Najnowsze informacje
anal pump

Każdy punkt jest ważny

W dwóch dotychczas rozegranych pojedynkach między tymi zespołami w rundzie zasadniczej każda z drużyn zaliczyła po jednym zwycięstwie. Cracovia pokonała Wisłę u siebie 1: 0, a w rewanżu gospodarze pokonali rywali 4: 1.
Płocczanie powoli zdobywając punkty zapewniają sobie miejsce w ekstraklasie na następny sezon. Do końca rozgrywek pozostały cztery mecze, ale wszystko wskazuje na to, że karty zostały rozdane. Wisła ma dziś 7-punktową przewagę nad strefą spadkową i w następnym numerze TP, po rozegraniu spotkania z Arką w Gdyni i z Zagłębiem w Płocku, prawdopodobnie będziemy mogli już świętować sukces, jakim dla beniaminka jest bez wątpienia utrzymanie się w ekstraklasie.
W meczu 33. kolejki z Cracovią pierwsze 30 minut nie obfitowało w zbyt wiele sytuacji. Drużyny konstruowały akcje, ale nie potrafiły doprowadzić do skutecznego ich zakończenia. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 29. min. Piłka idealnie strzelona w światło bramki przez Dominika Kuna całkiem nieoczekiwanie wróciła na boisko. Okazało się, że opuszkami palców wybił ją Grzegorz Sandomierski.
Płocczanie coraz odważniej szarżowali – w 31. min pędzącego na bramkę Piotra Wlazłę zatrzymał bramkarz Cracovii, a sędzia pokazał na jedenastkę, którą w gola zamienił sam poszkodowany.
Niestety płocczanie długo nie cieszyli się z prowadzenia. W 38. min strzał z rzutu wolnego wybił stojący na 7m Mateusz Kryczka, piłka spadła pod nogi Sebastiana Steblewskiego, który posłał ją w długi róg. Po drodze odbił ją jeszcze Wlazło, ale nie zdołał zmienić biegu futbolówki.
Podobnie pierwszy kwadrans II połowy niczym się nie wyróżniał, więcej było faulów niż strzałów na bramkę. Dopiero w 70. min, po rzucie wolnym Dominika Furmana piłkę w kierunku bramki posłał José Kanté, niestety strzał był niecelny. Kolejną znakomitą sytuację miał Kanté w 75. min, ale piłka nie wpadła do bramki, bo w ostatniej chwili bramkarz gości zatrzymał ją ręką.
Wisła Płock: Mateusz Kryczka – Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Kamil Sylwestrzak – Dominik Furman, Maksymilian Rogalski – Dominik Kun (90 Patryk Stępiński), Piotr Wlazło, Giorgi Merebashvili – Jose Kante (75 Mateusz Piątkowski).
Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Mateusz Cetnarski (72 Tomas Vestenicky), Damian Dąbrowski, Sebastian Steblecki, Mateusz Szczepaniak, Hubert Wołąkiewicz, Piotr Malarczyk, Marcin Budzyński, Paweł Jaroszyński, – Diego Gustavo Ferraresso Scheda (81 Piotr Polczak), Erik Jendrisek (90 Tomasz Brzyski).
Pozostałe wyniki: Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 3: 1, Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 2: 0, Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów 6: 0, Lechia Gdańsk – Korona Kielce 0: 0, Lech Poznań – Pogoń Szczecin 2: 0, Legia Warszawa – Bruk Bet Nieciecza 6: 0, Arka Gdynia – Górnik Łęczna.

W meczu został poturbowany Dominik Furman, który w pewnym momencie zasugerował, że konieczna będzie zmiana. Piłkarz wrócił na boisko, ale w sytuacji gdy w ciągu pięciu dni trzeba rozegrać dwa spotkania, jego zdrowie jest ważną sprawą. Po meczu trener nie potrafił powiedzieć, jaki będzie wpływ sobotniego pojedynku na zdrowie zawodnika, który zasygnalizował problem z barkiem. Diagnoza zostanie postawiona po badaniach. – Mam nadzieję, że to nic poważnego, tylko stłuczenie – powiedział trener Marcin Kaczmarek.
Znacznie trudniej wygląda sytuacja Seweryna Kiełpina. O ile w meczu z Górnikiem w Łęcznej zastępujący go bramkarz Mateusz Kryczka spisywał się znakomicie, o tyle w spotkaniu z Cracovią popełnił kilka rażących błędów.
– Seweryn zaczął lekkie treningi, wyszedł na boisko i okazało się, że kontuzja jest na tyle poważna, iż postanowiliśmy, by spokojnie ją wyleczył. To jest bardzo bolesny uraz i leczenie musi potrwać dłużej, niż się spodziewaliśmy. Mamy nadzieje, że do dyspozycji będzie we wtorek Arek Reca. To jego podkręcenie stawu skokowego nie jest bardzo mocne, by nie myśleć o jego możliwości gry w Gdyni. Sergiej Krivec przyjechał na stadion, chodził o kulach, przechodzi proces zrastania kości. Miał złamaną piątą kość śródstopia, pomału dochodzi do zdrowia. Trzymamy kciuki, żeby nastąpiło to szybko, ale jego występy w tym sezonie są niemożliwe – wyjaśnił trener.    
Jola Marciniak

Tabela po 33. kolejce

1 Jagiellonia Białystok 37 (59) 60-32
2 Lech Poznań 37 (55) 58-24
3 Legia Warszawa 36 (58) 67-31
4 Lechia Gdańsk 34 (53) 49-37
5 Wisła Kraków 23 (44) 46-50
6 Korona Kielce 22 (39) 42-59
7 Pogoń Szczecin 21 (42) 47-45
8 Termalica Nieciecza 21 (42) 31-49
9 Wisła Płock 25 (39) 47-48
10 Zagłębie Lubin 25 (39) 43-40
11 Cracovia 21 (31) 43-46
12 Śląsk Wrocław 20 (34) 40-49
13 Arka Gdynia 20 (31) 39-53
14 Piast Gliwice 19 (30) 35-53
15 Górnik Łęczna 18 (30) 40-56
16 Ruch Chorzów 17 (30) 39-54

Zobacz kolejny artykuł

Wynik lepszy niż gra

Trochę w cieniu rozgrywek Ligi Mistrzów trwają zmagania w PGNiG Superligi. No cóż, emocje są …