Najnowsze informacje

Były fajerwerki, ale nie na boisku

Podczas sobotniego spotkania Wisły były fajerwerki, chociaż nie do końca takie, na jakie czekali kibice, czyli bramki, piękne akcje i ostatecznie zwycięstwo. Mamy jednak nadzieję, że większość z ponad 10 tysięcy kibiców była usatysfakcjonowana. Liczymy także, że w najbliższą niedzielę 13 maja o godz. 18.00 sympatycy płockiej drużyny zajmą wszystkie dostępne miejsca. Będzie to ostatni mecz w tym sezonie rozgrywany w Płocku.
Mecz 34. kolejki Wisła – Lech był o wysoką stawkę. Wisła walczy o IV miejsce w tabeli i udział w europejskich pucharach, natomiast Lech o tytuł mistrza Polski. Pierwsze minuty spotkania były bardzo nerwowe, piłkarzom nie można odmówić woli walki. W 8. min na pole karne padł Mario Situm, a zawodnicy Lecha wskazywali na Arkadiusza Recę jako na sprawcę faulu. Sędzia VAR nie potwierdził przewinienia płockiego zawodnika.
Piękną akcję przeprowadzili piłkarze Wisły w 10. min. Zaczęło się od Konrada Michalaka, który na chwilę wycofał do Cezarego Stefańczyka. Ten z kolei oddał Michalakowi, po którego wrzutce do piłki doszli dwaj płocczanie. Chwilę później Nico Varela nadział się na but Kamila Bilińskiego i padł na murawę.
Kolejne minuty należały do drużyny Lecha, goście zepchnęli całkowicie do defensywy płocką drużynę. Praktycznie nie pozwolili im wyjść ze swojej połowy, ale akcje, które organizowali, kończyły się na obrońcach lub bramkarzu Wisły.
W 30. min goście przeprowadzili dwie bardzo groźne sytuacje. Najpierw po błędzie Dominika Furmana piłkę przejął Kamil Jóźwiak, który dograł do Mario Situma, a ten, w sytuacji sam na sam z płockim bramkarzem, nie zdołał umieścić piłki w siatce. Dosłownie chwilę później, również w 30. min. od Jóźwiaka piłkę dostał na głowę Christian Gytkjaer, ale strzał z 10 metrów obronił Dahne.
W 40. min goście ponownie mogli otworzyć wynik spotkania. Po złym podaniu Furmana piłka trafiła do Jóźwiaka, który czekał na polu karnym. Jednak strzał poznaniaka minął słupek.
Po przerwie piłkarze wrócili na murawę z postanowieniem, że mecz musi być rozstrzygnięty. W 56. min rajdem na bramkę gości popisał się Konrad Michalak, ale na oddanie strzału nie pozwolili obrońcy Lecha. Chwilę później akcję przeprowadził Włodzimierz Kostewicz, który strzelał z dystansu, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
W 60. min płoccy kibice odpalili race i fajerwerki. W 61. min sędzia przerwał na kilkadziesiąt sekund spotkanie, ale zaraz wznowił mecz. Za to na trybunie wschodniej przez kilka minut wybuchały fajerwerki.
Po pokazach sztucznych ogni do głosu doszli piłkarze Lecha, którzy z coraz większą zaciekłością atakowali bramkę Wisły, w której królował Dahne. W odpowiedzi płocczanie próbowali wedrzeć się na pole karne Lecha, ale ich akcje kończyły się na obronie gości.
W 89. min gospodarze mieli najlepszą sytuację całego meczu. Akcję zapoczątkował Furman – dojrzał wybiegającego Jose Kantego, który od razu przedłużył do Jakuba Łukowskiego. Niestety ten strzelił w bramkarza.
W doliczonym czasie Darko Jevtic wykonywał rzut wolny z narożnika pola karnego, ale sędzia odgwizdał spalonego. Chwilę potem pokonać Matusa Putnockego mógł Nico Varela, ale w sytuacji sam na sam strzelił prosto w bramkarza.
Wisła Płock: Thomas Dalhe – Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Arkadiusz Reca – Nico Varela, Dominik Furman (90. Damian Rasak), Damian Szymański – Konrad Michalak (80. Jakub Łukowski), Semir Stilic – Kamil Biliński (66. Jose Kante)
Lech Poznań: Matus Putnocky – Robert Gumny, Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Mario Situm (70. Maciej Markuszewski), Włodymir Kostewicz, Rafał Janicki, Kamil Jóźwiak, Christian Gytkjer (80. Aleksy Wujadinowic), Emir Dilaver, Radosław Majewski (77. Darko Jevtic)
Pozostałe wyniki: Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa 0: 0, Korona Kielce – Wisła Kraków 0: 3, Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 0: 2, Pogoń Szczecin – Arka Gdynia 3: 2, Cracovia – Śląsk Wrocław 3: 3, Lechia Gdańsk – Bruk Bet Nieciecza 0: 1, Sandecja Nowy Sącz – Piast Gliwice 2: 1.

Jol.
fot. Rafael Dominik

Tabela po 34. kolejce

1.

Legia Warszawa

34

61

47 : 33

2.

Lech Poznań

34

59

52 : 28

3.

Jagiellonia Białystok

34

58

49 : 39

4.

Górnik Zabrze

34

56

64 : 50

5.

Wisła Płock

34

54

46 : 39

6.

Wisła Kraków

34

51

47 : 39

7.

Zagłębie Lubin

34

49

42 : 37

8.

Korona Kielce

34

48

46 : 46

9.

Cracovia

34

47

49 : 46

10.

Śląsk Wrocław

34

41

44 : 53

11.

Pogoń Szczecin

34

41

41 : 50

12.

Arka Gdynia

34

40

43 : 45

13.

Piast Gliwice

34

34

35 : 43

14.

Lechia Gdańsk

34

34

42 : 56

15.

Bruk Bet Nieciecza

34

32

37 : 00

16.

Sandecja Nowy Sącz

34

31

32 : 51

Zobacz kolejny artykuł

Garmin Iron Triathlon 2018 rozpocznie się w Płocku

Zmagania triathlonistów podczas Garmin Iron Triathlon, czyli najstarszego i największego cyklu w Polsce, rozpoczną się …