Najnowsze informacje
anal pump

Budujmy Europę na wartościach

W niedzielę 15 grudnia prezydent Lech Wałęsa gościł na Mazowszu Płockim. Odwiedził Sobowo i Brudzeń Duży. W gimnazjum w Brudzeniu na nadzwyczajnej sesji Rady Gminy odebrał tytuł Honorowego Obywatela. – Ja sobie marzyłem tylko, by zburzyć tamten porządek. Żałuję dziś, że nie marzyłem, co zbudować potem. Razem z wami zburzyłem porządek i oddałem to demokracji – powiedział.
Lechowi Wałęsie przyznano tytuł „za wyjątkowy wkład w rozwój demokracji w Polsce, Europie i na świecie” podczas uroczystej sesji Rady Gminy w Brudzeniu Dużym. Uchwałę odczytał przewodniczący rady – Eugeniusz Kaim. Laudację wygłosił wójt Andrzej Dwojnych. Podkreślił m.in. że jednym z najważniejszych osiągnięć lidera „Solidarności” było przywrócenie wolności słowa. Za jego prezydentury wojska sowieckie zostały z Polski wycofane, a polityka zagraniczna została ukierunkowana w stronę NATO i Unii Europejskiej. – Zanim pan, panie prezydencie, wyjechał z tej ziemi, by, używając przenośni „skruszyć głową gmach komunizmu”, to tu na tej ziemi się pan urodził, tu się pan wychował i rozpoczął swoją wspaniałą wędrówkę ku służbie na rzecz wolnej Polski i demokratycznego świata. Panie prezydencie, jako mieszkańcy pamiętamy o tym i jesteśmy z tego faktu niezwykle dumni – powiedział. Honorowemu Obywatelowi gratulował marszałek Adam Struzik, który akcentował, że dzięki transformacji udało się w Polsce zbudować system samorządu terytorialnego. Z kolei starosta Michał Boszko cieszył się, że urodzony w pobliskim Popowie prezydent kontynuuje najlepsze tradycje swojego krajana, Pawła Włodkowica.
– Kto by przypuszczał, że chłopak z tego terenu, bez wielu szkół, bez przygotowania odegra taką rolę – powiedział w przemówieniu Lech Wałęsa. – Miałem tylko dwie rzeczy: wiarę w to, co robię i wiarę w Pana Boga. Nic więcej – podkreślał. Mówił, że zwycięstwo „Solidarności” było możliwe dzięki temu, że ludzie zdołali niezależnie się zorganizować. Ogromną rolę odegrał także wybór Polaka na papieża. – Ja do tego czasu, przez 20 lat, zorganizowałem 10. ludzi chętnych do walki. A kiedy nastał nasz Ojciec Święty, przez rok miałem 10 milionów. Ani lepiej nie robiłem, ani nie byłem mądrzejszy, ani nie miałem więcej pieniędzy. Ojciec Święty uruchomił wartości. My uwierzyliśmy i poszliśmy do przodu – powiedział. – Gdy macie dzisiaj wątpliwości, to sięgnijcie po wartości, budujcie na wartościach, a wtedy zbudujemy dobry świat. Idzie wielki bój w świecie o to, na jakich fundamentach chcemy budować Polskę, Europę, Unię Europejską, globalizację. Budując przyszłość, musimy zwrócić uwagę, że największe zwycięstwa najmądrzej nam wyszły wtedy, kiedy łączyliśmy materializm z duchowością, z Bogiem, z wiarą – zaapelował Lech Wałęsa.
Lech Wałęsa otrzymał w prezencie fotokopię aktu swojego chrztu i aktu ślubu spoczywających na miejscowym cmentarzu rodziców: Feliksy i Bolesława. Zanim odebrał tytuł honorowego obywatela Brudzenia, uczestniczył we mszy świętej w ich intencji, którą celebrowali ks. Jacek Daszkowski i ks. Jan Płaciszewski, w kościele św. Hieronima w Sobowie. Ks. Jacek Daszkowski przypomniał w homilii rodzinę Wałęsów. – Tu 70 lat tamu przyszedł pan na świat w niedalekim Popowie. Tata, z zawodu cieśla, cieszył się szacunkiem i poważaniem społeczności lokalnej. Za uchylanie się od pracy na rzecz okupanta w trakcie II wojny światowej został wysłany do obozu pracy, z którego wrócił wycieńczony i wkrótce odszedł. Mama Feliksa wychowywała dzieci w duchu patriotyzmu i pobożności. Stąd pan prezydent wyniósł te wszystkie wartości, które są ważne dla chrześcijanina – mówił. Rodzice Lecha Wałęsy pobrali się w kościele w Sobowie w 1934 roku. 3 listopada 1943 roku w kościele w Mokowie Lech został ochrzczony. Niewielki kawałek ziemi słabej jakości nie wystarczył na prowadzenie samodzielnego gospodarstwa, dlatego wielu przodków prezydenta wyjeżdżało do USA. Lech Wałęsa na Mazowszu Płockim spędził prawie ćwierć wieku swojego życia. Potem wyjechał w poszukiwaniu pracy do gdańskiej stoczni.
Po mszy, którą uświetniła swoją grą orkiestra z Sobowa, Lecha Wałęsę witali znajomi. Był wśród nich m.in. Wiktor Czachorowski, który chodził z nim do szkoły podstawowej. – Znamy się od maleńka. Razem z Lechem kończyliśmy podstawówkę w Chalinie, chodziliśmy do Sobowa na katechizm. Prezydent od czasu do czasu przyjeżdża w odwiedziny do swoich krewnych – opowiadał. Mamę Lecha Wałęsy pamięta jeszcze Józef Kisielewski. – To była bardzo pracowita niewiasta, miła, chodziła do kościoła – wspominał. Po uroczystej sesji Rady w szkole podstawowej rozpoczęło się spotkanie opłatkowe z udziałem Lecha Wałęsy, samorządowców i mieszkańców gminy.
Lena Szatkowska
fot. Dariusz Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Targi dla rodziców i dzieci

W najbliższy weekend, 28 i 29 października, w płockim Domu Technika odbędą się Targi Rodzice …