Płock do puli ośmiu programów profilaktycznych dołącza właśnie kolejny. Tym razem oferuje najmłodszym mieszkańcom program bezpłatnych szczepień przeciwko pneumokokom. Zainteresowani będą mogli z nich korzystać jeszcze w tym roku, najprawdopodobniej już w sezonie jesiennym. A miasto zagwarantuje pieniądze na potrzeby programu aż do 2015 roku i najlepsze dostępne na rynku szczepionki.
Program to, jak podkreślał na konferencji prasowej poświęconej bezpłatnym szczepieniom prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, efekt współpracy z Okręgową Izbą Lekarską w Płocku. – Od dłuższego czasu wspólnie zastanawialiśmy się i rozmawialiśmy, w jaki sposób możemy poprawić bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Płocka i proponować ochronę w ramach takiej właśnie formy profilaktyki. Podobnie jak i samorządy kilku innych miast uważamy, że taki program jest ważny i potrzebny, stąd decyzja o jego wprowadzeniu – przedstawiał szczegóły prezydent Nowakowski.
Zadowolenia z takiego właśnie finału negocjacji z władzami miasta i ratuszowym wydziałem zdrowia nie krył propagator programu, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku Jarosław Wanecki. Podkreślał, że program niesie wiele korzyści. Najważniejszy jest tu oczywiście wymiar zdrowotny. Bo infekcje pneumokokowe są najgroźniejsze dla dzieci małych 2-, 3- i 4-letnich. – Dzieci tak zwane żłobkowo – przedszkolne są najbardziej narażone na tego rodzaju infekcje. Stanowią one dla najmłodszych zagrożenie zapalenia płuc, czy wcześniej inwazyjnej choroby pneumokokowej. W okresie przedszkolnym niosą zagrożenie pneumokokowego zapalenia ucha środkowego, które stanowi około 40% wszystkich zakażeń uszu – mówił Jarosław Wanecki.
Doświadczenia innych miast, jak chociażby Kielc, gdzie od kilku lat dzieci szczepione są przeciw pneumokokom, pokazują, że radykalnie zmniejsza się liczba zachorowań na zapalenie płuc. I to nie tylko w grupie dzieci, ale także osób starszych, powyżej 65 roku życia, z otoczenia dzieci szczepionych.
W Płocku, zgodnie z założeniami programu, będą zaszczepione dzieci w drugim roku życia. W przyszłym roku byłyby szczepione dzieci, które ukończyły 1 rok życia. – Innowacją tego programu jest to, że jako pierwszy jest zaplanowany na pięć lat. To daje gwarancję ciągłości szczepień wszystkim osobom, które do niego przystąpiły, i zapewnienia na ten cel niezbędnych środków – wyjaśniał Jarosław Wanecki.
Uprzedzając wątpliwości rodziców w kontekście planowanych zmian rządowych (nowy kalendarz szczepień ma obowiązywać od przyszłego roku i planowane jest tam między innymi wprowadzenie bezpłatnych szczepionek skojarzonych oraz szczepień pneumokokowych), Jarosław Wanecki wyjaśniał, że w tej sytuacji jak najbardziej sensowne jest wprowadzenie projektu. – Jest on tak pomyślany dla dzieci dwuletnich, że nawet jeśli skarb państwa wyłoży pieniądze na nowe szczepionki, to również będzie obejmował dzieci, które nie byłyby uwzględnione w programie rządowym. Będziemy w jednym roku mogli zaszczepiać większą liczbę dzieci niż to przewiduje ewentualnie zmieniony kalendarz szczepień – wyjaśniał doktor Wanecki.
Kolejny plus programu to kwestia finansowa. Rodzice, których dzieci skorzystają z programu, zaoszczędzą do kilkuset złotych. Bo komplet szczepień to obecnie kwota 480 zł. – Uwzględniając to, że pewna grupa dzieci została zaszczepiona, założyliśmy, że w tym roku zaszczepimy 715 dzieci. Jeżeli dzieci będzie więcej, to będziemy rewidować budżet, aby wszystkie mogły skorzystać z programu. Uwzględniając koszty i liczbę dzieci, musimy mieć w tegorocznym budżecie 343 tysiące zł. I taką kwotę prawie w całości mamy zabezpieczoną – szacował koszty prezydent Roman Siemiątkowski. Średnio rocznie planowane jest szczepienie 1250 dzieci, po dwie dawki szczepionki. To daje roczny koszt szczepionki około 600 tys. zł. Jak informował prezydent Siemiątkowski, koszt ten będzie zapisany w Wieloletnim Planie Finansowym.
Szczepienia realizować będą płockie przychodnie, które zostaną wyłonione w ogłoszonym niebawem konkursie. Organizatorzy programu mają nadzieję, że do udziału zgłoszą się wszystkie placówki podstawowej opieki zdrowotnej. Ideałem, na co zwracał uwagę Jarosław Wanecki, byłaby sytuacja, w której każde dziecko szczepione będzie we własnej przychodni. – Zależy mi na tym, aby każde dziecko było szczepione tam, gdzie ma własną kartę szczepień, własnego lekarza i pielęgniarkę od szczepień. Rodzic swobodnie mógł porozmawiać o zaleceniach, przeciwwskazaniach, wątpliwościach. Liczę, że wszystkie 22 przychodnie z terenu Płocka zgłoszą się do konkursu i będą brały udział w programie – wyrażał nadzieję Jarosław Wanecki.
W czasie konferencji nawiązano do realizowanego przez miasto od kilku lat programu innych szczepień przeciwko meningokokom. Od przyszłego roku program stopniowo będzie wygaszany. I będzie obejmował już tylko dzieci dwuletnie. Rodzice dzieci, które w przyszłym roku będą poza programem, a chcą w tym zakresie skorzystać z bezpłatnych szczepień, mogą jeszcze do końca roku zgłaszać się do swoich przychodni. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze