Najnowsze informacje
anal pump

Ekologia to dla nich codzienność

Dla wielu uczniów przyroda, a w starszych klasach biologia nie są przedmiotami, na które czeka się z niecierpliwością, a potem idzie się na lekcje z wypiekami na twarzy. Są jednak takie szkoły w kraju, gdzie wiedza o tym, co nas otacza, jest przekazywana bardzo atrakcyjnie, w terenie, gdzie można wszystkiego dotknąć i samemu się przekonać, że jesteśmy jej częścią. Takie szkoły od sześciu lat biorą udział w akcji „Ożywić Pola”, w których bohaterem jest co roku inny zwierzak.
W VI edycji akcji organizowanej przez Polski Związek Łowiecki przy współpracy Łowcy Polskiego, wzięło udział 169 szkół z terenu całego kraju. Ostatecznie po obejrzeniu wszystkich prac i sprawozdań jury uznało, że nagrodzonych zostanie 31 laureatów, a dodatkowo 21 szkół znalazło się w szerokim finale i także zostały nagrodzone przez organizatorów.
Wśród uczestników akcji znalazły się cztery przedszkola, w gronie laureatów tylko jedno. To maluchy z Miejskiego Przedszkola nr 11 w Płocku, których koordynatorem była Renata Szachmytowska. Dzięki przyrodniczym zajęciom, wspólnie z dziećmi uczyli się, jak pomagać zwierzętom.
Do tej pory bardzo rzadko się zdarzało, by szkoła, która debiutuje w akcji, weszła do finału. A jednak uczniowie Szkoły Podstawowej w Nowym Duninowie, korzystając z pomocy strażnika leśnego Sławomira Lipskiego, pokazali, że można dokonać tej sztuki. Koordynatorem akcji była Ewa Romańska, której pomagały nauczycielki: Elżbieta Maciejewska i Katarzyna Sieradzka.
Po raz szósty w akcji wzięli udział uczniowie Szkoły Podstawowej w Leszczynie Szlacheckim, dla których obcowanie z przyrodą nie jest niczym dziwnym. Mieszkając w pobliżu lasu wiedzą, jak ważne jest współdziałanie z naturą. A jeśli do tego mają przyjaciół, którzy pomagają im zrozumieć, co dzieje się w lesie, jakie zwyczaje mają zwierzęta i jak im można na co dzień pomagać, wtedy aktywna edukacja ekologiczna jest dla nich „chlebem powszednim”.
Trudno się więc dziwić, że od lat są wśród laureatów akcji. W roku ubiegłym wygrali konkurs i otrzymali w nagrodę 10 tys. zł. Za te pieniądze ufundowali szkole sztandar, który został całej społeczności lokalnej wręczony 14 października 2010 roku.
Nikt nie miał zatem najmniejszych wątpliwości, że w szóstej edycji uczniowie także przystąpią do akcji. Dodatkowym atutem byli przyjaciele szkoły, których z roku na rok jest coraz więcej. Bo nie da się zaprzeczyć, że zajęcia w szkole to jedna wielka lekcja przyrody, w której stale uczestniczą, obok uczniów, ludzie, którzy mają do przekazania mnóstwo ciekawych informacji na temat aktywnej edukacji ekologicznej.
Koordynatorem akcji w Leszczynie Szlacheckim jest Iwona Grabowska, wspomagana przez Sławomira Lipskiego, ale nad wszystkim czuwa dyrektor szkoły Joanna Bojanowska. Znakomitymi animatorami są dzieci, które na co dzień mają mnóstwo okazji do obcowania z przyrodą. Bo jak inaczej nazwać znalezienie przy szkole zajączka, nazwanego później Hubertem, który został uratowany dzięki odwiezieniu do ośrodka rehabilitacyjnego do Miszewa, skąd wrócił do lasu. To właśnie tam na początku akcji, która w tym roku była poświęcona sarnie, mogli obserwować to zwierzę spacerujące po szkolnym boisku. Czy jest lepsza możliwość do obserwacji przyrody?
Przez cały rok szkolny 2010/2011 młodzież uczestniczyła w wielu konkursach przyrodniczych, wycieczkach, a zimą dokarmiała ptaki i zwierzęta. Porządkowali także ścieżkę przyrodniczą w Sikorzu, wsiedlali bażanty i przygotowywali remizy śródpolne, w których nasadzali setki drzew i krzewów. Uczestniczyli w „leśnych rozmowach”, podczas których dzielili się doświadczeniami i obserwacjami.
Niesamowitym doświadczeniem dla nich było porządkowanie jesienią terenów leśnych. – Wysprzątaliśmy wtedy około 60 ha terenów leśnych wokół Wykowa, Słupna i Białobrzegów – opowiadają. – Wiosną wróciliśmy na ten teren i okazało się, że nadal leżą tam zwały śmieci, na dodatek jak śnieg stopniał, to naszym oczom ukazały się dzikie wysypiska. Szkoda, że ludzie, i to nie tylko miejscowi, także turyści, tak traktują las. Można tam było znaleźć wszystko, butelki, papiery, torebki foliowe, nawet meble i fragmenty większych przedmiotów. Trudno wymienić wszystkie ekologiczne imprezy, jakie zostały zorganizowane w szkole. Nad wieloma miał patronat nadleśniczy Nadleśnictwa Płock Zbigniew Suchodolski, nad innymi leśniczy ze Słupna Andrzej Jankiewicz, stałymi gośćmi byli członkowie kół łowieckich, którzy uczestniczyli w wielu akcjach.
Uczniowie szkoły próbowali z powodzeniem zainteresować akcją szkoły z innych krajów europejskich, na razie przyłączyli się młodzi ludzie z Rumunii, Wielkiej Brytanii i Turcji. Kontaktują się przez internet, proponując nowym kolegom ekologom zadania do wykonania.
– W tym roku projekt jeszcze raczkuje, ale mamy nadzieję, że z każdym rokiem będzie zataczał coraz szersze kręgi, że trafimy do kolegów i koleżanek z kolejnych krajów – obiecują.
Uczniowie z Leszczyna Szlacheckiego w tym roku nie wygrali konkursu, ale zdobyli srebrne medale. W nagrodę otrzymali czek w wysokości 3 tys. zł i wiele nagród rzeczowych. Na razie nie wiedzą jeszcze, na co przeznaczą pieniądze, ale na pewno posłużą one całej lokalnej społeczności.    (Jol.)

Zobacz kolejny artykuł

Likwidacja szkoły w Lipiankach

Na ostatniej sesji radni gminy Nowy Duninów podjęli decyzję o zamiarze likwidacji szkoły w Lipiankach. …