Najnowsze informacje
anal pump

Bez Mereby ani rusz

Mało kto dawał szansę płockiej Wiśle w starciu z liderem LOTTO Ekstraklasy – Zagłębiem w Lubinie. Jeszcze mniej szans dawano na zdobycie choćby punktu po I połowie, kiedy po fatalnych błędach Nafciarzy gospodarze prowadzili 2: 0 i gra układała im się coraz lepiej.
Przed rokiem obie drużyny spotkały się także w 8. kolejce i było to dokładnie 9 września. Nafciarze jadąc wtedy do Lubina nie byli faworytami, mało tego – nikt nie dawał szans beniaminkowi w starciu z potentatem. A jednak płocczanie pokazali, że mimo niesprzyjających warunków można wygrać 2: 1.
W ubiegłorocznym meczu bohaterem był Giorgi Merebaszwili, a antybohaterem Dominik Furman. W 25. min sędzia podyktował rzut karny dla Wisły, do piłki podbiegł Furman i strzelił… prosto w słupek. Futbolówka odbiła się i wróciła na murawę wprost pod nogi Merebaszwilego, który wykorzystał sytuację i zaliczył trafienie.
Ale to nie był koniec popisów płockich zawodników. W 29. min aktualnie wypożyczony do I-ligowej Pogoni Siedlce Dominik Kun podwyższył wynik. Zresztą młody zawodnik był wtedy w znakomitej formie, świetnie spisywał się na boiskach Ekstraklasy. Wynik ustalił w 71. min Lubomir Guldan.
Dziś to nie jest już ta sama Wisła, nie jest też to samo Zagłębie. Ale nadal to gospodarze, wicelider tabeli, byli faworytem. Pojedynek obu drużyn rozpoczynał 8. kolejkę LOTTO Ekstraklasy i wydawało się, że już po 45. min spotkanie zostało rozstrzygnięte.
Nie można powiedzieć, że Wisła czuła respekt przed rywalami. Zaczęła bardzo odważnie, stwarzała sytuacje na polu karnym rywali, a w pewnym momencie zepchnęła nawet przeciwników do defensywy.
Swoich sił w starciu pod bramką Martina Polacka próbowali: w 7. minucie po rzucie rożnym – Jakub Łukowski, a w 10. i 15. min Damian Szymański, ale bramkarz Zagłębia zachował czyste konto.
Zgodnie z oczekiwaniami, w pewnym momencie gospodarze zaczęli grać mocniej, ale podobnie jak Wisła kończyli akcje niecelnymi strzałami. Seweryna Kiełpina próbował pokonać Jakub Świerczok i Filip Starzyński.
W 34. min stało się to, na co gospodarze mocno pracowali. Po akcji Damiana Byrtka drogę do bramki znalazł Świerczok. Ale to nie wszystko. Mniej więcej po dwóch minutach fatalny błąd popełnił Dominik Furman, podobno najlepiej „czytający” grę piłkarzy zawodnik Wisły. Czy mu się zakręciło w głowie, czy zamknął oczy, czy może zagrał na pamięć, nie wiadomo – faktem jest, że idealnie podał do zawodnika drużyny przeciwnej, Mateusza Pawłowskiego, który bez problemu umieścił futbolówkę w siatce. Wisła przegrywała 0: 2.
Pesymiści na pewno oczekiwali, że po przerwie rywale dobiją płocczan. Tak jak w 7. kolejce, kiedy Wisła uległa Górnikowi w Zabrzu 0: 4. Poza tym w szeregach Wisły wyraźnie czegoś brakowało. Kilka minut po rozpoczęciu II odsłony wiadomo było, że brakowało Mereby.
Właśnie dlatego Zagłębie nie dobiło płocczan po przerwie, bo za niewidocznego w I połowie Adama Dźwigałę trener Jerzy Brzęczek wpuścił na boisko Merebaszwilego, który pokazał, jak wiele znaczy dla drużyny. Gruzin nie grał od początku spotkania, bo „miał w nogach” dwa mecze w reprezentacji swojego kraju. Konieczne więc było złapanie oddechu i świeżości.
W 57. min Mereba przeprowadził akcję lewą stroną, ograł Lubomira Guldana i idealnie wyłożył piłkę Mateuszowi Piątkowskiemu, który strzelił gola. Zupełnie inaczej niż w I połowie zaczął biegać po boisku Niko Varela, stwarzając spore zagrożenie.
Ale to nie on, tylko Merebaszwili został w 69. min sfaulowany na polu karnym. Debiutujący w tym sezonie w LOTTO Ekstraklasie sędzia Zbigniew Dobrymin nie musiał się zastanawiać. Pokazał na „jedenastkę”, którą chwilę później w bramkę zamienił Varela.
Płocczanie zremisowali mecz, wywalczyli cenny punkt i przerwali passę dwóch meczów bez zwycięstwa. Mało tego, w tym sezonie do czasu meczu z Wisłą Zagłębie nie straciło bramki na swoim stadionie, a w piątek Polacek musiał dwa razy wyjmować futbolówkę z siatki. Płocczanie w tym meczu strzelili aż dwa gole, natomiast w siedmiu dotychczas rozegranych kolejkach tylko trzy.
Zagłębie Lubin: Martin Polacek – Alan Czerwiński, Lubomir Guldan, Bartosz Kopacz, Sasa Bilić, Daniel Dzwiniel – Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Arkadiusz Woźniak (71. Adam Matuszczyk) – Bartłomiej Pawłowski (85. Adam Buksa), Jakub Świerczok (74. Patryk Tuszyński).
Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Patryk Stępiński – Dominik Furman, Damian Szymański (81. Damian Rasak) – Jakub Łukowski (60. Konrad Michalak), Adam Dźwigała (46. Giorgi Merebashvili), Nico Varela – Mateusz Piątkowski.
Pozostałe wyniki: Arka Gdynia – Wisła Kraków 3: 1, Korona Kielce – Sandecja Nowy Sącz 1: 0, Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2: 1, Cracovia – Jagiellonia Białystok 1: 1, Bruk Bet Nieciecza – Górnik Zabrze 1: 2, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0: 0, mecz Piast Gliwice – Lechia Gdańsk został rozegrany w poniedziałek.

Jola Marciniak

Zobacz kolejny artykuł

Porażka na inaugurację Ligi Mistrzów. Vardar lepszy od Wisły [ZDJĘCIA]

W pierwszym meczu rozgrywek EHF Ligi Mistrzów drużynie Wisły Płock nie udało się odnieść zwycięstwa. …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.