Mieszkańcy Rutskich nie kryją niezadowolenia

W Płocku znajdziemy wiele murali – tych wykonanych przez uznanych artystów, ale także przez lokalnych amatorów sztuki. W 2012 roku przy ulicy Rutskich pojawił się mural nawiązujący do historii naszego miasta. Przypominał o bohaterach obrony Płocka przed bolszewikami. Przez lata wrósł w krajobraz osiedla Rembielińskiego na tyle, że gdy nagle został zamalowany, mieszkańcy nie kryli swojego niezadowolenia, zarzucając władzom spółdzielni wandalizm.
Swego czasu władze miejskie prowadziły szeroko zakrojoną akcję, w ramach której powstały wielkoformatowe obrazy, które rozsławiły Płock jako miasto przyjazne street artowi. Pomysł na stworzenie murali nawiązujących do historii Płocka i bohaterów z nią związanych pojawił się także w jednej z edycji budżetu obywatelskiego. I wygrał. Choć realizacja tego pomysłu odbyła się z różnymi komplikacjami, to ostatecznie płockie mury ozdobiły patriotyczne obrazy.
W 2012 roku podobny konkurs zorganizowała Fundacja Odnowy Zabytków Płocka im. Bolesława Krzywoustego w ramach V edycji funduszu grantowego. Najlepsze projekty zostały umieszczone w wybranych lokalizacjach. Jednym z nich był mural upamiętniający obrońców Płocka, który powstał na garażu wielopoziomowym przy ulicy Rutskich 7.
Do naszej redakcji zadzwoniła mieszkanka osiedla, która poinformowała nas, że mural, który powstał w ramach akcji, został zamalowany. Nie kryła przy tym swojego oburzenia. – Mieszkam w okolicy, doskonale pamiętam, jak powstał ten obraz. Mieszkańcy bardzo go polubili, świetnie wkomponował się w otaczającą go przestrzeń. Był dla mnie ważny także dlatego, że odnosił się do historii naszego miasta. Uważam, że dzięki takim akcjom udaje się zainteresować młodzież wydarzeniami z przeszłości – wyjaśnia czytelniczka. – Kiedy zobaczyłam, że został zamalowany, bardzo mnie to zdenerwowało. To lekceważenie młodych ludzi, którzy wkładają swoją pracę i energię w tworzenie. Jestem tym zniesmaczona, tym bardziej że to nie były jakieś bohomazy, tylko obraz upamiętniający naszych bohaterów – dodaje.

Reklama
O komentarz w sprawie poprosiliśmy przedstawicieli Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej, która w swoim zasobie posiada budynek, na którym znajdował się mural. Władze spółdzielni powołują się na stan techniczny budynku oraz bezpieczeństwo użytkowników.
W piśmie, które do nas skierowali, możemy przeczytać, że „przeprowadzona kontrola, polegająca na sprawdzeniu stanu technicznego elementów budynku narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne i niszczące działania występujące podczas użytkowania obiektu wykazała uszkodzenia tynku na elewacji. W celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkowania oraz poprawy estetyki budynku garażu wielopoziomowego (…) prace remontowe w/w budynku zostały uwzględnione w planie wydatków na remonty w roku 2018” – informuje kierownik administracji osiedla Rembielińskiego Janusz Dzięgielewski.
„Życie” murali zazwyczaj nie jest długie. To taka forma sztuki, która ma wpisaną w siebie ulotność. Tego, co zostało zamalowane, nie da się już odzyskać. Skoro jednak mieszkańcy tak polubili uliczną sztukę, może warto zaprosić artystów do współpracy i wspólnie stworzyć kolejny obraz, który będzie cieszył oko mieszkańców i odwiedzających Płock. Warto w ten sposób podtrzymywać dobrą opinię o naszym mieście i pozytywnym nastawieniu jego mieszkańców do street artu.

(ek)

Zobacz kolejny artykuł

Płockie Dni Muzyki Chóralnej

Chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses oraz Płocka Orkiestra Symfoniczna pod batutą Francesco Bottigliero zainaugurowali …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.