca Stowarzyszenie Obrońców Doliny Iłowsko-Dobrzykowskiej.
Uczestnicy konferencji zwracali uwagę, że siedziba regionalnego oddziału Wód Polskich została przeniesiona z Płocka do Włocławka, co utrudniło kontakt z tą instytucją.
Przewodniczący Rady Powiatu Płockiego Lech Dąbrowski zaproponował, by w sprawie pogłębiania Wisły zwołać wspólną sesję rad powiatu i miasta. Według ludowców mogłaby ona się odbyć wczesną jesienią.

tekst i fot. (jac)

Zobacz kolejny artykuł

Mieszkańcy Rutskich nie kryją niezadowolenia

W Płocku znajdziemy wiele murali – tych wykonanych przez uznanych artystów, ale także przez lokalnych …