Pomoże w zabezpieczaniu przed powodzią

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca przekazał nowy sprzęt, który będzie stacjonował w pompowni w Dobrzykowie. Są to m.in. dwa ciągniki, łódź kosząca, dwie koparki oraz drobniejsze narzędzia, takie jak kosiarki, pilarki, a nawet łopaty. Prezes w okolicy, gdzie przed dziewięcioma laty doszło do powodzi, mówił o potrzebie prowadzenia zadań inwestycyjnych, które doprowadzą do poprawy bezpieczeństwa powodziowego na tym newralgicznym odcinku Wisły.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie powstało na początku 2018 r. Jest głównym podmiotem odpowiedzialnym za krajową gospodarkę wodną. Zadaniem Wód Polskich jest prowadzenie działań z zakresu ochrony przed powodzią i suszą, a także ochrona jakości polskich zasobów wodnym.
Podczas konferencji prasowej prezes przedstawił działania, jakie zostały podjęte w ostatnim czasie. – Skupiamy się na poprawie warunków pracy naszych pracowników. To dotyczy warunków płacowych, jak również warunków sprzętowych. Zarząd Zlewni we Włocławku i okoliczne nadzory wodne zostały wyposażone m.in. w nowe traktory, koparki i samochody – mówił Przemysław Daca.
Prezes Wód Polskich podkreślał, że zarówno on, jak i pracownicy są świadomi tego, że dolina iłowsko-dobrzykowska jest szczególnie zagrożonym miejscem, który już dwukrotnie został dotknięty powodziami – w roku 1982 i 2010. – Temu terenowi trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, pracy oraz środków. Dlatego postanowiliśmy pokazać, że Wody Polskie uzbrajają się w tej chwili w bardzo poważny sprzęt po to, żeby tutaj prowadzić wszelkie prace na rzecz mieszkańców i zabezpieczenia przeciwpowodziowego – wyjaśniał prezes Wód Polskich.

Reklama
Na spotkaniu z dziennikarzami był obecny również Grzegorz Szymoniuk – zastępca dyrektora Departamentu Ochrony przed Powodzią i Suszą w Wodach Polskich, który przedstawił najważniejsze informacje na temat inwestycji oraz działań, które od swojego powstania podjęły Wody Polskie. – W zeszłym roku dokonaliśmy pogłębiania Wisły, czyli wykonaliśmy zadanie, o które bardzo zabiegali mieszkańcy. W sumie wykonaliśmy prace za 4,5 miliona złotych, dzięki którym udało się zmniejszyć osady w Wiśle o ponad 300 metrów sześciennych. Zakończyliśmy również dwuletnie zadanie polegające na remoncie dwóch zapór bocznych zbiornika włocławskiego w samym Płocku. Chodzi o zapory boczne Jordanów – Tokary – Radziwie, na które przeznaczyliśmy ponad 4 miliony złotych – tłumaczył.
Przedstawiciele Wód Polskich mówili również o tym, na czym będą się skupiali w tym roku. Przede wszystkim oprócz działań bezpośrednio związanych z Wisłą, instytucja zajmie się jej dopływami. Na rejon będący pod nadzorem zlewni we Włocławku przeznaczono już ok. 8 mln zł. Prace będą polegać na utrzymaniu mniejszych cieków wodnych, koszeniu wałów, konserwacji bieżących urządzeń hydrotechnicznych oraz wszelkich czynnościach niezbędnych do utrzymania pełnej sprawności infrastruktury.
Reklama
W tym roku Wody Polskie nie przewidują pogłębiania Wisły. – W związku z tym, że prace na Wiśle wykonaliśmy pod koniec zeszłego roku, w tym roku na razie nie planujemy dalszego pogłębiania. Na tym terenie nie ma zagrożenia związanego z wezbraniem powodziowym. Stany wód są niskie, w chwili obecnej możemy stwierdzić, że mieszkańcy są bezpieczni – wyjaśniał Grzegorz Szymoniuk.
Zdaniem prezesa Wód Polskich nowy sprzęt, który będzie stacjonował w Dobrzykowie, znacznie poprawi możliwości wykonywania zadań bieżących, które są niezbędne, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Płocka i powiatu płockiego. Przypomniał również, że w gospodarce wodnej są bardzo duże zaległości, które trzeba konsekwentnie nadrabiać.
Najważniejszym zadaniem, na którym skupiają się Wody Polskie, jest określenie stanu technicznego istniejących obwałowań i ich modernizacja. Jak podkreślał Grzegorz Szymoniuk, obwałowania w dolinie pochodzą z lat 60. i ich stan techniczny nie zagraża bezpieczeństwu, ale jest daleki od tego, co chciałaby osiągnąć instytucja. W najbliższym czasie Wody Polskie zajmą się remontem istniejących obwałowań.
Przemysław Daca przybliżył również plany na przyszłość. Jego zdaniem po najpilniejszych działaniach, takich jak modernizacja wałów, przyjdzie czas na przebudowę systemu w taki sposób, aby był w pełni funkcjonalny i spełniał swoje zadanie. W planach jest również stworzenie miejsc wsparcia technicznego, gdzie stacjonowałby sprzęt oraz wyspecjalizowane grupy interwencyjne.

Eliza Kinalska
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Szatan przed sądem

Na ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Gostyninie usiadł m.in. Mariusz T., tzw. Szatan z Piotrkowa, …

Jeden komentarz

  1. Skupiamy się na poprawie warunków pracy naszych pracowników. To dotyczy warunków płacowych, jak również warunków sprzętowych. Zarząd Zlewni we Włocławku i okoliczne nadzory wodne zostały wyposażone m.in. w nowe traktory, koparki i samochody – mówił Przemysław Daca. Słabo się skupia. Pracownicy nie chcą samochodów, łopat i motorówek na pokaz, chcą PODWYŻEK PŁAC o 100%. Nikt nie będzie jeździł traktorkiem za 2 tys. co najwyżej motorówką za 300tys. po mazurach oczywiście z pełną lodówką i dziewczyną pod prysznicem.