Najnowsze informacje

Najpiękniejsza wieczerza w roku

Wieczerza wigilijna to najbardziej wyczekiwany posiłek w roku, zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Tajemniczy, świąteczny, cudowny nastrój Wigilii tworzy zarazem szybko zapadająca noc, jak też choinkowa dekoracja. Nazwa wigilia pochodzi od łacińskiego słowa vigilo – czuwać, pierwotnie oznaczało straż nocną. W Kościele katolickim zostało zaadoptowane do określania dni, które poprzedzały każde większe święto i zawsze były to dni postne. Obecnie, gdy post stał się zamierającą praktyką religijną, coraz częściej słyszalne są opinie, że wstrzemięźliwość od mięsa w tym dniu nie obowiązuje, i że można na wigilię jeść mięso. Owszem można, gdyż w prawie kanonicznym dla Polskiego Kościoła biskupi nie ustanowili 24 grudnia jako dnia postnego, niemniej zachęcają wiernych, aby zgodnie z polską tradycją dzień ten postnym pozostał, zwłaszcza że tradycyjne, wigilijne potrawy są postne.

Pierogi z kapustą i grzybami

Skład:

ciasto

  • 350 g mąki;
  •  1 jajko;
  •  ok. 125 ml ciepłego mleka;
  •  szczypta soli;

nadzienie

  •  200 g suszonych grzybów;
  •  400 g kiszonej kapusty;
  •  1 duża cebula;
  •  1 łyżka masła;
  •  sól, pieprz;

pozostałe dodatki

  •  2 cebule;
  •  olej np. słonecznikowy, rzepakowy.

Wykonanie:
Suszone grzyby starannie płuczemy i zalewamy zimną wodą na noc. Do miski wsypujemy mąkę i sól. Następnie wlewamy ciepłe mleko, dodajemy jajko, całość mieszamy i wyrabiamy elastyczne ciasto. Ciasto przekładamy do foliowego woreczka, aby nie obeschło i przystępujemy do przygotowania nadzienia do pierogów. Płuczemy kiszoną kapustę i odcedzamy suszone grzyby (zachowujemy wodę z ich namaczania). W dalszej kolejności bardzo drobno kroimy kapustę i grzyby albo ułatwiamy to sobie mieląc je przez maszynkę do mięsa. Następnie obieramy cebulę i kroimy ją w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na nim pokrojoną cebulę. Kiedy cebula zmięknie, dodajemy zmieloną kapustę z grzybami oraz dolewamy wodę z namaczania grzybów. Całość gotujemy do momentu, aż wyparuje woda, a nadzienie stanie się zwarte, wówczas doprawiamy je solą i pieprzem. Gotowe nadzienie pozostawiamy do ostygnięcia. W tym czasie przygotowujemy olej z cebulką do polania pierogów. Obieramy cebule i siekamy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, na który przekładamy posiekaną cebulę i smażymy do momentu, aż cebulka się przyrumieni. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkowujemy cienko ciasto i wykrawamy z niego foremką krążki o średnicy 5 cm. Na środek każdego krążka nakładamy łyżką nadzienie, składamy każdy krążek na pół i dokładnie zlepiamy brzegi (uważamy, aby nadzienie nie dostało się między brzegi, bo wówczas pierogi się rozkleją podczas gotowania). Zlepione pierogi układamy na desce posypanej mąką i przykrywamy je ściereczką, żeby nie obeschły. W dużym garnku zagotowujemy posoloną wodę. Pierogi kładziemy na wrzątek i gotujemy do momentu, aż wypłyną na wierzch. Wówczas gotujemy je jeszcze ok. 2 minut, po czym wykładamy do miski za pomocą łyżki cedzakowej. Gotowe pierogi polewamy olejem z rumianą cebulką i podajemy na stół wigilijny.

Według dawnych zwyczajów liczba potraw na wigilijnym stole powinna być nieparzysta, tj. 5–7 u chłopów, 9 u szlachty, 11 – 13 u magnaterii. Przeróżne były tłumaczenia powodów tegoż zwyczaju, np. 7 – gdyż jest siedem dni tygodnia, 9 – ponieważ jest dziewięć chórów anielskich. Jednak nie ilość potraw była najważniejsza, ale ich nieparzysta liczba, która wedle ówczesnych przekonań miała zapewnić urodzaj w przyszłym roku. Dzisiaj mało kto wierzy, że ilość potraw na wigilijnym stole może mieć przełożenie na nasze życie, mało też kto szuka wróżebnych znaków w tę noc, gdyż przestała być ona nieziemska i magiczna. Brak magii i nadprzyrodzonych zjawisk nie pozbawia jednak Wigilii uroku, pod warunkiem że pozostaje ona święta i rodzinna.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

 

Zobacz kolejny artykuł

Mirza

Egzotyka ciekawi i intryguje. Dotyczy to zarówno obiektów kultury materialnej, jak i ludzi. Polscy Tatarzy …