Najnowsze informacje
anal pump

Blokada na ul. Granicznej

W miniony piątek działacze płockiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej zablokowali przejazd ul. Graniczną. To już trzecia akcja, która ma zwrócić uwagę na problemy komunikacyjne Płocka. Działacze lewicy zapowiadają kolejne blokady.
Po dwukrotnym zablokowaniu drogi krajowej nr 62 w Słupnie przyszedł czas na blokadę w Płocku. Działacze SLD przyprowadzili akcję na ul. Granicznej. Oddana półtora roku temu do użytku ulica jest teraz wykorzystywana głównie przez kierowców samochodów ciężarowych. – To nasza trzecia i oczywiście nie ostatnia akcja. Dlaczego w Płocku? Chcemy wywalczyć przybliżenie przebiegu drogi szybkiego ruchu S10 do naszego miasta, wybudowanie obwodnicy i trasy kolejowej Płock – Modlin. Najważniejsze jest wyprowadzenie transportu materiałów niebezpiecznych z miasta. Ul. Graniczną wybraliśmy dlatego, by pokazać władzom, że projektowanie drogi kolejowej do Płocka właśnie w tym miejscu jest błędem. W ciągu kilku minut zrobił się duży korek – mówi szef rady miejskiej SLD w Płocku Arkadiusz Iwaniak.
Zdaniem przewodniczącego płockiej lewicy rozwiązaniem jest wybudowanie wiaduktów kolejowych na ul. Granicznej, Żyznej oraz nad budowanym właśnie pierwszym etapem obwodnicy miasta. Mogą też powstać szlabany. – Przy tym drugim rozwiązaniu będzie się działo to, co podczas naszej blokady – dodaje A. Iwaniak. Akcja SLD na rzecz poprawy układu komunikacyjnego i wyprowadzenia transportu materiałów niebezpiecznych z miasta rozpoczęła się rok temu i działacze partii zdają sobie sprawę, że ich działania nie przyniosą natychmiastowego efektu. – Wiemy, jakie są finanse państwa i miasta. Jednak musimy robić wszystko, by w Płocku żyło się lepiej – tłumaczy A. Iwaniak.
Duży ruch samochodów ciężarowych na ul. Granicznej jest problemem dla mieszkańców, szczególnie w okolicach skrzyżowania z ul. Pasternakiewicza. Skręcające z niej w Graniczną tiry mieszczą się z trudem. – Mieszkamy tu prawie 40 lat. Prowadzimy gospodarstwo rolne. To była ulica lokalna, a osoby z Urzędu Miasta przekształciły ją na obwodnicę. Na zakręcie, który jest naprzeciwko naszego domu, tiry zatrzymują się, potem gazują, czasami muszą stać, bo się nie mieszczą. Kiedyś przez dwie godziny naliczyłam 350 dużych samochodów, nie licząc osobowych. Równolegle do naszej ulicy buduje się jakąś drugą małą obwodnicę. Nie wiem, kiedy zostanie oddana i czy odciąży naszą ulicę – opowiada mieszkanka ul. Granicznej Jadwiga Sierocińska.    (jac)
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Czas na odpust w Farze i jarmark Św. Bartłomieja

Czas na Jarmark św. Bartłomieja. Znów na Starówce staną kramy z różnościami. A do tego …