Najnowsze informacje
anal pump

Słupno zbuduje dla płocczan?

GulczewoJuż ponad dwa lata temu otwierała się szansa, aby obszar administracyjny Płocka powiększył się o ponad 100 hektarów. Były wielkie plany, aby na terenach po dawnym PGR w Gulczewie powstały domki jednorodzinne.
Jednak aby ten pomysł zrealizować,
potrzebna była
zgoda dwóch zainteresowanych stron. Mieszkańcy gminy Słupno nie zgodzili się oddać ziemi miastu i pomysł upadł. Teraz władze Słupna same zamierzają na tym terenie wybudować osiedle mieszkaniowe.
Na początek na terenie po byłym pegeerze gmina Słupno planuje wybudować kompleks sportowo-rekreacyjny zgodnie z uchwalonym w 2006 r. miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Aby inwestycję zrealizować, samorząd wystąpił do Agencji Nieruchomości Rolnej o przekazanie ponad 6-hektarowego terenu gminie Słupno. Ale jak mówią w urzędzie gminy, przejęcie tego terenu to tylko początek ekspansji na tereny, którymi dysponuje Agencja Nieruchomości Rolnych. – W opracowaniu jest również miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla pozostałej części tego terenu, tj. ok. 140 ha na cele mieszkaniowe, usługowe, poszerzenie drogi krajowej nr 62, budowę ewentualnego ronda zajezdni tramwajowej dla miasta Płocka. Wystąpimy ponownie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia tego gruntu na cele nierolnicze (wniosek z ubiegłego roku został rozpatrzony negatywnie) – wyjaśnia Danuta Gierwatowska, kierownik referatu ds. gospodarki komunalnej i działalności gospodarczej w urzędzie gminy Słupno.
Część gruntu o powierzchni około 3 ha gmina chciałaby przeznaczyć na cele komunalne. W planach jest budynek komunalny przedszkola i żłobka. Na pozostały teren mogliby wejść deweloperzy, którzy zajęliby się budownictwem wielorodzinnym. Powstałyby tutaj także budynki komunalne, szkoły, przedszkola i punkty usługowe. Prawdę mówiąc przyszłe osiedle mogłoby dorównać wielkością np. Podolszycom Północnym. Zamieszkaliby tu zapewne głównie płocczanie. A co to oznacza dla miasta? Na pewno mniejsze wpływy do budżetu – pieniądze z podatków zostałyby w gminie Słupno. Dlatego radni ze Słupna oraz mieszkańcy byli zdecydowanie przeciwni zawarciu porozumienia z Płockiem. Gminę już w swoim czasie poważnie okrojono, każde zatem kolejne takie działanie niepokoi jej mieszkańców. Pokazali to w czasie referendum, zorganizowanym w Słupnie w 2007 roku. Głosowało w nim ponad 2,3 tys. osób, czyli frekwencja wyniosła prawie 53 proc. Z tego aż 99,4 proc. głosujących opowiedziało się przeciw oddaniu tych terenów. Rada gminy w Słupnie zgodziła się z wolą mieszkańców i podjęła uchwałę, w której jednomyślnie sprzeciwiła się zmniejszeniu swoich granic.

Brak terenów pod budownictwo sprawia, że wielu płocczan buduje domy w okolicznych gminach, które stają się sypialniami miasta. Mieszkania jak grzyby po deszczu powstają na terenie Słupna, Gulczewa i Cekanowa, choć ceny działek są tutaj najwyższe w okolicy. Na tych inwestycjach zyskują budżety gmin, choć tacy napływowi mieszkańcy przeważnie nadal pracują w Płocku i korzystają z miejskiej infrastruktury.
Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym płockiego Ratusza, miasto poddało się i nie jest już zainteresowane pozyskaniem tych terenów pod inwestycje, choć naszemu grodowi zaczyna coraz bardziej dokuczać brak odpowiednich terenów, które można by było przeznaczyć pod budownictwo mieszkaniowe.
Były plany, aby na terenach w Gulczewie powstawały budynki jednorodzinne, choć nie wykluczano także, że staną tutaj bloki mieszkalne do wysokości trzech kondygnacji. Obecnie Płock się dusi. Brak odpowiednich gruntów pod budownictwo mieszkaniowe nie jest dla nikogo tajemnicą. Pozyskanie nowych terenów z takim właśnie przeznaczeniem powinno być sprawą priorytetową. Na stworzenie możliwości inwestycyjnych czekają choćby spółdzielnie mieszkaniowe. Z drugiej strony patrząc na ekspansję miasta na tereny położone po drugiej stronie Wisły, a wcześniej Imielnicy i Borowiczek (zmniejszającą ówczesną gminę Borowiczki) można zauważyć do dziś istniejący wielki, niewykorzystany potencjał tych terenów. Mieszkańcy tych osiedli wciąż oczekują na realizację potrzebnych dla nich inwestycji i rozwój infrastruktury, choćby drogowej. Wiele osób nie czuje się bowiem pełnoprawnymi mieszkańcami miasta, dojeżdżając codziennie do pracy gruntowymi drogami, które wiosną i jesienią stanowią dla nich „błotnistą pułapkę”.
Tymczasem gmina Słupno po przejęciu północnej części gruntów byłego PGR Gulczewo ma już konkretne plany stworzenia kompleksu sportowo – rekreacyjnego dla istniejącej i projektowanej zabudowy mieszkaniowej i ma duże szanse na ich realizację. Teraz wszystko w rękach ministra. Kompleks ten w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego gminy przeznaczony jest pod urządzenia sportowe i rekreacyjne. Tworzyć je będzie hala widowiskowo-sportowa na 500 osób, pełnowymiarowe boisko dla piłki nożnej z bieżnią i trybunami, zespół boisk i urządzeń sportowych wraz z placem zabaw dla dzieci i parkingiem. Gdy zestawimy to z planowanymi inwestycjami mieszkaniowymi, można z pewnością stwierdzić, że gmina Słupno stanie się jedną z najbardziej rozwiniętych gmin wiejskich w Polsce.

Marcin Śmigielski
m.smigielski[@]tp.com.pl

Zobacz kolejny artykuł

Rezonans najnowszej generacji na Winiarach

U ponad dwustu pacjentów wykonano badania nowoczesnym tomografem zakupionym dla szpitala wojewódzkiego na Winiarach. Najnowszej …