Reklama

Oczekiwania były większe

08/09/2010 09:32
Piłkarze ręczni zainaugurowali długo oczekiwane rozgrywki superligi. Na pierwszy mecz z niecierpliwością czekali kibice Nafciarzy. Przed spotkaniem trener Lars Walther cieszył się, że wreszcie wszystko zatrybiło. – Wcześniej widać było światełko w tunelu, teraz widzimy światło – powiedział.
Trener Walther ma bardzo długą ławkę rezerwowych. Do Olsztyna wyjechało 16 zawodników, a kilku, także nieźle dysponowanych, zostało w Płocku. Szkoleniowiec Warmii Aleksander Malinowski nie miał takiego luksusu. Być może właśnie z tego powodu jego piłkarze w końcówce oddali pole gry Nafciarzom.
Wisła powinna ten mecz wygrać bez problemu, a jednak przez większą jego część goniła wynik. Gospodarze nie przestraszyli się ani nowych w drużynie Słoweńców, ani siedzącego na ławce Larsa Madsena, który ostatecznie nawet nie wyszedł na parkiet. Zagrali bez tremy i okazało się, że choć zaczęli rozgrywki w osłabionym składzie, to mogą walczyć jak równy z równym ze wzmocnioną ekipą brązowych medalistów.
Płocczanie przeważali na boisku, ale tylko momentami. Jak już grali, to „czapki z głów”. Niestety, takie przebłyski zdarzały się rzadko, stanowczo za rzadko. Miejmy nadzieję, że zespół w dalszej część rozgrywek będzie grał tak, jak lubią kibice i nie będzie popełniał błędów, za które trzeba się wstydzić. A było ich stanowczo za dużo, jak na zespół, który chce wejść do finału play-off.
W drużynie gospodarzy, która zagrała niezłe spotkanie, ale w końcówce opadła z sił, bardzo dobrze radził sobie Sebastian Rumniak. Cieszy fakt, że zawodnik, który w Płocku nic już nie mógł z siebie wykrzesać, będzie miał okazję gdzie indziej robić karierę.
Trudno oceniać występ poszczególnych piłkarzy Wisły. Wiadomo, pierwsze spotkanie jeszcze nie daje całkowitego obrazu. Swoje przemyślenia kibice będą mogli zweryfikować w najbliższą niedzielę, 12 września. Spotkanie z beniaminkiem, Stalą Mielec, z powodu transmisji telewizyjnej, rozpocznie się o nietypowej godzinie, 14.45.

Warmia: Sokołowski, Boniecki – Ćwikliński 1, Moszczyński 2, Jankowski 1, Bartczak 5, Gujski 6, Rumniak 8, Krawczyk, Majewski 4, Kopyciński, Molenda.
Wisła: Wichary – Chrapkowski 4, Miszka 8, Wiśniewski 3, Samdahl 2, Kavas 7, Dobelsek, Zołoteńko 1, Twardo 2, Kuzelev 3.
Pozostałe wyniki: Vive Kielce – Zagłębie Lubin 40:31, Stal Mielec – Nielba Wągrowiec 35:25, Miedź Legnica – AZS Gorzów Wielkopolski 27:32, MMTS Kwidzyn – Piotrkowianin 25:24, Azoty Puławy – Chrobry Głogów 22:27.

Wisła zajmuje V miejsce w tabeli. Prowadzi Vive Kielce.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości