Najnowsze informacje
anal pump

Brakuje samodzielnych pracowników naukowych

seminariumO zagrożeniach i szansach szkolnictwa wyższego w Płocku dyskutowano w Towarzystwie Naukowym Płockim. Podczas seminarium dużo mówiono o problemach kadrowych płockich uczelni i wzajemnej współpracy.
Seminarium to inicjatywa prezesa TNP i jednocześnie rektora Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica Zbigniewa Kruszewskiego i rektora Politechniki Warszawskiej Włodzimierza Kurnika. W siedzibie TNP zebrało się bardzo szacowne grono, a w jednym miejscu tylu profesorów rzadko się widuje. Prezes TNP zaczął od statystyki. Okazało się, że w czterech płockich wyższych uczelniach (WSD, Politechnika, Włodkowic, PWSZ) studiuje blisko 11 tys. osób. A zajęcia w tych szkołach prowadziło 504 nauczycieli akademickich. I tutaj Zbigniew Kruszewski zasygnalizował pierwszy poważny problem płockich szkół.
– To brak odpowiednio licznej kadry naukowej, samodzielnych pracowników naukowych, czyli profesorów i doktorów habilitowanych – mówił. – Nasze uczelnie mają problem z budowaniem własnej kadry naukowo–dydaktycznej. A przecież każda uczelnia opiera się na samodzielnych pracownikach naukowych.
Brak takiej odpowiedniej kadry, zdaniem Zbigniewa Kruszewskiego, utrudnia np. modernizację planów studiów. – Ale żeby to zmienić, nie wystarczy determinacja tylko władz uczelni – stwierdził.
– Potrzebne jest współdziałanie z władzami państwowymi, samorządowymi, organizacjami przedsiębiorców.
Zbigniew Kruszewski miał trochę pretensji do władz Płocka. Jego zdaniem nie najlepiej funkcjonuje uchwała, która miała wspierać płockie uczelnie. Konkurs „Dyplom dla Płocka”, na najlepszą pracę licencjacką lub magisterską, nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem studentów, bo miasto go nie rozpropagowało. – Szkolnictwo wyższe nie jest niezbędne dla miasta, ale jest bodźcem do jego rozwoju – dodał Zbigniew Kruszewski.
Ewa Adasiewicz, szefowa ratuszowego wydziału edukacji odpierała zarzuty pod adresem Urzędu Miasta. – Jeśli chodzi o „Dyplom dla Płocka” to dopiero była to czwarta edycja konkursu – stwierdziła. – Myślę, że jeśli chodzi o promocję, to duże pole do popisu mają tutaj same uczelnie. Mam nadzieję, że ten konkurs z roku na rok będzie się cieszył coraz większym zainteresowaniem.
Odniosła się także do uchwały o wspieraniu szkół wyższych. To w niej jest zapisane, że miasto będzie oferowało na preferencyjnych warunkach zakup mieszkań czy działek pracownikom naukowym, którzy chcieliby przeprowadzić się do Płocka. – Tyle tylko, że w 2008 r. do ratusza z płockich uczelni nie wpłynął ani jeden wniosek w tej sprawie – dodała. Miała też pretensje do szkół wyższych, że właściwie nie wychodzą z inicjatywą objęcia patronatem klas w szkołach ponadgimnazjalnych, a Urząd Miasta jest otwarty na tego typu działania.
Profesor Jacek Zieliński zwrócił uwagę na współistnienie w Płocku różnego typu szkół. Jego zdaniem współpraca między uczelniami powinna opierać się na konsensusie, jeśli chodzi o kierunki kształcenia.
– To bardzo niedobrze, jeśli kierunki dublują się na uczelniach – mówił.
– Konkurencyjność między szkołami powinna iść w kierunku różnorodności oferty nauczania.
GSZ

Zobacz kolejny artykuł

Solidarność dziękuje pracownikom oświaty

W internacie Zespołu Szkół nr 6 w Płocku odbyły się uroczystości Dnia Edukacji Narodowej, zorganizowane …