piątek , 28 Listopad 2014
Z ostatniej chwili:

Koncert Dżem w Płocku – zdjęcia-film

Niedzielny koncert „Dżemu” to jedno z najlepszych płockich wydarzeń kulturalnych tego roku. Fani szczelnie wypełnili amfiteatr i przez kilka godzin świetnie się bawili. Obowiązkowo zabrali ze sobą transparenty, wysłuchali nowych aranżacji znanych hitów. Odśpiewali też wspólnie sztandarowe przeboje – „Whiskey moja żono” czy „Czerwony jak cegła”.
„Dżem” to jedna z kultowych polskich kapel lat 80., historia polskiego bluesa, jak również wytwórnia wielkich przebojów, które znają na pamięć i starsi, i młodsi. Po śmierci charyzmatycznego frontmana – Ryśka Riedla, działalność grupy stanęła pod dużym znakiem zapytania. Wtedy na szczęście pojawił się Maciej Balcar. Jego wokal do złudzenia przypomina głos Riedla. I tak „Dżem” nadal koncertuje, a fani licznie stawiają się na każdym występie, co udowodnił niedzielny wieczór w płockim amfiteatrze.
O tym, że było to długo oczekiwane wydarzenie, świadczy fakt, że na koncert udało się sprzedać wszystkie bilety. Nasze tygodnikowe konkursy, w których do wygrania były wejściówki na imprezę, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. W niedzielę na Starym Mieście nie było szansy na zaparkowanie. W amfiteatrze panował ścisk i iście koncertowa atmosfera.
Przed „Dżemem” jako support wystąpił zespół Passion Fruit. Tworzą go młodzi chłopcy z Włocławka, którzy mają szansę dorównać „Dżemowi”. Po wygranej w konkursie „Sen o Dolinie Charlotty”, 15 sierpnia zagrali na jednej scenie z Quidamem, Nickiem Simperem z Deep Purple i Procol Harum na IV Festiwalu Legendy Rocka! Dla płocczan przygotowali godzinny set, w tym dwa covery grupy Cream i Led Zeppelin. Płocczanie oczywiście również docenili ich talent. Koncert odbył się pod patronatem Tygodnika Płockiego.

BeeS
fot. Dariusz Ossowski

9 Komentarze

  1. @Fanka: Dziekuje za rozwiniecie wypowiedzi. Akurat wypisane zarzuty w duzej mierze sa kwestia sporna. Spiewanie po angielsku jest zamierzeniem celowym i nie bedziemy tego zmieniac. Rozumiem ze moglo sie nie podobac i doceniam. Co do jezyka polskiego nie zamierzam polemizowac, bo mozesz miec racje:) Apropo kolejnych szans… Jest ich juz wiele:) Ja sam bardzo nie lubie swojego glosu, wiec rozumiem Cie doskonale :P Co do wizerunku … to jest dla mnie forma zabawy … wiele gwiazd rocka znacznie wiekszych niz Dzem docenilo takie poczynanie i bede sie go trzymal:) Nie mniej jednak szanuje opinie. Pozdrawiam :)

  2. Do vocal Passion Fruits
    Wszystko było ok.przez pierwsze dwie minuty dopóki nie pojawil się wokalista i nie zaczął zgrywać wielkiej gwiazdy,klaść się na scenę itp.Może mieli byście szansę zaistnieć w innych warunkach,ale niestety występując przed taką legendą jaką jest zespoł Dżem ,zdolności wokalne powinny być na wyższym poziomie,sama muzyka jeszcze w oststeczności może by uszła,a to co najbardzej wzbudza moją niechęć to to,że polscy artysci ,którzy chcą zaistnieć,nie potrafią zaśpiewać w ojczystym języku,wszystkie piosenki wykonane zostały po angielsku,ale co tu się dziwić ,jak wokalista za dobrze nie potrafił wysłowić się po polsku ,a co dopiero zaśpiewać,?Ale spoko ,może kiedyś ktoś da Wam „szansę spróbować jeszcze raz,jeszcze jeden,jeden raz….”:)

  3. to był jeden z najpiękniejszych wieczorów w moim życiu. kochałam, kocham i będę kochać DŻEM miłością bezgraniczną i dozgonną <3 dziękuję za zorganizowanie ICH właśnie koncertu w moim Płocku !
    młodzi chłopcy z Włocławka, którzy mają szansę dorównać „Dżemowi” – nie ma mowy. to było zwyczajnie słabe. bardzo słabe.

  4. Było wspaniale…
    (…) w życiu piękne są tylko chwile, dlatego czasem warto żyć (…)

    Pozdrawiam wszystkich miłośników Dżem’u.

  5. vocal Passion Fruit

    Do Fanka: Bardzo się cieszę, że pojawiła się opinia negatywna na temat PF. Serdecznie proszę o rozwinięcie krytyki w sposób konstruktywny, ażeby i dla nas wypłynęła jakaś lekcja.

  6. „Po śmierci charyzmatycznego frontmana – Ryśka Riedla, działalność grupy stanęła pod dużym znakiem zapytania. Wtedy na szczęście pojawił się Maciej Balcar. Jego wokal do złudzenia przypomina głos Riedla.”

    Tak, tak. Widzę, że autor „świetnie” zna biografię zespołu.

  7. ale ludziska bawili się pięknie, w sumie przy takich „hiciorach ” trudno się nie bawić. Gratulacje za zorganizowanie tak fajnego koncertu z takim zespołem, brakowało takiej imprezy w Płocku.
    Chętnie zobaczyłbym w Płocku inne zespoły: Myslovitz, po przerwie Edytkę Bartosiewicz.

  8. Niesamowity koncert,bo zespół niesamowity :)muzyka pierwsza klasa,atmosfera niepowtarzalna,kto nie był niech żałuje!!!warto bylo nawet przemęczyć się słuchając godzinę zespołu Passion Fruit czy jak tam się nazywali te chłoptasie z Włoc ławka:(

  9. Dawno tak dobrze nie bawiłem się w płockim amfiteatrze, przy tak dobrej muzyce. Dzięki za wspomnienia.