Najnowsze informacje
anal pump

Ala choruje na nowotwór oka. Rodzice proszą o pomoc

Ala cierpi na rzadki nowotwór oka występujący u dzieci i niemowląt, najczęściej między 1. a 3. rokiem życia. Alę poddano trzem zabiegom krioterapii i dwóm chemioterapii. Wyniki wykonane po zabiegu potwierdziły, że komórki nowotworowe zniknęły. Radość rodziców była ogromna. Niestety, nie na długo. Zaledwie kilka tygodni minęło, gdy pojawiły się ponownie.
W marcu czekają ją kolejne badania i wyniki, które potwierdzą, czy tym razem udało się zniszczyć siatkówczaka. Leczenie dziewczynki finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak każdorazowy wyjazd do stolicy, trwający średnio około trzech dni kosztuje rodziców tysiąc złotych. To przekracza możliwości finansowe rodziny.
Do tej pory starali się radzić sobie sami i nie prosić nikogo o pomoc, ale z jednej pensji męża ciężko jest żyć przez cały miesiąc i wyjeżdżać do Warszawy oraz na konsultacje w Londynie u doktora Hungerforda, który w leczeniu siatkówczaka ma 32-letnie doświadczenie i potwierdził najgorsze: guz zaczął się odradzać.
Aby uratować oczko Ali, trzeba podać jej kosztowną chemię Melphalan bezpośrednio tętnicą udową do oka. Wtedy skuteczność jej działania wyniesie 80%!!!
Niestety, koszt podania jednej dawki to 18 300 funtów, a do tego przed każdym badaniem musimy mieć badanie oka za 2320 funtów. Takich dawek potrzebujemy aż trzy w odstępach 4 tygodniowych, zatem czasu na zebranie pieniędzy jest niewiele.
Osoby, które chciałyby wesprzeć rodzinę dziewczynki w walce ze złośliwym nowotworem oka, mogą wpłacać pieniądze na konto:
PL 31 1240 6986 1000 0000 0435 5693 Bank-Pekao
W tytule przelewu należy podać dopisek „Ala-Lis”
Rodzina jest bardzo wdzięczna za udzielone wsparcie.
(mh)

Zobacz kolejny artykuł

Wystawa malarstwa ks. Tadeusza Furdyny w Muzeum Diecezjalnym

24 listopada (piątek) o godz. 17.00 w Muzeum Diecezjalnym w Płocku (Opactwo Pobenedyktyńskie) otwarta zostanie …

Jeden komentarz

  1. Proszę o nazwę odbiorcy

    Do przelewu, oprócz numeru konta i ew. dopisku, potrzebna jest nazwa odbiorcy, czyli imię i nazwisko osoby albo nazwa firmy, do której należy konto. Domyślam się, że w tym wypadku będzie to jedno lub oboje rodzice Ali albo jakaś fundacja, która organizuje zbiórkę. W artykule zabrakło tej informacji.

    Tymczasem w sieci krąży rozsyłany mailami podobny apel o pomoc dla Ali, ale z innym numerem konta:

    32 1240 6986 1000 0000 0426 35xx (ostatnie dwie cyfry celowo ukrywam).

    Czy to jest druga, równie dobra ścieżka pomocy, czy może ktoś skrajnie nieuczciwy, bez serca, duszy i sumienia próbuje przechwycić część pomocy do własnej kieszeni? Byłaby to pilna robota dla prokuratury.