Najnowsze informacje
anal pump

13 grudnia – Święto Światła

13 grudnia rodzi się słońce, przekraczając zwrotnik Koziorożca, zmierza ku naszej półkuli. W tym dniu przypada też święto Łucji. Imię Łucja pochodzi od łacińskiego słowa Lux, co oznacza światło. Do dzisiaj bardzo uroczyście dzień ten obchodzi się w Szwecji. W niektórych miastach organizuje się procesje, w których uczestniczą dziewczyny odziane na biało i niosące płonące świece. W ten to sposób przybierają postać świętej. Również w dniu tym dzieci raczą się ciastkami imbirowymi, a dorośli gloggiem (taki rodzaj grzańca). W dawnej Polsce, co najmniej od XIII wieku, także znany był kult świętej Łucji. Przy czym, na Pogórzu Przemyskim wierzono, że w dniu poprzedzającym narodziny światła czarownice na granicy wsi zażywają rozkoszy cielesnych z diabłami, w ten to sposób zdając ciemnym mocom sprawozdanie ze swej działalności (jakąż zaskakującą formę może przybierać sprawozdawczość). Niestety dzisiaj święto to znikło z naszej świadomości. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby wzorem Szwedów upiec pierniczki. Przygotujmy ich odpowiednio dużo, to będą już na święta. Bowiem z pierniczkami tak już jest, iż czas im nie szkodzi, a nawet wręcz przeciwnie, z czasem zyskują.

Imbirowe ciasteczka
Skład:

  • 35 dag mąki;
  • 10 dag masła;
  • 15 dag cukru;
  • 4 łyżki miodu;
  • 70 ml śmietanki 36 proc.;
  • 1łyżeczka mielonego imbiru;
  • 1łyżeczka cynamonu;
  • 1łyżeczka zmielonych goździków;
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Wykonanie:
W garnuszku rozpuszczamy masło z cukrem i miodem oraz dodajemy śmietankę z przyprawami. Mieszamy proszek do pieczenia z mąką i dodajemy do masy miodowej. Wyrabiamy gładkie ciasto, które odstawiamy na noc do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość 5 mm i wycinamy z niego foremkami ciasteczka. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na koniec, pieczemy w rozgrzanym do 200 st. C piekarniku przez ok. 5 minut (im ciastka będą cieńsze tym lepsze).

Wiara w przesądy to bezrefleksyjne oswajanie nie do końca zrozumiałej przez człowieka rzeczywistości. Jednym z bardziej powszechnych przesądów jest wiara w pechowość liczby 13. Fatalna jej opinia sięga czasów babilońskich, kiedy to uchodziła za liczbę, która zaburza doskonałość systemu dwunastkowego. Liczbę, która symbolizuje wszystko co zbędne, ale i pechowe dla zwykłego człowieka. Stamtąd ta jej zła opinia rozprzestrzeniła się następnie na większość kultur basenu Morza Śródziemnego. Chrześcijaństwo też miało w niej swój udział. Albowiem wierzono, że Chrystusa ukrzyżowano w piątek trzynastego dnia kalendarza. Na dodatek, na ostatniej wieczerzy przy stole było trzynaście osób. Dlatego, nawet w ostatnich stuleciach istniało u wielu przekonanie, że trzynaście osób nie powinno spotykać się przy stole. Takie przeświadczenie żywili między innymi cesarz Napoleon i prezydent USA Roosevelt. Jednakowoż liczba ta wywołuje i odmienne reakcje, gdyż bywa uważana za świętą. Otóż w tradycji żydowskiej dla odmiany odgrywa pozytywną rolę. Mianowicie jest liczbową wartością słowa „echad” (jeden). Stąd wyraża jedność, pełnię i doskonałość Boga. W tej sytuacji trudno o lepszy dowód na siłę interpretacji. 13 zawsze jest niezmienne, jednak raz jest szatańskie, a raz święte, a zależy to wyłącznie od tego, kto o niej będzie mówił.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński

Zobacz kolejny artykuł

Oj, burak

Czerwone buraczki stanowią niemal obowiązkowe wyposażenie warzywnego straganu. Te krągłe purpurowe bulwy zdają się nie …