Najnowsze informacje
anal pump

55 lat przyjaźni

22 uczniów zaczęło naukę w klasie VIIIB w 1959 roku w Liceum Ogólnokształcącym im. Marszałka Stanisława Małachowskiego w Płocku. Cztery lata później przystąpili do matury. Absolwentami klasy XI byli: Maria Żółtowska, Józef Chojecki, Anna Borkowska, Wanda Kaftańska, Jerzy Wasilewski, Wanda Czerniak, Ryszard Targoński, Magdalena Wojciechowska, Wiesław Kaczyński, Jacek Borkowski, Elżbieta Ciesielska, Jerzy Gorczyca, Hanna Stanczewska, Andrzej Bieńkowski, Jadwiga Żółtowska, Włodzimierz Szymański, Danuta Dalanek, Marianna Ogieniewska, Bogdan Ożugowski, Danuta Szymańska i najbardziej znany absolwent, biskup toruński ks. Andrzej Suski.
Jak mówią o sobie, są taką niezwyczajną klasą, która mimo upływu niemal 55 lat od chwili rozstania po zdanej maturze, nadal utrzymuje ze sobą kontakt. Nie wszyscy są wśród żywych, odeszli z tego świata: wykładowca ekonomii na Uniwersytecie Łódzkim Andrzej Bieńkowski, lekarz psychiatra Jadzia Żółtowska, syn polonistki z Małachowianki Bogdan Ożugowski, laryngolog Ryszard Targoński.
Wiedzą o sobie wszystko, często rozmawiają, wymieniają informacjami. Niestety coraz częściej dowiadują się, kto odszedł z ich grona, kto jest chory, ale także komu urodziły się wnuki. Opowiadają o swoich pasjach, radościach, wyzwaniach. Wszyscy są już na emeryturze, ale o tym, co osiągnęli, chętnie opowiadają, bo każdy z nich przeżył swoje życie najlepiej jak umiał.
Nie wszyscy mieszkają w Płocku. Najdalej wyemigrował Wiesław Kaczyński, który od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Ale i on jest stale myślami z koleżankami i kolegami, często się kontaktują, przesyłają wszystkie nowinki.
Na swoim koncie mają wiele sukcesów zawodowych. Jacek Borkowski był ortopedą, Ela Ciesielska Zając nauczycielką w Małachowiance, a Wanda Czerniak-Wodzyńska i Anna Borkowska-Lewicka – ekonomistkami. Danuta Dalanek Laskowska niedawno obchodziła 50-lecie pracy, była nauczycielką w Mszczonowie, oboje z mężem są zasłużeni dla Płocka. Danuta Szymańska i Józef Chojecki, jak na płocczan przystało, są chemikami, a Jerzy Gorczyca i Jerzy Wasilewski ukończyli Politechnikę. Magda Wojciechowska-Dzwolak uczyła w SP nr 12, a Marianna Ogieniewska pracowała w Urzędzie Wojewódzkim. Maria Żółtowska Dobaczewska była jednym z najlepszych w Płocku fizjoterapeutów.
Oczywiście nie można nie wspomnieć o biskupie Andrzeju Suskim, który wraz z resztą klasy świętował 50-lecie zdania matury. – Dowodem na to, że ksiądz biskup jest z nami w stałym kontakcie, są nasze spotkania – zapewnia Maria Dobaczewska. – Z każdej wspólnej imprezy, Józef Chojecki przygotowuje album, zamieszcza nasze zdjęcia z opisami, lata mijają, my się zmieniamy, ale dzięki tym albumom czujemy się, jakbyśmy się rozstali wczoraj.
Oglądamy pierwsze tabloo, które powstało w 1959 roku i nadal wisi na ścianie Małachowianki. Pierwszy, pełen fotografii, także czarno-białych, album jest historią klasy B z lat szkolnych i spotkań koleżeńskich, które odbyły się w ciągu 50 lat. Można obejrzeć zdjęcia uczniów i nauczycieli, przypomnieć sobie nazwiska absolwentów wszystkich klas z 1959 roku, zobaczyć fotografie z balu maturalnego, z wycieczek i szkolnych uroczystości. Inne fryzury, ubrania, ale uśmiechy prawie te same. Na fotografiach uwieczniono spotkania, bo maturzyści z rocznika 1959 są co roku na zjeździe małachowiaków, a co 5 lat na szkolnych. Specjalny album jest poświęcony ich wizycie w Toruniu, u biskupa Andrzeja Suskiego.
30 maja 2009 roku na jubileuszowym spotkaniu odliczyli się wszyscy zaproszeni. – Byliśmy wyjątkową klasą, ale to nie znaczy, że nie przyjaźniliśmy się z równoległymi klasami – mówi Anna Lewicka. – Na spotkanie zaprosiliśmy także kolegów i koleżanki z klas A i C, w sumie odliczyło się 39 osób. Józek Chojecki wszystko uwiecznił na zdjęciach i powstał nowy album, cudowna pamiątka. Nas łączy bardzo bliska więź, pomagamy sobie, jak tylko możemy, czasem jedynie dobrym słowem, ale to też ważne wsparcie. Przyjaźnimy się nie tylko my, uczniowie Małachowianki, także nasze rodziny, dzieci, a teraz już wnuki.
Na 50-leciu matury odliczyło się niestety tylko kilku nauczycieli. Do dziś żyją i chętnie wspominają klasę B: wychowawczyni Danuta Niesłuchowska oraz uczący religii ks. Tadeusz Żebrowski. Zresztą ksiądz Tadeusz dawał im śluby, chrzcił dzieci, był z nimi w wyjątkowych chwilach życia, teraz odprowadza w ostatnią drogę.
Podczas 50-lecia matury mszę świętą celebrował ksiądz biskup Marek Suski. W homilii powiedział: Koleżanki i koledzy. Wynieśmy z tego jubileuszowego spotkania nie tylko wspomnienia z lat młodzieńczych i nostalgię za młodością. To stanowczo za mało. Trzeba nam na nowo nabrać ducha młodości poprzez ożywienie w sobie naszych ideałów z lat szkolnych, naszego zapału i odwagi, by iść wytrwale drogą wymarzoną w młodości. I wtedy radość będzie pełna.
Tego dnia gościli w swojej ukochanej szkole. Dyrekcja udostępniła im salę muzealną, gdzie w starych murach mogli powspominać stare, dobre czasy, były toasty za zdrowie i życzenia, by mogli spotkać się na kolejnym jubileuszu. Co prawda z roku na rok jest ich coraz mniej, ale tym bardziej trzymają się razem.
I wszyscy zgadzają się z ich koleżanką Hanką Hejke Mojzesowicz, która w wierszu wyraziła to, co każdy nosi w sercu. Nikt, kto nie małachowiak/ nie zrozumie/ zapachu starej szkoły/ gołębi sfruwających z wieży, promieni słońca/ co zaglądają/ by drobiny kurzu objąć i przytulić, skrzypnięcia starych drzwi/ i dźwięku serca starego dzwonka, przyjaźni, które trwają i trwają/ i kwiatów kasztanowca zakwitłych zbyt wcześnie/ i widoku szarej rzeki. Nikt, kto nie małachowiak …
Jola Marciniak
fot. Z albumu Józefa Chojeckiego

Zobacz kolejny artykuł

Solidarność dziękuje pracownikom oświaty

W internacie Zespołu Szkół nr 6 w Płocku odbyły się uroczystości Dnia Edukacji Narodowej, zorganizowane …