Najnowsze informacje
anal pump

Od nich nie ma lepszych

Pierwsi stypendyści premiera dziś robią kariery naukowe, prowadzą kancelarie adwokackie, realizują prywatne praktyki lekarskie, mają własne przedsiębiorstwa, zajmują kierownicze stanowiska. Najlepszych z najlepszych uczniów płockich, sierpeckich i gostynińskich szkół można spotkać na najbardziej prestiżowych kierunkach studiów oferowanych przez najlepsze uczelnie w kraju. W zdecydowanej większości ci uczniowie kontynuują edukacyjne sukcesy zapoczątkowane w szkole ponadgimnazjalnej. Są stypendystami ministra edukacji narodowej oraz nagród przyznawanych przez rektorów najlepszym studentom. Przed kilkoma dniami do grona prymusów dołączyła kolejna grupa. Tym razem za świetne wyniki w nauce gratulacje odebrało czterdziestu jeden uczniów. Najwyższą średnią (5,4) wśród tegorocznych stypendystów uzyskała Gabriela Zapędowska, uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. St. Małachowskiego w Płocku. Stypendium ministra edukacji narodowej za wybitne osiągnięcia edukacyjne odebrał Dominik Murzynowski, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Dąbrowskiej w Płocku.
W tym roku najlepszą z najlepszych jest uczennica Małachowianki. – Metoda jest prosta. Nie ma żadnych technik. Potrzebna jest dobra wola, dyscyplina i systematyczna, czasami ciężka praca – mówi o drodze pozwalającej uzyskać tak dobre wyniki w nauce Gabriela Zapędowska, uczennica klasy III LO St. Małachowskiego, która w tym roku uzyskała najwyższą średnią ocen. – I oczywiście osoby, które umiejętnie motywują do takiej pracy – nasi nauczyciele. Co dalej? Mam nadzieję, że uda mi się dostać na międzywydziałowe studia humanistyczne, na kierunki mediewistyka i filologia klasyczna. Tu decydująca będzie matura. Zatem przez trzy lata trzeba maksymalnie wykorzystać możliwości i zdobyć do tego egzaminu dobre podstawy.
Zdobycie stypendium prezesa rady ministrów to, jak pokazuje tegoroczna uroczystość, wcale nie jest jednorazowa sprawa. Ubiegłoroczny sukces, zdobywając ponownie stypendium prezesa rady ministrów, powtórzyło kilkoro uczniów. Dwoje: Anna Fuz, uczennica Technikum nr 4 w zespole Szkół Usług i Przedsiębiorczości, oraz Bartosz Borkowski uczeń Technikum w Zespole Szkół Centrum Edukacji, otrzymali je po raz trzeci. – Oczywiście, że to nie przychodzi samo. Jest mnóstwo pracy. Ale na godziny poświęcone nauce trzeba także spojrzeć jako na czas pozwalający rozwijać się, realizować własne zainteresowania. To wszystko składa się na dobry punkt wyjścia do dalszej nauki, pracy. Trzeba zrezygnować z wielu spraw, ale jest to wyrzeczenie warte podjęcia, bardzo wymierne – podsumowywała Anna Fuz, trzykrotna stypendystka, która w tym roku zdobyła średnią 5,05.
Ośmioro uczniów zostało nagrodzonych stypendium po raz drugi: Joanna Jurkiewicz (LO w ZS Jana Śniadeckiego w Wyszogrodzie), Kamil Guzek (LO w ZST Płock), Marcin Kisielewski (Technikum w ZS CKR w Studzieńcu), Maciej Krzemiński (Technikum nr 3 w ZST Płock), Aleksandra Milewska (LO Stowarzyszenia Oświatowców Polskich im. ks. Jana Twardowskiego w Płocku), Justyna Milewska (LO PTO w Płocku), Karolina Pocheć (LO ZO-K „Profesor” w Płocku), Milena Zalewska (Technikum w ZS im. St. Staszica w Gąbinie).

Średnia dla średniej, to nie dla nas

Z sukcesów uczniów nie kryją zadowolenia wychowawcy i dyrektorzy szkół. – Przyznane stypendia nas cieszą i wzruszają. Uczniów motywują do jeszcze większej pracy i walki o siebie. Potwierdza to moja rozmowa z tegoroczną stypendystką Pauliną Jankowską, która powiedziała, że zrobi wszystko, aby być w gronie laureatów za rok – mówi Małgorzata Dąbrowska, dyrektor Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Płocku.
I dodaje, że najwięcej radości daje to, że dobre wyniki utrzymywane są na kolejnych etapach nauki. Wszyscy absolwenci dostają się na wymarzone kierunki studiów. – Moi stypendyści studiują na wydziale prawa, Politechnice Łódzkiej, znakomicie sobie radzą. Zdobywanie średniej dla średniej nie ma sensu. To musi czemuś służyć. Jak pokazują nasi absolwenci, procentuje to możliwością podjęcia studiów na dobrej uczelni. I co ważne, na której sobie poradzą. W tej chwili, przy niżu, przyjęcie na uczelnię nie jest aż tak wielkim problemem, ale dla wielu już utrzymanie się w niej i uzyskiwanie dobrych wyników może stwarzać trudność. W przypadku naszych uczniów nie ma takich sytuacji – przedstawia sylwetki stypendystów z poprzednich lat dyrektor Dąbrowska.
Słowa zadowolenia z kolejnych sukcesów dotyczą zdecydowanej większości uczniów, którzy znaleźli się w gronie laureatów wyróżnionych stypendium premiera. Zazwyczaj realizują swoje pasje, rozpoczynają kariery naukowe. Kim są? Radosław Burny (absolwent LO Małachowskiego, stypendysta z 2008 roku, otrzymał brązowy medal Międzynarodowej Olimpiady Matematycznej) studiował na jednoczesnych studiach informatyczno – matematycznych na UW. W czerwcu otrzymał licencjat z wyróżnieniem na matematyce. W tym roku planuje licencjat z informatyki. Jednocześnie już rozpoczął etapy studiów magisterskich. – W trakcie studiów nadal startowałem w konkursach matematycznych zajmując drugie miejsce w Vojtěch Jarník International Mathematical Competition i otrzymując nagrodę drugiego stopnia w International Mathematics Competition for University Students (odpowiednik IMO dla studentów). Pracuję ponadto przy organizacji Olimpiady Matematycznej oraz Olimpiady Matematycznej Gimnazjalistów (najważniejsze ogólnopolskie konkursy matematyczne), w OM sam odnosiłem sukcesy w liceum – przedstawia swoje obecne plany Radosław Burny. Jest stypendystą ministra edukacji narodowej, rektora UW oraz unijnego programu studiów zamawianych. W przyszłości zamierza zajmować się zawodowo informatyką. W ostatnie wakacje brał udział w praktykach w firmie NVIDIA, w Santa Clara w Dolinie Krzemowej (California, USA). I jak zaznacza, mimo atrakcyjnych finansowo ofert pracy w Stanach planuje jednak pozostać w Polsce.
Także na polu matematyki realizuje się absolwent LO im. mjra H. Sucharskiego w Sierpcu Krzysztof Buczyński, ubiegłoroczny stypendysta premiera. Obecnie na UMK studiuje matematykę. I jak przyznaje, stypendium zdecydowanie ułatwia start w dorosłe życie. – Poza prestiżowym, to również materialny wymiar. I miałem środki, które mogłem zainwestować w dodatkowe zajęcia, pozwolić sobie na zakup różnych specjalistycznych książek. To z kolei pozwalała mi jeszcze lepiej przygotowywać się do matury, zdać ją bardzo dobrze i bez problemu dostać się na wymarzony kierunek studiów – mówi Krzysztof Buczyński.
Dobra passa trwa. Krzysztof ma stypendium motywacyjne przyznawane przez radę wydziału. O swoich absolwentach, którzy w czasie nauki w liceum nagradzani byli stypendium prezesa rady ministrów, z dumą mogą mówić nauczyciele III Liceum Ogólnokształcącego. Trzeba tu wymienić nazwisko Adriana Falęckiego (ubiegłoroczny stypendysta, obecnie student Politechniki Warszawskiej na wydziale mechaniki i budowy maszyn) czy Krzysztofa Opolskiego (stypendysta z 2008 roku), który dalej z powodzeniem rozwija matematyczne zainteresowania i w tej dziedzinie zbiera laury.
Poprzednicy mają godnych następców. W III Liceum Ogólnokształcącym kolejnym niezwykle utalentowanym matematykiem jest laureat stypendium ministra edukacji narodowej Dominik Murzynowski. Absolwent gimnazjum nr 13 z oddziałami dwujęzycznymi. Laureat VI olimpiady matematycznej gimnazjalistów, finalista V olimpiady informatycznej dla gimnazjalistów w zawodach indywidualnych oraz laureat wojewódzkiego konkursu fizycznego dla gimnazjalistów. W sierpeckim LO godnie tradycję tę kontynuuje Justyna Jóźwiak, tegoroczna stypendystka (średnia ocen 5,07), trzykrotna laureatka stypendium przyznawanego dla wybitnie uzdolnionych uczniów przez marszałka województwa mazowieckiego. – Jeśli chodzi o wszystkich naszych stypendystów, to muszę powiedzieć, że świetnie radzili sobie i radzą na uczelniach. Dostali się na wymarzone kierunki studiów, te, na które pracowali przez cztery, później przez trzy lata liceum – mówi Ewa Nowakowska, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. mjra H. Sucharskiego w Sierpcu. – Kiedy wracam myślą do wcześniejszych stypendystów, to z zadowoleniem obserwuję, że świetnie sobie radzą w życiu zawodowym. Mają kancelarie adwokackie, a ci, którzy obecnie studiują, są wyróżniającymi się studentami.
Uroczysta gala z udziałem rodziców, wychowawców, dyrektorów szkół oraz przedstawicieli władz oświatowych odbywała się w murach opactwa pobenedyktyńskiego.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl

Czy dobre stopnie gwarantują w przyszłości dobrą pracę?

Tym razem uczestnicy naszej cotygodniowej sondy dzielili się z nami opiniami dotyczącymi tego, na ile bardzo dobre wyniki w nauce gwarantują uzyskanie dobrej pracy i rozpoczęcie świetnej kariery zawodowej.

Justyna Jóźwiak (uczennica LO w Sierpcu, tegoroczna stypendystka premiera).
Dobre wyniki w nauce, potem wymarzony kierunek studiów i praca zawodowa wpisująca się we wcześniejsze plany to naturalny ciąg. Stypendia są zdecydowanie ukoronowaniem ciężkiej pracy. Ale przede wszystkim motywują do utrzymania dobrych wyników, ich dalszego podnoszenia. Oczekuję, że trzyletnia praca w liceum, potem na studiach pozwoli mi zrealizować zamierzenia zawodowe. Te są związane z ze studiami prawniczymi i sinologią.
Roman Jóźwiak
Zdecydowanie dobre wyniki to w przyszłości lepsza szkoła i szansa na to, że samemu się wybiera pracę, a nie bierze to, co jest. Dużo większe szanse wyboru, satysfakcja i oczywiście satysfakcjonujące zarobki.

Paweł Fuz (rodzic tegorocznej stypendystki premiera).
Dobry fachowiec, solidnie przygotowany i wykształcony jest zawsze w cenie. Młodzi ludzie stojący przed podjęciem jednej z ważniejszych życiowych decyzji powinni o tym szczególnie pamiętać. Bo wiadomo, za dobrą pracą idzie prestiż i dobre wynagrodzenie. A gratyfikacja finansowa jest zawsze jednym z bardziej motywujących i satysfakcjonujących czynników, na który każdy rozpoczynający pracę zawodową zwraca wielką uwagę.
Monika Słabowska (uczennica klasy III LO PUL).
Szczególnie w ostatnim czasie dla wielu pracodawców to właśnie wyniki w nauce są pierwszym elementem decydującym o podjęciu rozmowy z potencjalnym pracownikiem. Dobre wyniki w nauce to najlepsza inwestycja w siebie. Trzeba mieć dobre wykształcenie, aby konkurować na rynku pracy.

Igor Torbicki (uczeń klasy II LO Jagiełły).
Okres licealny jest najważniejszy. Trzeba go jak najlepiej wykorzystać. Jeśli są dobre wyniki na tym etapie, to z lepszej pozycji zaczyna się studia, które – wiadomo – wybiera się z myślą o przyszłej pracy zawodowej.     (rad)

Zobacz kolejny artykuł

Rezonans najnowszej generacji na Winiarach

U ponad dwustu pacjentów wykonano badania nowoczesnym tomografem zakupionym dla szpitala wojewódzkiego na Winiarach. Najnowszej …