Najnowsze informacje

Cztery straszne stopnie

Dziury, odpryski płatów betonu, wystające pręty. To wystarczające słowa, żeby określić ruinę, w której za chwilę mogło dojść do nieszczęścia. A tak do niedawna wyglądały szerokie i wysokie schody, prowadzące do ośrodka zdrowia w Zągotach! Przez wiele lat nie były remontowane. Stały się więc niebezpieczne i trudne do pokonania dla osób niepełnosprawnych. Obok schodów nie było też podjazdu dla wózków i to nie tylko inwalidzkich. To już jednak przeszłość. Przeprowadzony został remont, na wykończeniu jest pochylnia, pozostały za to… niedomówienia. Być może dlatego, że cała ta inwestycja w dużej części jest finansowana przez samych mieszkańców gminy.
Zacznijmy jednak od początku. Obowiązek remontu po części spoczywał na Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Zągotach. Monika Lewandowska-Frąckowiak, kierowniczka ośrodka zwróciła się z tą sprawą do Urzędu Gminy w Bielsku. Wójt Michał Jabłoński zaznaczył, że jest to nieplanowana inwestycja. Obiecał pomoc, jednak zastrzegł, że część funduszy zakład musi zorganizować we własnym zakresie. Podpisane zostały stosowne pisma, wraz z wymaganymi w takim przypadku projektami budowlanymi podjazdu. Gmina przekazała wtedy materiał: klej, cement i piasek.
Monika Lewandowska-Frąckowiak dalszej pomocy szukała wśród mieszkańców gminy. Do akcji włączyli się radni i sołtysi. Zaczęła się wędrówka od domu do domu, od firmy do firmy. Ludzie przekonani o słuszności akcji nie skąpili grosza. Stąd schody już są. Ludzie bezpiecznie korzystają z usług ośrodka zdrowia i czekają na ukończenie budowy podjazdu. Do naszej redakcji trafiają jednak pytania, czy wójt gminy Bielsk nie mógł sfinansować w całości tej potrzebnej mieszkańcom inwestycji? Dlaczego najprawdopodobniej obiecał więcej materiału na schody dla ośrodka, a potem zabrał go, by dokończyć budowę zatoki dla autobusów PKS w Zągotach?
Maciej Jabłoński wyjaśnia: -Posiadam całą dokumentację sprawy oraz korespondencję z kierownictwem ośrodka w sprawie remontu schodów i budowy podjazdu w ośrodku zdrowia w Zągotach. Umowa była jasna. Urząd przeznacza cześć materiałów na tę nieplanowaną inwestycję, resztę ośrodek musi zorganizować sam. Do komitetu społecznego doktor Moniki Lewandowskiej-Frąckowiak przyłączyło się wielu radnych i sołtysów. Kazimierz Nowakowski, Andrzej Żółtowski, Zbigniew Bogdański opowiadali, że udało im się zebrać po 600, 800 zł. Urząd Gminy żadnych materiałów potem nie zabierał.
Wręcz przeciwnie. W tym samym czasie budowana była bowiem zatoka autobusowa w Zągotach – inwestycja Zarządu Dróg Powiatowych. Na zakończenie prac okazało się, że nie wykorzystano kilku metrów kostki brukowej. Jak przekonuje wójt, w porozumieniu między gminą a powiatem zostały one przekazane na rzecz budowy podjazdu w ośrodku zdrowia.
W ten sposób niejasna dla niektórych sprawa budowy schodów i podjazdu w Zągotach została wyjaśniona. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że udało się zrealizować przedsięwzięcie. Wyrazy uznania należą się z pewnością kierowniczce ośrodka, jak również mieszkańcom, że wspólnie udało im się dojść do porozumienia, dzięki czemu nowe schody służyć będą jednakowo wszystkim.
BeeS

Zobacz kolejny artykuł

Nagradzają dzieci swoich pracowników

Są młodzi, zdolni, mają świetne wyniki w nauce. I za to zostali nagrodzeni. Po raz …

POKiS ma już nową siedzibę, wielkie otwarcie we wrześniu

Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki rozpoczyna przeprowadzkę z budynku przy ul. Sienkiewicza do nowej siedziby …