Reklama

Jedyny mecz w 25 kolejce

15/04/2010 10:28
Cała 25 kolejka rozgrywek I ligi piłki nożnej miała się odbyć w sobotę i niedzielę 10 i 11 kwietnia. Spotkanie Wisły i Widzewa było pierwszym i jak się później okazało, ostatnim pojedynkiem rozegranym w ten tragiczny dla Polaków weekend. Płocczanie przegrali, a na dodatek pod stadionem miała miejsce regularna bójka między łódzkimi kibicami i policją oraz ochroniarzami. Nafciarze stracili kolejne trzy punkty, których nikt im nie zwróci i coraz dalej im do utrzymania się w I lidze.
Zapewne mecz miałby zupełnie inny przebieg, gdyby nie kontuzja Daniela Koczona w 32 min. Zastąpił go znacznie mniej doświadczony Piotr Burski, który, niestety, nie zagroził bramce Macieja Mielcarza. Kto wie, jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby trener Paweł Janas nie dał szansy w pierwszym składzie Piotrowi Grzelczykowi, który w 37 min. odpłacił, jak się później okazało, zdobyciem jedynego gola w tym meczu.
Być może spotkanie miałoby inny przebieg gdyby na trybunie zasiedli kibice, którzy przyjechali z Łodzi. Na stadion wpuszczonych zostało kilkudziesięciu fanów Widzewa, pozostali czekali pod bramą. – Część sympatyków Widzewa przyjechała do Płocka nie na mecz, ale zrobić zadymę – poinformował Piotr Jeleniewcz, oficer prasowy KMP Płock. – W stronę ochrony i policjantów poleciały kamienie, drzewce, metalowe barierki, a nawet znaki drogowe. Zaatakowani funkcjonariusze odpowiedzieli gazem pieprzowym, pałkami służbowymi, a z armatki w stronę agresorów, puszczono strugi wody.
Na stadion weszło część łódzkich kibiców, którzy mieli wykupione bilety. Kolejne przybywające grupy, z biletami, nie mogły dostać się pod bramę, która była blokowana przez osoby bez biletów. Tłum z minuty na minutę robił się coraz bardziej agresywny, zdecydowano, że wejście, forsowane przez część kibiców, zostało zamknięte.
Tymczasem chuligani rzucali w stronę ochroniarzy butelki i kamienie. Pojawili się tacy, którzy chcieli przejść przez zamkniętą bramę, wtedy organizator poprosił o pomoc policję. Funkcjonariusze sprawnie wypchnęli agresywny tłum, a dwóch łodzian, którzy przeskoczyli przez płot, zostało zatrzymanych.
Nie obyło się bez strat. Sześciu pracowników ochrony i jeden policjant zostało rannych. Funkcjonariusz z urazem nosa trafił do płockiego szpitala. Wandale uszkodzili część ogrodzenia i płotki ochronne. Wobec agresywnych kibiców użyte zostały pałki, gaz pieprzowy i armatki wodne do rozpraszania tłumu. Cztery osoby trafiły do policyjnego aresztu za czynną napaść na funkcjonariuszy. Przy stadionie policja zatrzymała w sumie sześć osób w wieku od 16 do 40 lat, mieszkańców Łodzi, Chorzowa, Zduńskiej Woli i Sochaczewa.
Przed bramą kibice starli się z porządkowymi i policją, a na stadionie grali piłkarze. W 32 min. kontuzji doznał Daniel Koczon, co, jak się okazało, miało ogromne znaczenie dla siły płockiego zespołu. Do tej chwili spotkanie było wyrównane, nawet z lekkim wskazaniem na Nafciarzy, potem inicjatywę przejęli goście, a ich akcja lewą stroną z 37 min. zakończyła się zdobyciem przez Piotra Grzelczaka jedynego w tym meczu gola.
Po meczu trener Janas komplementował płocki zespół, że ten postawił jego drużynie wysokie wymagania. Miał sporo zastrzeżeń do swoich podopiecznych, którzy chyba za bardzo uwierzyli, że już awansowali do ekstraklasy i nie muszą dawać z siebie wszystkiego. Wydaje się jednak, że Widzew jest już w najwyższej klasie rozgrywkowej i żadne wysiłki rywali tego nie zmienią.
Nie ma innych wyników spotkań, rozegrany został tylko jeden mecz. Kiedy będzie następny, z KSZO Ostrowiec i zaległy ze Stalą Stalowa Wola, nikt nie wie. Z naszych ustaleń wynika, że nie w sobotę, jak zaplanowano, bo tego dnia prawdopodobnie odbędzie się pogrzeb prezydenckiej pary. Być może spotkanie odbędzie się w niedzielę. Kibicom pozostaje śledzenie informacji na stronach internetowych Wisły Płock.

Z zespołem Wisły z powodów zdrowotnych rozstał się Michał Brynkiewicz. Rozwiązany został także kontrakt z Dawidem Żłobińskim. Żaden z nich nie wystąpił w barwach Wisły w I lidze. Jol.

[svgallery name="wisla-widzew"]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości