Najnowsze informacje
anal pump

Nie użyczaj nikomu swojego konta bankowego

Od wielu lat policja ostrzega, by pod żadnym pozorem nie ujawniać swoich danych osobowych. Oszuści, którzy wymyślają coraz to nowe sposoby, by nas okraść, zaskakują nawet funkcjonariuszy policji. Kiedy już babcie i dziadkowie nie dają się nabrać metodą „na wnuczka” i coraz mniej starszych osób decyduje się na „współpracę z policją”, wprowadzają w życie bardziej wyrafinowane metody. Nasza czytelniczka opowiedziała nam o kolejnej, niestety udanej, formie oszustwa.
Pani Hanna ma bardzo trudną sytuację rodzinną. Sama wychowuje dwoje dzieci w wieku szkolnym, ma mieszkanie w fatalnym stanie i nie pracuje. Owszem, dorabia za niewielkie kwoty, ale ma nie zawsze skrupulatnie przez pracodawcę wypłacane pieniądze.
Jej życie nie polega na tym, że siedzi, narzeka i czeka, że może coś się zmieni. Szuka pracy we wszystkich możliwych miejscach. Na początku tego roku dała ogłoszenie, że poszukuje stałej pracy. Co prawda nikt z konkretną ofertą się nie odezwał, za to od jednego z internautów padła propozycja innego rodzaju.
– Na moje ogłoszenie o poszukiwanie pracy odezwał się pan, który poprosił, żeby na kilka miesięcy udostępnić mu rachunek bankowy. Tłumaczył, że jego żona zabiera mu wszystkie zarobione pieniądze, że tropi jego konta i czyści do zera. A on ma na oku niezły interes i musi znaleźć rozwiązanie problemu. To rozwiązanie to właśnie użyczenie mojego konta, na które spływać będą zarobione przez niego pieniądze. Owszem, ja dostanę niewielką działkę, ale w końcu to tylko taka drobna przysługa – opowiada pani Hanna.
Pan, nazwijmy go Pawłem, przesłał na adres mailowy pani Hanny skan dowodu osobistego oraz oświadczenie, że wszystkie problemy, jakie wynikną z tego użyczenia bierze na siebie. Właścicielka konta nie będzie miała z tego powodu żadnych kłopotów, a już na pewno finansowych.
W tej sytuacji zdesperowana pani Hanna, dla której każda złotówka była cennym zarobkiem, zgodziła się i przekazała panu Pawłowi upoważnienie na korzystanie ze swojego rachunku bankowego.
Po kilku miesiącach okazało się, że do pani Hanny dobijają się oszukani nabywcy oferowanych przez pana Pawła artykułów elektrycznych, którzy, mimo wpłacenia na jej konto pieniędzy, towaru nigdy nie zobaczyli.

Zobacz kolejny artykuł

Ktokolwiek coś wie…

9 września 2014 r. przyszedł na świat Piotruś. Szybko okazało się, że rodzice nie będą …