Najnowsze informacje
anal pump

Powalczą o awans

Rozgrywki II ligi tenisa stołowego mężczyzn wchodzą w decydującą fazę. W tym sezonie walka o awans na zaplecze ekstraklasy jest wyjątkowo zacięta. Jest kilku faworytów, a wśród nich płocka drużyna prowadzona przez Janusza Roznera – Victoria Repro.
Płocczanie walczą o każdy punkt, czego efektem jest miejsce na czele tabeli. Na swoje konto dopisali kolejne dwa zwycięstwa, 7:3 nad rezerwami występującej w I lidze Spójni w Warszawie i 6:4 w bardzo trudnym pojedynku z SCKiS Hals Wadwicz Warszawa.
W pierwszym meczu z zawodnikami Spójni komplet punktów zdobyli obaj liderzy drużyny: Marcin Woskowicz i Michał Krzyżanowski. Na „słabszym” stole wygrał dwa pojedynki singlowe Maciej Chojnicki, dzięki czemu nadal jest niepokonany w rozgrywkach. – Zwycięstwo 7:3 wcale nie świadczy, że w stolicy było łatwo. Mecz trwał blisko trzy godziny, a jego okrasą były niesamowicie emocjonujące, 5-setowe pojedynki Marcina i Michała z Tomaszem Dubniakiem – mówił po meczu trener J. Rozner.
Punkty dla Victorii Repro zdobywali: Michał Krzyżanowski 2,5; Marcin Woskowicz 2,5; Maciej Chojnicki 2.

Pojedynek ze spadkowiczem

Ogromne emocje towarzyszyły pojedynkowi z SCKiS Hals Wadwicz I Warszawa, niefortunnymi spadkowiczami z I ligi po sezonie 2014/2015, którzy chcą powrócić na zaplecze ekstraklasy, zajmując przed meczem III miejsce w tabeli II ligi.
O wyniku spotkania miała zadecydować forma dnia trzech płockich zawodników, zwłaszcza że rywale przyjechali do Płocka w swoim najsilniejszym składzie. O punkty mieli powalczyć: Tomasz Makowski, Grzegorz Janczewski, Aleksander Wieteska i Maciej Brodzki.
Do pierwszych gier singlowych podeszli: Michał Krzyżanowski z Tomaszem Makowskim oraz Maciej Chojnicki z Maciejem Brodzkim. Bardzo szybko okazało się, że ten dzień będzie należał do Michała Krzyżanowskiego, który zaprezentował mistrzowski poziom. Warto wspomnieć, że jest doświadczonym zawodnikiem – grał w I lidze. Oprócz bardzo wysokich umiejętności i sprawności fizycznej przy stole, u Michała na wysokich obrotach współgra z ciałem myślenie, cecha niezwykle ważna dla tej dyscypliny sportu. W pierwszym secie Michał uległ Makowskiemu 9:11, ale kolejne trzy wskazały jednoznacznie kto jest lepszy (11:4; 11:5; 11:5).
Na stole nr 2 Chojnicki nie dał żadnych szans rywalowi, zwyciężając gładko 3:0 (11:4; 11:8; 11:9). Maciek w obecnych rozgrywkach II-ligowych ma 100 % skuteczność; 14 rozegranych spotkań – 14 sukcesów.
Po dwóch zwycięstwach w kolejnych partiach Marcin Woskowicz zagrał przeciwko Grzegorzowi Janczewskiemu, a Przemysław Siemieniako – Aleksandrowi Wietesce.
Marcin bardzo chciał wygrać, niestety zabrakło mu szczęścia w końcówce. Przegrywał 0:2, doprowadził do wyrównania, ale w piątym secie nie dał rady przeciwnikowi, przegrywając 2:3 (9:11; 9:11; 11:2; 11:7; 9:11). Punktów nie zdobył także najmłodszy zawodnik drużyny – Przemysław Siemieniako.
Przy wyniku 2:2 nastąpił podział punktów w pojedynkach deblowych. Krzyżanowski i Woskowicz po zaciętym pojedynku pokonali Makowskiego i Brodzkiego 3:2 (11:1; 8:11; 6:11; 11:6; 11:9), Chojnicki i Siemieniako przegrali z Janczewskim i Wieteską 0:3 (6:11; 6:11; 3:11).
I znów do stołów podeszli singliści. Krzyżanowski zagrał z Makowskim, a Chojnicki z Wieteską. Michał nie pozostawił na moment nadziei przeciwnikowi, kontrolując wynik i wygrywając 3:0 (11:8; 11:6; 14:12). Maciek nieco inaczej zachowuje się przy stole. – On lubi widowiskową grę, nie czuwa nad wynikiem na tablicy sędziego. Uwielbia grę daleko od stołu, umożliwia przeciwnikowi zaprezentowanie posiadanych umiejętności, przez co dostarcza kibicom wielu sportowych wrażeń. Skutecznie jednak zwycięża. Tym razem pokonał rywala 3:1 (11:6; 8:11; 12:10; 13:11) – mówi Rozner.
Remis już zagwarantowany dla płocczan, pozostały dwa single. Właśnie od wyniku jednego z nich zależy, czy płocczanie „dorzucą” w tabeli 2 pkt. Trener nawet nie próbował ukryć zadowolenia z wyniku i widać było, że wierzy w Marcina Woskowicza. – To prawdziwy rycerz tej drużyny, z zaznaczonymi cechami przywódcy. Podczas spotkań kolegów nawet na minutę nie opuścił boksu. Zagrzewa do boju – tłumaczył kibicom.
Z Makowskim zagrał rewelacyjnie. Obydwaj zawodnicy zdobywali na przemian po secie, by ostateczne rozstrzygnięcie przyniósł ostatni, piąty. Wygrał płocczanin 3:2 (6:11; 11:8; 12:14; 11:9; 11:8), a drużyna 6:4. Punkty zdobyli: Michał Krzyżanowski 2,5 pkt, Marcin Woskowicz 1,5 pkt, Maciej Chojnicki 2 pkt, Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Czołówka ucieka Nafciarzom

Wisła zanotowała wcześniej trzy zwycięstwa z rzędu na swoim boisku. A ponieważ grała ciekawie, szybko …