Można powiedzieć, że to był pierwszy mecz ligowy, w którym niemal przez cały pojedynek było widać odmienioną Wisłę. Drużyna grała od początku do końca, powiększała przewagę, wynik ani przez chwilę nie był zagrożony, a mecz zakończył się wysoką wygraną Wisły.
Płocczanie może nie grali jak z nut, może nie pokazali wszystkiego, co potrafią, ale i tak było na co popatrzeć. Przede wszystkim zachwycał Bostjan Kavas, a na dodatek do gry bardzo skutecznie włączył się Lars Madsen. Bez wątpienia był to najlepszy mecz tego zawodnika w barwach Wisły. Choć widać, że brakuje mu jeszcze szybkości, to chyba wrócił atomowy rzut. Bramkarze gości nawet nie próbowali bronić strzałów Duńczyka. Znakomicie spisał się w meczu Kamil Syprzak. Niesiony wiadomością o powołaniu do kadry narodowej na boisku zachowywał się jak rasowy, bardzo doświadczony gracz. Brawo!
Zespół Chrobrego Głogów nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na płockich piłkarzy. Szkoda tylko, że szwankuje jeszcze skuteczność. Ważne jest, że znakomicie w bramce spisują się obaj bramkarze, na których można polegać. Cieszy długa ławka zmienników i fakt, że każdego schodzącego z boiska może zastąpić wcale nie gorszy zawodnik rezerwowy.
Kolejne zwycięstwo zanotowali piłkarze ręczni rezerw Wisły, którzy pokonali w meczu na wyjeździe AZS UZ Zielona Góra 35:33. Płocczanie nadal liczą się w walce o awans do ekstraklasy, choć trenerzy wcale nie potwierdzają, że to jest cel do zrealizowania dla ich drużyny. Na razie płocczanie gromadzą punkty i czekają na spotkanie z liderem tabeli, Jurandem Ciechanów, które odbędzie się 6 listopada w Płocku.
Komentarze