Płocka firma pomaga TOPR-owi

Śmigłowiec Sokół W-3 to maszyna od wielu lat używana przez ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jej rola w ratowaniu ludzkiego życia jest nieoceniona. W utrzymaniu sprawności maszyny od 3 lat pomaga płocka firma Krygol.
Inicjatywa pojawiła się spontanicznie. – Jakiś czas temu wpadłem na pomysł, że warto by było zrobić coś oryginalnego, zorganizować coś, czego do tej pory nie robiliśmy. Zawodowo zajmuję się auto detailingiem, prywatnie jestem miłośnikiem gór. To połączenie zaowocowało nietypowym pomysłem, czyli pomocą w utrzymaniu floty TOPR-u. Bo oprócz „Sokoła” zajmujemy się również samochodami ratowników – mówi właściciel firmy Łukasz Krynicki. – Od momentu pojawienia się pomysłu do jego realizacji minęło ok. pół roku. Tyle trwały formalności – dodaje.
Ekipa z Płocka dwa razy w roku wyjeżdża na kilka dni do Zakopanego, gdzie znajduje się baza TOPR-u. Usługi wykonują bezpłatnie. – Chcemy wykorzystać swoje umiejętności, aby wspomóc działalność ratowników. Dajemy im to, co potrafimy robić najlepiej – mówi inicjator pomysłu Łukasz Krynicki.
Remonty prowadzone przez firmę obejmują m.in. zabezpieczanie łopat wirnika oraz szyb w śmigłowcu. Pracownicy Krygolu zajmują się również ok. 20 samochodami, z których na co dzień korzystają ratownicy TOPR-u. W tym roku byli w Zakopanem podczas majówki oraz na przełomie listopada i grudnia.
Podczas wiosennych prac zajmowali się samochodami. – Przede wszystkim dbamy o wygląd pojazdów – polerujemy je, czyścimy, pierzemy tapicerkę. W góry pojechali wszyscy pracownicy firmy. Prace zajmują zazwyczaj 3-4 dni – mówi Łukasz Krynicki. – Na przełomie listopada i grudnia swój czas poświęcamy wyłącznie „Sokołowi” – dodaje.
Dlaczego to robią? Bo kochają góry i doceniają pracę ratowników. – Widziałem kilka akcji ratunkowych i to zainspirowało mnie do pomocy. Wiem, jak bardzo potrzebujemy tych ludzi i jak ciężka jest ich praca. W ten sposób dokładamy swoją cegiełkę do ich działań – podsumowuje Łukasz Krynicki.

(ek)
fot. Ze zbiorów firmy Krygol

Zobacz kolejny artykuł

Przyszli podziękować Jurkowi Owsiakowi

Czerwone naklejane serca, mnóstwo czerwonych balonów i wielkie, głośne „Siema!” zabrzmiało w niedzielny wieczór na …