Tramwajem od Imielnicy do szpitala
08.09.2010 | Autor: Tygodnik Płocki | Kategorie: Temat numeru
Niemal we wszystkich miastach świata jednym z największych problemów jest układ komunikacyjny. Przez kolejne lata samochodów przybywało, a drogi wcale nie dawały się ani wydłużyć, ani poszerzyć. Dziś praktycznie nie ma takiej aglomeracji, której mieszkańcy nie tracą cennego czasu w korkach. Nie inaczej jest w Płocku. Właśnie dlatego jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony i, być może, rozstrzygnięty przetarg na budowę szybkiej linii tramwajowej. Zwycięzca będzie potrzebował około roku na wykonanie prac projektowych, zaś realizacja inwestycji to kolejne dwa lata. Jeśli zatem wszystko pójdzie zgodnie z planem obecnych władz miasta, na przełomie 2013 i 2014 roku po Płocku będzie jeździł szybki tramwaj.
Włodarze miast różnie radzą sobie z problemami komunikacyjnymi. Niektórzy zakazują wjazdu do centrum, inni rozbudowują komunikację miejską tak, by mogło korzystać z niej więcej osób, jeszcze inni stawiają na obwodnicę, by poza granice miasta „wyrzucić” cały ruch tranzytowy. Oczywiście każdy z tych sposobów ma swoje zalety i wady.
Przed kilkoma miesiącami Płock żył pomysłem prezydenta Mirosława Milewskiego, który zaproponował budowę szybkiej linii tramwajowej główną ulicą miasta. Przypomnijmy, że w latach 60., kiedy do Płocka zawitała Petrochemia i miasto zaczęło się rozrastać, przy budowie Al. Jachowicza zaplanowano szeroki pas między jezdniami, po którym w niedalekiej przyszłości miał jeździć pojazd na szynach. Przez kolejne lata projekty odkładano na półkę z jednego powodu. Nikt nie twierdził, że pomysł jest zły, ale kolejnych decydentów przerażały koszty. Zawsze było mnóstwo innych palących problemów do rozwiązania. Od lat 90. wydawało się, że plany budowy tramwaju wyrzucono do kosza i ten środek lokomocji nigdy nie będzie jeździł przez Płock.
Wielkim zwolennikiem szybkiego tramwaju jest obecny prezydent miasta Mirosław Milewski. W 2006 roku w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym znalazła się propozycja, by w latach 2008-2010 powstały w Płocku dwie linie tramwajowe. Tory miały prowadzić z Podolszyc środkiem Alei Piłsudskiego i Jachowicza do Orlenu oraz do szpitala na Winiarach. Koszty inwestycji były niezmiernie trudne do oszacowania, pewne było tylko jedno – samorząd miał sfinansować jedynie czwartą część kosztów, reszta pochodziłaby z funduszy unijnych. Projekt trafił do planu, ale znów na ten temat było cicho, aż do listopada 2008 roku, kiedy to miasto ogłosiło kampanię informacyjną, na koniec której został przeprowadzony wśród płocczan sondaż. Mieszkańcy miasta mogli wypełnić ankietę albo zagłosować na stronie internetowej, czy są za, czy przeciw tramwajowi. W styczniu 2009 roku ogłoszono, że według przeprowadzonych badań prawie 80% płocczan chce tramwaju, a 70% chce nowoczesnej jego wersji na kołach. W tej sytuacji prezydent nie miał innego wyjścia, jak podjąć decyzję o budowie szybkiej linii.
Minęło znów kilka miesięcy i oto dotarła do nas informacja, że rozpoczęła swoją działalność spółka Inwestycje Miejskie Sp. z o.o., której zadaniem jest wybudowanie linii tramwajowej.
– Nie da się ukryć, że brakuje sensownego połączenia centrum z Podolszycami i osiedlami najdalej położonymi – mówi Krzysztof Jaworski, prezes spółki Inwestycje Miejskie. – Faktem jest również to, że duża część mieszkańców Płocka codziennie przemierza trasę przez centrum miasta do szpitala na Winiarach i do Orlenu. Wszyscy zdają sobie sprawę, że z roku na rok zwiększa się ruch samochodów osobowych, co powoduje ogromne korki w godzinach szczytu porannego i popołudniowego. Znalezienie miejsca parkingowego w centrum miasta, w okolicy szpitala czy na terenie Orlenu bardzo często graniczy z cudem.
A poza tym wszyscy muszą sobie zdawać sprawę z tego, że z roku na rok będzie coraz gorzej, bo samochodów przybywa i miasto czeka paraliż, a to oznacza, że konieczne jest przeorganizowanie układu komunikacyjnego miasta. Trzeba znaleźć takie rozwiązanie, które zaakceptują mieszkańcy i zechcą z niego korzystać, które będzie szybkie, punktualne, a nie będzie powodować dodatkowych korków. Zdaniem włodarzy miasta może to być właśnie tramwaj. Nie wydziela spalin, jeden wagon zabiera większą liczbę pasażerów niż autobusy czy trolejbusy, jest szybki i wygodny, nie powoduje „korków” na ulicach, a ponieważ porusza się pomiędzy pasami ruchu, nie pogarsza warunków jazdy samochodem. W porównaniu do autobusów jest tańszy w eksploatacji, a także przyjazny dla środowiska naturalnego.
Choć spółka działa od końca 2009 roku, to podjęła już pewne znaczące decyzje. Co wiadomo dziś? – Linia tramwajowa rozpoczynać będzie swój bieg od skrzyżowania ul. Wyszogrodzkiej z ul. Harcerską i prowadzić do szpitala na Winiarach – dodaje prezes. – Wiadomo także, jaki będzie jej przebieg do skrzyżowania Al. Jachowicza i ul. Łukasiewicza. Pozostaje sprawa dalszego przebiegu linii, do ronda Grabskich. Rozwiązania są dwa. Jedno to poprowadzenie tramwaju ul. Łukasiewicza, drugie – ul. Dobrzyńską. Prawdopodobnie wybrana zostanie wersja z ul. Łukasiewicza, za której wyborem przemawia większa liczba potencjalnych pasażerów, jak i możliwość dołączenia w późniejszym terminie nitki do Orlenu.
Uruchomienie linii tramwajowej wiąże się z przebudową ulic, z wybudowaniem mostów, wiaduktów, z przeorganizowaniem ruchu na niektórych odcinkach. Jednak zmiany te znajdują uzasadnienie i są po to, by usprawnić poruszanie się po Płocku, to krok w stronę mieszkańców miasta. Na razie, przed rozstrzygnięciem postępowania przetargowego i wyłonieniem wykonawcy, trudno mówić o szczegółach, ostatecznych kwotach dotyczących tej inwestycji. Wiadomo, że środki, które zostały przeznaczone na realizację zadania, są ograniczone możliwościami budżetowymi.
W ciągu najbliższych miesięcy, na pewno jeszcze w tym roku, zostanie ogłoszony przetarg w systemie „Zaprojektuj i wybuduj”. Po jego rozstrzygnięciu zwycięzca będzie miał rok na prace projektowe, a przez kolejne dwa sezony będzie trwać budowa. Zdaniem prezesa Jaworskiego, na przełomie 2013-2014 roku po Płocku będzie jeździł już szybki tramwaj. Niestety, nie ma szans na dofinansowanie realizacji inwestycji z funduszy Unii Europejskiej. Mazowsze nie dysponuje środkami na taki cel.
Całe przedsięwzięcie ma być finansowane z obligacji wyemitowanych przez spółkę. Jednocześnie projekt będzie dofinansowany przez miasto. Po zakończeniu budowy linia tramwajowa zostanie przekazana do Komunikacji Miejskiej tak, by całością zarządzała jedna firma, co oznacza, że pasażerowie korzystać będą tylko z jednego nowoczesnego systemu biletowego. Po przeliczeniu wstępnych kosztów i sprawdzeniu różnych wariantów zmierzających do poprawy układu komunikacyjnego miasta, wniosek był jeden: tramwaj to najlepsze rozwiązanie. Zgodzili się z tym także płocczanie, którzy wzięli udział w sondażu. Trudno się więc dziwić, że podjęta została decyzja o rozpoczęciu budowy linii tramwajowej.
Płocka inwestycja wzbudziła ogromne zainteresowanie. O termin rozpoczęcia dopytują nawet zagraniczni inwestorzy, zainteresowani są bankowcy, którzy proponują ciekawe rozwiązania. Jedno jest pewne, zwycięży ten, kto nie tylko zaproponuje najniższą cenę, ale zadba również o jakość wykonania linii tramwajowej. Na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne wieści ze spółki Inwestycje Miejskie.
Zapewne można postawić pytanie, po co ten pośpiech? Nagle została powołana spółka, zaplanowano kolejne etapy realizacji inwestycji. Wszystko to tuż przed wyborami samorządowymi, które odbędą się jeszcze w tym roku. Dziś nikt nie potrafi przewidzieć ich wyniku, a w sondaże raczej mało kto wierzy. Co zatem stanie się, a taką ewentualność trzeba brać pod uwagę, gdy wygra inna od obecnej opcja? Czy nie lepiej było poczekać na ogłoszenie wyniku wyborów i wtedy dopiero rozpocząć realizację bardzo kosztownej inwestycji?
Oczywiście ogłoszenie, a nawet rozstrzygnięcie przetargu nikogo nie zmusi do rozpoczęcia realizacji inwestycji. Skoro jednak sprawa tramwaju „ciągnie” się od lat 60., to raczej nic nie powinno stać na przeszkodzie, by poczekała te kilka miesięcy.
Jolanta Marciniak
j.marciniak@tp.com.pl
Pogoda w Płocku » 
![MAZOVIA STREETDANCE CUP 2 [FILM]](http://www.tp.com.pl/foto/2012/01/MAZOVIA-BREAKDANCE-CUP.jpg)
![35 lat Płockiej Orkiesty Symfonicznej [ZDJĘCIA]](http://www.tp.com.pl/foto/2012/01/IMG_4132.jpg)
![BADMINTON - MISTRZOSTWA POLSKI JUNIORÓW - PŁOCK 2012 [ZDJĘCIA]](http://www.tp.com.pl/foto/2012/01/IMG_7991.jpg)

![XX Finał WOŚP w Płocku [ZDJĘCIA, WIDEO]](http://www.tp.com.pl/foto/2012/01/IMG_1322.jpg)
![Orszaku Trzech Króli w Płocku [ZDJĘCIA]](http://www.tp.com.pl/foto/2012/01/IMG_2378.jpg)

![Mikołajki przed Ratuszem [ZDJĘCIA]](http://www.tp.com.pl/foto/2011/12/IMG_0834.jpg)





Gdyby wnikliwie przeczytać co Pani Redaktor napisała, to wyszłoby, że kupa głupoty jest w artykule,
np. ulicę Jachowicza zaplanowano dużo wcześniej niż plany budowy Petrochemii, na przedwojennych mapach można to sprawdzić.
A włażenie w doopę Mileskiemu to nie jest to obiektywny przekaz !
Komentarz usunięty z powodu złamania regulaminu.