Najnowsze informacje
anal pump

Nie idzie w dobrym kierunku

Pierwsze kolejki rozgrywek I ligi miały dać odpowiedź, czy Wisła będzie walczyć o awans, czy o miejsce w środku tabeli. Przypomnijmy, że początek był doskonały, dwa zwycięstwa, potem porażka, dwa remisy i znów porażka. Chyba nie ma się z czego cieszyć, trzeba będzie się jednak zadowolić miejscem w środku tabeli, a marzenia o awansie odłożyć na półkę.
Do sobotniego meczu Wisła i Ruch spotykały się siedmiokrotnie na boisku. Cztery razy wygrali mecze płoccy piłkarze, trzy razy ekipa z Radzionkowa. We wspólnych pojedynkach nie padł żaden remis. Teraz jest remis, po cztery zwycięstwa ma każda z drużyn, a stosunek bramek wynosi 17:14, górą na razie jest Wisła.
Co prawda trudno od beniaminka żądać samych zwycięstw, ale przecież Wisła to taki nie do końca beniaminek. Drużyna została wzmocniona i każdy kibic po cichu liczył, że będzie w czołówce I ligi. Zresztą pierwsze dwie kolejki pokazały, że te plany były realne. Niestety potem coś się zacięło i dziś płocki zespół jest dopiero na 11 miejscu w tabeli, co chyba nikogo nie zadowala.
Trudno powiedzieć, że Wisła w sobotnim meczu z Ruchem była zespołem słabszym, czy wolniejszym, że stworzyła mniej sytuacji podbramkowych, albo że rzut karny nie został słusznie podyktowany. Przegrana, to cały splot wydarzeń, jakie miały miejsce na boisku, a ich uwieńczeniem był wspomniany rzut karny podyktowany przez sędziego w 65 min, po faulu Matara. Jedenastkę w bramkę zamienił jeden z najstarszych zawodników na boisku Piotr Rocki, który imponował w tym spotkaniu nie tylko kondycją i pomysłowością.
Trener Mieczysław Broniszewski nie był po meczu zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – To nie było to – powiedział i ponarzekał na kontuzje w zespole oraz na mało dogodnych sytuacji, po których mogły paść dla Wisły bramki. Nie zadowoliły go również popisy niektórych piłkarzy.
Co gorsza przed nimi bardzo trudny mecz z Flotą Świnoujście, czyli drużyną, z którą w sezonie 2009/2010 Wisła przegrała na wyjeździe aż 1:3, ale za to wygrała w Płocku 2:1. Dodać trzeba, że przed rokiem rywale walczyli, nieskutecznie o awans do ekstraklasy. Płoccy piłkarze na pewno o tym doskonale wiedzą, ale i tak trener będzie musiał z nimi solidnie popracować, by uwierzyli w możliwość odniesienia zwycięstwa.

  • Ruch: Mika – Czcionka, Kopacz, Nalepa, Kowalski – Mateusz Mak, Giesa (71 Mróz), Giel, Rocki, Michał Mak (88 Cieluch), Skrzypczak (60 Krzywicki).
  • Wisła: K. Kamiński – Nadolski, Kursa, Jakubowski, Jaroń, Chwastek, Matar (85 Drążewski) Ricardinho, Daniel (69 Biliński), Zagurskas, P. Kamiński (69 Adamczyk).
  • Pozostałe wyniki: Górnik – Piast 0:2, Warta – Sandecja 0:3, Termalica – Pogoń 1:1, Olimpia E. – Polonia 2:1, Olimpia G. – Arka 0:0, Flota – Zawisza 1:2, Dolcan – Katowice 0:0, Kolejarz – Bogdanka 1:2.    Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Nie odczarowali Poznania

Ostatni raz Wisła zdobyła punkt w Poznaniu w 2002 roku. Tej fatalnej passy nie udało …