Najnowsze informacje
anal pump
fot. Archiwum

Kobieta na motocyklu

Kto powiedział, że motocykle to typowo męskie zabawki? To teraz obowiązkowy dodatek dla dziewczyn z oktanami zamiast krwi. Oczywiście w Płocku – stolicy najdroższej benzyny – takich pań nie brakuje!
– Często słyszę „wooow, kobieta na motocyklu przyjechała” – mówi Luiza Korpowska, filigranowa blondynka, na co dzień wychowawca w internacie w Zespole Szkół im. Leokadii Bergerowej. Jej sprzęt to suzuki GSR 600. To sportowo-turystyczny nakedbike, czyli motocykl bez owiewek o mocy prawie 100 KM. Prędkość maksymalna to ponad 220 km/h. Do setki rozpędza się w dobre 3 sekundy. Jest moc, jest wykop i… 20 punktów na koncie naszej motocyklistki. – Jak pech, to pech – tłumaczy Luiza. Sezonowo wykręca 10 tys. km. Jeździ zaledwie od 4 lat. Pasją zaraził ją mąż. Dziś koleżanki zgodnym chórem podkreślają, że to prawdziwa mistrzyni na drodze.
Ewa Jastak, posiadaczka yamahy fazer i pięknych długich włosów do pasa – tajnej broni na niejednego stróża prawa z drogówki, mówi, że sezon motocyklowy mógłby dla niej trwać 12 miesięcy.


Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska

Zobacz kolejny artykuł

Zgubne ponęty trucizny alkoholowej

Niegdyś alkohol sprzedawano w karczmach i szynkach, produkowano w prywatnych gorzelniach i browarach. Czasami służył …

Jeden komentarz

  1. mąż zaraził?Mhm