Najnowsze informacje
anal pump

Na razie nie będzie zwolnień

W gminach Mazowsza Płockiego reforma oświaty nie spowoduje zwolnień nauczycieli. Ale jak zaznaczają samorządowcy, dotyczy to głównie tego roku szkolnego. W przyszłym sytuacja może nie być już tak dobra.
1 września rusza reforma oświaty. Z rozmów z samorządowcami z gmin Mazowsza Płockiego wynika, że nie spowoduje ona masowych zwolnień nauczycieli. Zdarzają się pojedyncze przypadki, że nauczyciele nie przyjęli nowych warunków pracy i przeszli w tzw. stan nieczynny. Tak jest np. w gm. Gozdowo w przypadku dwóch nauczycieli. Albo nie zostają przedłużone umowy zawarte na czas określony albo ktoś zdecydował się przejść na emeryturę.
Ale to nie oznacza, że reforma nie wymusiła zmian. W większości gmin samorządy ratowały się przed zwolnieniami nauczycieli zmniejszając im liczbę godzin. Albo trafiali oni do innych szkół w gminie. – Nauczyciele nie stracą pracy, ale to dlatego, że posiadamy aż sześć szkół podstawowych. We wszystkich tych szkołach zostaną utworzone siódme klasy. Dzięki temu, że nie zlikwidowaliśmy małych szkół, to ci nauczyciele, którzy mieliby teraz problem z utrzymaniem pracy, zostali do nich skierowani i uzupełniają grono pedagogiczne w tych placówkach – mówi Krzysztof Jadczak, burmistrz miasta i gminy Gąbin. Podobne przesunięcia są także w innych gminach.
A są nawet gminy, gdzie nauczycieli brakuje. Mówi o tym Zygmunt Wojnarowski, wójt gm. Mała Wieś.
W zdecydowanej większości samorządowcy podkreślają, że brak zwolnień dotyczy przede wszystkim tego roku szkolnego. Nie są już takimi optymistami jeśli chodzi o lata następne. – Obawiam się, że ten problem pojawi się w przyszłym roku szkolnym i następnym, gdy całkowicie zostanie wygaszone gimnazjum. Boję się, że wtedy pracę może stracić nawet kilkanaście osób – mówi Józef Jerzy Rozkosz, wójt gm. Bielsk.
Z kolei Dariusz Franczak, wójt gm. Zawidz Kościelny nie ukrywa, że w jego gminie reforma oświaty spowoduje spore zamieszanie. – Gminie podlegają cztery szkoły podstawowe. Średnia liczba uczniów w klasach nie przekracza 10. Nic nie wskazuje na to, aby sytuacja demograficzna w gminie miała się poprawić. Czeka nas modernizacja modelu edukacji, bo nasz budżet tego nie wytrzyma. Jednak ministerstwo edukacji wstrzymuje wszelkie działania – mówi. Dodaje, że w gminie są też szkoły ponadgimnazjalne i dotychczas ok. 40 proc. uczniów gimnazjum zasilało te placówki. – Obawiam się, że teraz uczniowie po podstawówce rozejdą się po różnych szkołach i będziemy musieli ograniczać zakres działalności naszych placówek ponadgimnazjalnych – mówi Dariusz Franczak.
Reforma oświaty, która zakłada m.in. wygaszanie gimnazjów niemal nie spowoduje w gminach na Mazowszu Płockim problemów lokalowych, czyli np. kwestii tego, co zrobić z budynkiem po gimnazjum. Prawie wszędzie podstawówki i gimnazja funkcjonują w tych samych budynkach albo ze sobą połączonych. Wyjątek to gm. Bielsk i gimnazjum w Susku w gm. Sierpc. Tam są to osobne budynki gimnazjów.
Wójt Bielska, Józef Jerzy Rozkosz ma już pomysł, co będzie w budynku po wygaszeniu gimnazjum. – Przeniesie się tam szkoła podstawowa. To obiekt nowszy i lepiej wyposażony niż obecna podstawówka – mówi. Natomiast w Susku mają mieć zajęcia uczniowie starszych klas podstawówki z Goleszyna.

(gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Pieniądze na drogi

Jeszcze do piątku, 15 września Mazowiecki Urząd Wojewódzki czeka na wnioski od samorządów na dofinansowanie …

Jeden komentarz

  1. Dobrymi „pomysłami ” wójta gm. Bielsk to już jest wybrukowany cały rynek bielski z przyległościami…., a wszystko się kupy nie trzyma! Na rządzenie gminą trzeba mieć przede wszystkim rzetelną wiedzę i uczciwe podejście do mieszkańców, a nie „pomysły”….. Najpierw trzeba by przypomnieć wójtowi, że to on jest dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla niego! Całe szczęście, że wójtem się jedynie bywa o czym niejeden gminny pryncypał zdaje się zapomniał…..