Najnowsze informacje
anal pump

Mikołaj w Kajtku

W Staroźrebach oficjalnie otwarto niepubliczne przedszkole „Kajtek”. Jego właścicielka i dyrektorka Anna Sobiesiak mówi, że spełniły się jej marzenia, ale nie było to łatwe.
Najpierw w Staroźrebach był klub malucha. Anna Sobiesiak otworzyła go na piętrze wynajmowanego budynku. Ale chciała przedszkola. Przez rok starała się o to i w końcu dopięła swego. – To było moje marzenie od dawna, tylko brakowało mi odwagi. Półtora roku temu składałam wniosek o unijną dotację, ale jej nie dostałam. Jednak uparłam się, wzięłam pożyczkę i się udało. Bardzo wiele osób mnie wspierało, przede wszystkim moja rodzina, ale też władze samorządowe. Były chwile załamania, gdy wydawało mi się, że nie pokonam przeszkód, ale wszystko skończyło się dobrze i pod koniec listopada przedszkole zostało wpisane do rejestru placówek oświatowych – mówi Anna Sobiesiak.
„Kajtek” jest przeznaczony dla 32 dzieci. Na razie chodzi do niego 14 dzieci. Najmłodszy jest niespełna trzyletni Antoś, najstarsi to pięciolatkowie. W przedszkolu są dwie grupy: 3-4-latków i pięciolatków. Rodzice płacą miesięcznie za pobyt dziecka 280 zł. W tej cenie są trzy posiłki, zajęcia z rytmiki, języka angielskiego, pomoc logopedy. Rodzice nie muszą też martwić się o tzw. „wyprawkę”, bo wszystko czeka na dzieci w przedszkolu. Anna Sobiesiak chce, aby na wiosnę powstał plac zabaw przy „Kajtku”. Wierzy, że liczba dzieci będzie rosnąć. I jest na to szansa. Mówił o tym przewodniczący Rady Rodziców Krzysztof Maraszek. – Jestem rodzicem, który ma za sobą doświadczenie wożenia dziecka do przedszkola w innej gminie. I teraz ciśnie mi się na usta tylko jedno stwierdzenie – nareszcie mamy przedszkole w Staroźrebach – stwierdził.
Nadzieję na to, że więcej dzieci z terenu gminy będzie chodzić do „Kajtka”, ma także wójt Józef Stradomski. – Liczymy na to, że ci, którzy dzisiaj wożą dzieci do innych gmin, skorzystają z przedszkola u nas. Długo czekaliśmy, aż będzie przedszkole. To kosztowało panią dyrektor dużo czasu, wysiłku i pieniędzy. Ale to, co rodzi się w bólach, jest bardziej doceniane. Ze strony samorządu przedszkole może liczyć na pomoc i zaangażowanie. Zgodnie z przepisami będziemy przekazywać środki finansowe dla placówki – mówił. Przewodniczący Rady Gminy Marek Ciećwierz dodał, że Anna Sobiesiak mogłaby teraz otworzyć kilka firm, po tym jak przeszła drogę przez mękę przy powstawaniu przedszkola.
Zanim przedszkolaki przedstawiły swój program artystyczny, ks. Bogusław Sabat poświęcił przedszkole. A potem maluchy śpiewały i mówiły wierszyki o Mikołaju. Czasami zapominały tekst, ale wtedy mogły liczyć na pomoc swoich nauczycielek Ewy Pessel i Magdaleny Kucińskiej. Ale same też wykazywały się sporym sprytem. Rozpoczynająca występ niespełna czteroletnia Julia Gapińska po pierwszym słowie zamilkła. Po chwili odchrząknęła, rezolutnie stwierdziła, że wszystko przez tę chrypę, i już bez problemów powiedziała swoją kwestię. Występy gromko oklaskiwali rodzice i goście, m.in. radni. Po występie było pasowanie na przedszkolaka. I w końcu do dzieci zawitał Mikołaj z prezentami.     (gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Żłobek w Słupnie

Więcej dzieci w nowej siedzibie W Słupnie oficjalnie otwarto nową siedzibę gminnego żłobka. To jedyny …