Najnowsze informacje
anal pump

Ile kosztuje ciepło

Centralne ogrzewanie, węgiel, drewno, ekogroszek, gaz, olej opałowy. Sposoby ogrzewania mieszkań są różne. Łączy je jedno – cena. Zimą chyba każdy zastanawia się, jak duże będą koszty ogrzania domu czy mieszkania. Mieszkańcy budynków wielorodzinnych w sezonie grzewczym płacą opłatę ryczałtową. W mieszkaniach są jednak zamontowane podzielniki ciepła, na podstawie których liczone są faktyczne koszty ogrzewania. Czasami uda się nawet trochę zaoszczędzić. Podobnie jest w zabudowie jednorodzinnej, gdzie również jest podłączona sieć centralnego ogrzewania. Jednak wiele domów, także wielorodzinnych jest nadal ogrzewanych indywidualnie. Ich właściciele ogrzewają swoje mieszkania węglem, gazem lub olejem opałowym.
O podwyżkach cen ciepła wielu płocczan dowiedziało się już latem tego roku. To właśnie wtedy w mieście okazało się, że producent energii cieplnej zasilającej miejską sieć centralnego ogrzewania – PKN Orlen – drastycznie podniósł ceny. Przypomnijmy, od 1 lipca tego roku PKN Orlen podwyższył cenę 1 GJ dostarczanej energii cieplnej z 20,82 zł na 24,91 zł. To podwyżka o blisko 20% w ciągu roku. Nie była też jedyną przygotowaną przez Orlen. Wzrosła również opłata za zamówioną moc z 3027,73 zł/MW/miesiąc na 3346 zł/MW/miesiąc. Tu podwyżka wyniosła około 10,5%.
Uwagę redakcji Tygodnika Płockiego na działania koncernu zwrócił prezes Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej Jan Rączkowski. – To skandalicznie i nieprzyzwoicie wysokie podwyżki. Tylko mieszkańcy PSML-W zapłacą z tego powodu o 2,5 mln złotych więcej za energię cieplną niż dotychczas. Przecież za chwilę podwyżki wprowadzi także firma Fortum, która odbiera ciepło z kombinatu i dostarcza do naszych mieszkań – komentował, nie kryjąc oburzenia działaniami PKN Orlen.
Decyzja PKN Orlen o podwyżce była tym bardziej zaskakująca, że w 2012 roku firma również podniosła opłaty. Wówczas 1 GJ energii cieplnej zdrożał o ponad 17%, a 1 MW zamówionej mocy o blisko 4,5%. Służby prasowe koncernu wyjaśniały to w specjalnie przygotowanym oświadczeniu: „Aktualnie ceny za ciepło sprzedawane przez PKN ORLEN są nadal zdecydowanie niższe w porównaniu do miast, w których do wytwarzania ciepła w wodzie grzewczej wykorzystywane są ciepłownie zamiast elektrociepłowni. Zmiany cen i stawek opłat za ciepło odzwierciedlają publikowane corocznie wskaźniki Prezesa URE i są powiązane z aktualizacją cen wytwarzania ciepła w krajowych ciepłowniach. Jak wynika z danych, wzrost cen wytwarzania ciepła pomiędzy 2011 a 2012 rokiem wyniósł w ciepłowniach opalanych paliwami gazowymi ponad 6%, a w ciepłowniach opalanych olejem opałowym prawie 24%. Zakładowa Elektrociepłownia PKN ORLEN zużywa do wytwarzania energii cieplnej jako paliwo olej opałowy oraz paliwa gazowe”.
Oczywiście ustalając ceny opłat za energię cieplną, PKN nie może podejmować samowolnych decyzji. Musi przestrzegać zapisów prawa energetycznego oraz rozporządzeń wykonawczych. Mówią one między innymi o przygotowaniu i przedłożeniu do URE wniosku taryfowego na nowy okres rozliczeniowy: – „Uwzględniając dostępne dane za 2012 rok, zgodnie z Komunikatem Prezesa URE, ceny ciepła kształtowały się na poziomie 39,38 zł/GJ w ciepłowniach węglowych, a 69,06 zł/GJ w ciepłowniach na paliwa gazowe. Przy czym cena ciepła wytworzonego przez Zakładową Elektrociepłownię dla odbiorcy zewnętrznego po wprowadzonej podwyżce wyniesie około 29 zł/GJ co oznacza, że odbiorcy ciepła w Płocku podłączeni do sieci zasilanej z PKN ORLEN będą mieli i tak znacznie niższe ceny niż odbiorcy z innych miast. Podana w obowiązującej od 01.07 br. taryfie cena ciepła na poziomie ok. 29zł/GJ uwzględnia oprócz ceny za ciepło (24,91zł/GJ) również pozostałe obowiązujące składowe łącznej ceny tj. składnik za moc zamówioną oraz składnik za nośnik ciepła zgodnie z informacją zawartą w taryfie” – wyjaśnia w oświadczeniu z lata tego roku Beata Karpińska z biura prasowego PKN Orlen.
Do kaloryferów w płockich mieszkaniach ciepło dostarcza firma Fortum i to jej płocczanie płacą za tę usługę. Nietrudno się domyślić, że po podwyżce, jaką w połowie roku zafundował producent energii cieplnej, także ta spółka musiała skorygować ceny. – Cena wytwarzania ciepła to około 30,75 zł/GJ (wg taryfy producenta). Ceny przesyłu ciepła wg aktualnej taryfy Fortum mieszczą się w widełkach: 12,90 zł/GJ–14,40 zł/GJ. Warto podkreślić, że na ostateczną kwotę rachunku składa się kilka elementów: opłaty stałe, zmienne. Stawka opłaty przesyłowej zależy od rodzaju i własności węzła. Dokładnie reguluje to taryfa zatwierdzona przez Prezesa URE – mówi rzecznik prasowy Fortum Jacek Ławrecki.
Odbiorcy centralnego ogrzewania w Płocku zostali podzieleni na trzy grupy. W grupie A, w której ciepło jest dostarczane za pośrednictwem węzłów należących do odbiorców opłata stała wynosi 23 508,12 zł/MW/rok, rata miesięczna to 1 959,01 zł/MW, a opłata zmienna to 8,75 zł/GJ. W grupie B (ciepło dostarczane za pośrednictwem indywidualnych węzłów cieplnych sprzedawcy) stała opłata roczna wynosi 38 613,60 zł/MW, rata miesięczna to 3 217,80 zł/MW, a opłata zmienna – 9,45 zł/GJ. W grupie C (ciepło dostarczane za pośrednictwem grupowych węzłów cieplnych sprzedawcy) stała opłata roczna wynosi 31 878,84 zł/MW, rata miesięczna to 2 656,57 zł/MW, a opłata zmienna – 9,82 zł/MW. Wszystkie ceny są cenami netto.
Do sieci grzewczej firmy Fortum, zasilanej przez PKN, podłączonych jest około 80% płocczan. To w sumie ponad 3350 klientów indywidualnych, instytucji, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych.

Chcesz mieć ciepło – kupuj latem

Okazuje się, że latem zapadają decyzje nie tylko o podwyżkach w firmach produkujących i dostarczających ciepło. – Jesienią i zimą mamy sporo klientów, ale większość osób kupuje węgiel przede wszystkim latem. Największy ruch jest w lipcu i sierpniu. W sezonie grzewczym klienci jedynie uzupełniają zapasy – mówi właściciel składu węgla Robert Lichwa.
Ile węgla trzeba kupić, żeby ogrzać dom? Według fachowca zależy to od rodzaju opału. Jeśli jest to ekogroszek, potrzeba minimum 5 ton. Koszt jednej tony waha się od około 600 zł do 1 tysiąca złotych. Koszt tony węgla to około 700 złotych. Jeżeli ktoś dodatkowo pali drewnem, powinny wystarczyć około 4 tony węgla, a jeśli tylko węglem, to również potrzeba go około 5 ton.
Jeśli w domu nie ma centralnego ogrzewania, pozostają jeszcze inne paliwa. Koszt 1 metra sześciennego oleju opałowego produkowanego przez koncern w Płocku wynosił 19 grudnia 2957 złotych netto. To paliwo producent zachwala na swojej stronie internetowej jako oszczędne w porównaniu do energii elektrycznej. Chociaż przyznaje, że olej jest droższy od węgla, ale kotły olejowe (to oczywiście rozwiązanie do zastosowana w kotłowniach ogrzewających całe budynki lub nawet osiedla) są bardziej energooszczędne. Nie bez znaczenia są także bezpieczeństwo, bezobsługowa praca urządzeń i niska zawartość siarki, czyli ekologia. Innym rozwiązaniem jest ogrzewanie gazem. Tu także przychodzi z pomocą jedna ze spółek z grupy kapitałowej płockiego koncernu paliwowego. Zbiorniki są montowane pod ziemią, a jak zapewnia dystrybutor tego paliwa, inwestycja szybko się zwraca.
Część osób ogrzewa swoje mieszkania energią elektryczną, inni wykorzystują domowe kominki opalane drewnem. W naszym kraju wciąż mało popularne są odnawialne źródła energii, a jeśli już, to zazwyczaj są one wykorzystywane do produkcji prądu.

Trzeba inwestować

Płacić trzeba nie tylko za centralne ogrzewanie, węgiel, olej opałowy, ekogroszek czy prąd. Kosztowne są także inwestycje w infrastrukturę ciepłowniczą. – W 2013 roku przeznaczyliśmy na inwestycje ok. 6 mln zł, w tym ok. 2,7 mln na modernizację sieci i komór oraz 3,3 mln na nowe przyłączenia. Współpracowaliśmy z Miejskim Zarządem Dróg, realizując wspólnie program remontów skrzyżowań. W ramach tego programu przebudowaliśmy sieć cieplną przy ul. Jachowicza i ul. Kopernika, odcinki sieci na osiedlu Podolszyce Południe pod remontowaną nawierzchnią Al. Jana Pawła II. Dodatkowo zmodernizowaliśmy sieci magistralne przy ul. Chopina, Piasta Kołodzieja oraz sieć cieplną w obrębie ulic Rutskich–Rembielińskiego. Do sieci ciepłowniczej przyłączyliśmy m.in. Zespół Szkół przy ul. Kilińskiego, nowy budynek Miejskiej Komendy Policji, nowe obiekty na osiedlu Podolszyce, zespół budynków w rejonie ul. Kazimierza Wielkiego, budynki w rejonie ul. Bielskiej i Jerozolimskiej (Stare Miasto). Przyłączyliśmy także obiekty historyczne: najstarszą kamienicę w Płocku (Dom pod Trąbami) oraz kościół św. Bartłomieja (fara). W roku 2014 planujemy w Płocku inwestycje na podobny poziomie – tłumaczy Jacek Ławrecki z Fortum.
W naszym mieście wciąż uciążliwe jest ogrzewanie piecowe. Widać i czuć to głównie na osiedlach domków jednorodzinnych, które nie zostały jeszcze podłączone do sieci centralnego ogrzewania oraz na Starym Mieście. Przez kilkanaście miesięcy opisywaliśmy walkę mieszkańców kamienic po parzystej stronie ul. Jerozolimskiej o montaż w ich mieszkaniach sieci centralnego ogrzewania. Nie przerażały ich nawet przestrogi administrującej budynkami Agencji Rewitalizacji Starówki, że koszty takiego ogrzewania będą znacznie wyższe od korzystania z pieców węglowych. W końcu inwestycję udało się rozpocząć. Ciepło na Gwiazdkę popłynęło na razie w kamienicach pod numerami 14, 16, 18 i 20. – Koszt tej części inwestycji to około 250 tysięcy złotych. Dostaliśmy na jej realizację celową dotację z Urzędu Miasta – mówi wiceprezes ARS Paweł Śledzianowski. W przyszłym roku planowany jest montaż sieci centralnego ogrzewania w kolejnych budynkach przy ul. Jerozolimskiej oraz przy Kwiatka 9 i 11.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
fot. antiksu – Fotolia

Sonda TP
Zapytaliśmy płocczan, jak dużo płacą za ogrzewanie zimą. Wszyscy byli zgodni co do jednego – ceny są zbyt wysokie.

Zbigniew Mitura
Mam ogrzewanie z sieci miejskiej. Płacę za metraż ustalony we wspólnocie mieszkaniowej. 68 procent czynszu, który płacę w sumie, zabiera centralne ogrzewanie, co jest dla mnie bardzo dotkliwe. Za swój metraż płacę około 680 zł za samo ogrzewanie z sieci miejskiej.

Ewa Suchecka
Korzystam z ogrzewania gazowego, mieszkam w domku jednorodzinnym i mam gaz ziemny. Płacę dużo, ale w porównaniu z opałem węglowym to chyba jednak trochę mniej. Myślę, że jest to kwota dla mnie do przyjęcia.

Piotr Słowiński
Uważam że ogrzewanie jest drogie. W domu mam kaloryfery żeliwne, ale cały czas wyłączone, by ograniczyć opłaty.

Katarzyna Sulej
Opłaty za ogrzewanie są zbyt drogie, więc przez całą zimę staram się ograniczać zużycie do minimum. Wysokie minusowe temperatury oprócz złego nastroju powodują również uszczuplenie portfela.

Zobacz kolejny artykuł

Rezonans najnowszej generacji na Winiarach

U ponad dwustu pacjentów wykonano badania nowoczesnym tomografem zakupionym dla szpitala wojewódzkiego na Winiarach. Najnowszej …