Najnowsze informacje
anal pump

Repertuar października

„Jesień” pędzla Giuseppe Arcimbolda (1526–1593) to postać z nosem z gruszki, grzybowym uchem i dyniową głową. W ten sposób włoski malarz bawił się z odbiorcami swojej sztuki. Częściami składowymi jego portretów były owoce, warzywa, ryby, książki, a nawet laski dynamitu. Podobało się to ówczesnym odbiorcom, którzy wśród licznych „spożywczych” obrazów mogli odszukać najznamienitsze persony swych czasów, w tym cesarza Rudolfa II (jego realistyczny wizerunek zdobi ściany Muzeum Ziemi Kłodzkiej). Z czasem fantastyczna sztuka Arcimbolda została zapomniana, mniej więcej na ok. 400 lat. Dopiero zabiegi Salvadora Dalego (malarz surrealista) i Tristiana Tzary (francuski poeta, inicjator dadaizmu) przywróciły mu sławę, czyniąc zarazem Arcimbolda prekursorem surrealizmu i dadaizmu.
My tymczasem, z szacunku do włoskiej sztuki, zjedzmy pomarańczową dynię ot tak, na włoską modłę, to jest w lazanii.

Lazania z dyni

Skład:
nadzienie

  • 500 g mielonej wołowiny (można zastąpić wieprzowiną lub mieszanym mięsem wołowo-wieprzowym);
  • 300 g dyni (waga po oczyszczeniu);
  • 1 por;
  • 1 cebula;
  • 2 ząbki czosnku;
  • 50 g koncentratu pomidorowego;
  • 125 ml bulionu warzywnego (może być z kostki);
  • 125 ml słodkiej śmietany;
  • 2 łyżki oleju;
  • sól, pieprz;

sos beszamelowy

  • 2 łyżki masła;
  • 2 łyżki mąki;
  • 1/2 l mleka;
  • szczypta gałki muszkatołowej;
  • sól;

dodatkowo

  • gotowe blaty do lazanii;
  • 70 g startego, ostrego sera typu parmezan;
  • tłuszcz do wysmarowania formy.

Wykonanie:
Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, na którym przesmażamy mielone mięso, do momentu aż straci kolor. Obieramy cebulę i pora. Następnie drobno je siekamy i dodajemy do mięsa. Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę i też dodajemy do mięsa. Miąższ dyni kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy go na patelnię z mięsem, chwilę przesmażamy i dolewamy bulion z koncentratem pomidorowym. Całość przykrywamy pokrywką i dusimy około 25 minut. Po tym czasie dolewamy śmietankę. Sos doprawiamy solą i pieprzem. Chwilę całość gotujemy (aby wygotować nadmiar płynu, gdyż sos musi być gęsty). Następnie przygotowujemy sos beszamelowy. W rondelku topimy masło i dodajemy mąkę. Mąka musi się zapienić. Wówczas powoli dolewamy zimne mleko, nie zaprzestając mieszania. Sos gotujemy około 3 minuty. Na koniec doprawiamy go solą i gałką muszkatołową. Prostokątne naczynie żaroodporne smarujemy tłuszczem. Obgotowujemy blaty do lazanii (w tym przypadku było ich 12 sztuk). Dno naczynia wykładamy płatami lazanii, na których rozsmarowujemy warstwę sosu mięsnego i polewamy sosem beszamelowym. W taki sam sposób układamy pozostałe warstwy zapiekanki. Wierzch zapiekanki powinny stanowić blaty lazanii, polane beszamelem i posypane startym serem. Dyniową zapiekankę przekładamy na ok. 50 minut do piekarnika rozgrzanego do 170 st. C. Zapiekankę przykrywamy. Na 15 minut przed końcem pieczenia odkrywamy, aby ładnie się przyrumieniła. Jeśli chcemy sobie ułatwić krojenie lazanii, to po upieczeniu ponownie ją przykrywamy na kolejne 10 minut i dopiero po tym czasie przystępujemy do krojenia.

Mecenat zrodził się w starożytnym Rzymie, gdzie Gajusz Ciliniusz Mecenas objął swą opieką (tzn. zapewnił finansową stabilizację) m.in. Wergiliusza i Horacego (rzymscy poeci). Później idea mecenatu odrodziła się dopiero w renesansie. We Włoszech prym w tym względzie wiodła rodzina Medyceuszy. Z ich pieniędzy korzystali m.in. Michał Anioł oraz Botticelli. Polskie wybitne osobistości doby renesansu również miały swoich dobroczyńców. Przykładowo, studia Jana Kochanowskiego w Królewcu finansował mistrz zakonu krzyżackiego, później książę pruski, Albrecht I Hohenzollern. No cóż, wspierając ojca polskiej literatury, ostatecznie przypieczętował klęskę swojego zakonu.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

 

Zobacz kolejny artykuł

Męski fach

Od zamierzchłych czasów rzeźnia zajmowała ważne miejsce w życiu społeczeństwa. Handel mięsem był zorganizowaną i …