Najnowsze informacje
anal pump

Uroczystość w Szkole Podstawowej w Cieślach

Patron ze szkolnej ławy
Szkoła Podstawowa w Cieślach (gm. Bodzanów) ma nowego patrona. To prof. Janina Jóźwiak. Trudno się dziwić temu wyborowi, bo Janina Jóźwiak urodziła się w Cieślach, a edukację zaczynała w murach szkoły, której została patronką.
Poprzednim patronem podstawówki w Cieślach był Leon Szparadowski, przed II wojną światową działacz ludowy, w czasie wojny działacz komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej i członek Krajowej Rady Narodowej. – Nasza szkolna i lokalna społeczność niewiele wiedziała o poprzednim patronie. Stąd pomysł, aby dokonać zmiany. Myślę, że wybraliśmy bardzo dobrze i będzie to korzystne dla wszystkich – stwierdziła dyrektor podstawówki w Cieślach Stanisława Tworek. Dodała, że pomysł, aby patronem została prof. Janina Jóźwiak, podrzucił absolwent szkoły Łukasz Rybicki.
Janina Jóźwiak urodziła się w 1948 r. w Cieślach. W tutejszej szkole rozpoczynała edukację, a maturę zdała w płockiej Jagiellonce. W 1970 r. ukończyła Szkołę Główną Planowania i Statystyki (dzisiejsza Szkoła Główna Handlowa) i została pracownikiem naukowym uczelni. Zdobywała stopnie naukowe, a w 1993 r. otrzymała tytuł profesora nauk ekonomicznych. Jej zainteresowania naukowe dotyczyły przede wszystkim demografii i statystyki, prognozowania demograficznego, badania procesów ludnościowych. W latach 1993–1999 była rektorem SGH i pierwszą kobietą na tym stanowisku w historii uczelni. Za liczne osiągnięcia na forum krajowym i międzynarodowym została uhonorowana wysokimi odznaczeniami: Orderem Kawalerskim Legii Honorowej, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła w lipcu 2016 r. i została pochowana w rodzinnym grobie w Bodzanowie.

Reklama
Nadanie szkole w Cieślach imienia Janiny Jóźwiak było podniosłe i uroczyste, a także wzruszające. Zwłaszcza dla rodziny pani profesor. Na uroczystości była bowiem jej mama, siostra oraz brat i nie brakowało momentów, kiedy ocierali łzy. Wśród oficjalnych gości była m.in. liczna grupa profesorów i pracowników naukowych SHG, wójt Bodzanowa Jerzy Staniszewski, przewodniczący Rady Gminy Paweł Różański, przedstawiciele urzędu wojewódzkiego, marszałkowskiego i Kuratorium Oświaty. – Nadanie imienia szkole to podniosłe wydarzenie. Posiadanie godnego patrona to nie tylko splendor, ale też wyzwanie. Jesteśmy dumni, że mamy takiego patrona, który będzie dla naszych uczniów drogowskazem – mówiła dyrektor Stanisława Tworek, przedstawiając sylwetkę prof. Janiny Jóźwiak.
Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę o nadaniu szkole imienia Janiny Jóźwiak, a później nastąpiło przekazanie sztandaru szkoły. Najpierw przez przedstawicieli rady rodziców wójtowi, następnie dyrektor szkoły, a na koniec szkolnemu pocztowi sztandarowemu. – Przyjmujemy sztandar szkoły. Obiecujemy dbać o niego, sumiennie wypełniać swoje obowiązki i godnie reprezentować Szkołę Podstawową w Cieślach – deklarował chorąży pocztu, Bartek Nowak.
Sztandar poświeęcił proboszcz bodzanowskiej parafii ks. Tomasz Mazurowski. W swoim wystąpieniu sporo miejsca poświeęcił mamie prof. Janiny Jóźwiak i zachęcił wszystkich, aby odśpiewali jej tradycyjnie „Sto lat”, bo w sierpniu skończyła 99 lat.

Reklama
Pracownicy SGH mówili o Janinie Jóźwiak „profesor Nina” i wspominali ją z dużym wzruszeniem. – To zaszczyt uczestniczyć w takim wydarzeniu. Pani profesor wyrosła z tej ziemi i jest wzorem do naśladowania – mówił wójt Jerzy Staniszewski. Zwracając się do uczniów stwierdził, że mają dużo szczęścia i coś, czego nie mają inne szkoły. – Możecie chodzić po śladach swojego patrona, a to jest wyjątkowe i bardzo rzadkie. Muszę przyznać, że też dotykałem śladów pani profesor, bo osiem lat po niej zdawałem maturę w Jagiellonce – stwierdził wójt Bodzanowa.
– Moja ciocia miała trzy proste zasady. Po pierwsze: bądź zawsze radosny i miej czyste serce, po drugie: dobrze wypełniaj swoje obowiązki i po trzecie: pomagaj innym – mówił o swojej matce chrzestnej ks. Robert Bednarski.
Do szkoły w Cieślach wpłynęło sporo listów gratulacyjnych, m.in. od marszałka województwa czy mazowieckiego kuratora oświaty. Były też prezenty i kwiaty. Końcowym akordem oficjalnej części był wspaniały tort.
(gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Od kujawiaka do oberka

Miłośnicy folkloru powinni w sobotę, 14 października przyjechać do Łącka. To tam odbędzie się po …