Najnowsze informacje
anal pump

Znowu podział punktów

Fakt, jak nie można wygrać, to trzeba się cieszyć przynajmniej z 1 pkt. Tak podsumował wynik pojedynku trener drużyny piłki nożnej Wisły Płock Mieczysław Broniszewski. Zapomniał tylko dodać, że był to wyjątkowo szczęśliwy remis. Gdyby sędzia nie dopatrzył się zagrania ręką w doliczonym czasie gry, czyli w 93 min. i nie podyktował rzutu karnego, trzeba byłoby przełknąć gorycz porażki.
Po wspaniałym początku rozgrywek Wisła zaczyna chyba odczuwać lekką zadyszkę. Na dodatek zbyt długo zespół się rozkręca, a przede wszystkim nie potrafi wykorzystać dogodnych, stworzonych przez piłkarzy sytuacji. Może trzeba wyganiać wcześniej zawodników z szatni na murawę. Zbyt wiele swobody zawodnicy dają rywalom w I połowie, trudno im potem odrabiać straty. I gdyby nie fakt, że w pierwszych meczach wygrywali bez żadnej filozofii, trudno byłoby uwierzyć, że można mieć większe oczekiwania wobec drużyny niż środek tabeli.
Bez wątpienia bohaterem zespołu z Grudziądza był Piotr Ruszkul. Nie tylko po pięknej zespołowej akcji strzelił w 26 min. gola, to jeszcze miał kilka innych, na szczęście niewykorzystanych, sytuacji. Mógł ostatecznie rozstrzygnąć wynik meczu na korzyść Olimpii jeszcze w 88 min., kiedy to z narożnika pola karnego strzelił obok bramki, ale nie wpisał się po raz drugi na listę strzelców.
Potem sędzia doliczył trzy minuty i w czasie ostatniej z nich dopatrzył się zagrania ręką przez obrońcę zespołu gości. Decyzja była jedna – rzut karny, który w bramkę, cudnej urody, zamienił Ariel Jakubowski. Tym sposobem Wisła mogła sobie dopisać jeden punkt do swojego dorobku i choć spadła z II miejsca w tabeli, to i tak jest w jej górnej części, czego nie można powiedzieć o kilku faworytach rozgrywek.
Trener Broniszewski cieszył się po meczu, że jego ekipa zagrała walecznie. Goście również zagrali, nie tylko walecznie, a nawet brutalnie. Efektem jest pokazanych przez sędziego 9 żółtych kartek, w tym aż 7 zobaczyli zawodnicy gości, dwie ostatnie były pokłosiem podyktowania rzutu karnego.

  • Wisła: K. Kamiński – Nadolski, Wyczałkowski, Kursa, Jakubowski, Jaroń (62 Chwastek), Ricardinho, Sielewski (59 Daniel), Zagurskas, Biliński, P. Kamiński.
  • Olimpia: Wróbel – Kokoszka, Kościukiewicz, Dąbrowski, Ratajczak, Kryszak, Białek (53 Kowalski), Cieciura (71 Rogóż), Frańczak, Ruszkul, Dziedzic (85 Sulej).
  • Pozostałe wyniki: Kolejarz – Górnik 3:1, Bogdanka – Dolcan 1:1, Katowice – Flota 0:0, Zawisza – Ruch 2:1, Arka – Olimpia E. 3:1, Polonia – Termalica 0:0, Pogoń – Sandecja 1:0, Warta – Piast 1:3.    Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Nie odczarowali Poznania

Ostatni raz Wisła zdobyła punkt w Poznaniu w 2002 roku. Tej fatalnej passy nie udało …