Najnowsze informacje
anal pump

Właściciel firmy: nie robię betonu, wożę tylko piasek

Inwestycja nie ma prawa funkcjonować
W Bulkowie od 17 lat działa firma Marka Przeradzkiego. – To nie jest betoniarnia, urządzenia tylko stoją na podwórzu, nie mam pozwolenia, to nie działam. Mam firmę transportową, wożę tylko piasek – tłumaczył w rozmowie z TP.
Informację o funkcjonowaniu betoniarni w Bulkowie Butarach przekazała nam czytelniczka. – Na terenie posesji od kilku miesięcy pracują maszyny, choć wiadomo, że właściciel firmy nie ma pozwolenia na funkcjonowanie i działa nielegalnie. Co ciekawe, zmienił godziny pracy – robi beton po godz. 15.00, kiedy już wiadomo, że nie przyjedzie żadna kontrola. Owszem, przyjeżdżają urzędnicy z różnych instytucji, ale wtedy okazuje się, że nic nie pracuje. To po co stoją tam maszyny? Gdy ktoś się pojawi, a nie udaje się zatrzymać maszyn, właściciel twierdzi, że to tylko próby techniczne. Ale nie to jest najważniejsze. Nie ma pozwolenia, więc to nie powinno działać. A działa i nikt nie chce wyciągnąć konsekwencji – tłumaczy zdenerwowana.
Zaczynamy sprawdzać, czy rzeczywiście firma nie ma prawa działać. – Starosta płocki jako organ I instancji wydał decyzję o pozwoleniu na budowę instalacji mobilnego węzła betoniarskiego wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą w miejscowości Bulkowo Butary, która w wyniku odwołania została uchylona przez wojewodę mazowieckiego – wyjaśnia Aleksandra Dybiec ze starostwa płockiego.
Betoniarnia nie powinna działać, bo pozwolenie zostało cofnięte, ale przed organem I instancji toczy się teraz ponownie postępowanie administracyjne. – Starosta ustala, czy były wykonywane roboty budowlane przed doręczeniem decyzji o pozwoleniu na budowę i co było powodem uchylenia decyzji przez wojewodę – odpowiada starostwo.
Zgodnie ze znowelizowanym prawem budowlanym, obowiązującym od 28 czerwca 2015 r., roboty budowlane można rozpocząć na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę. Oznacza to, że mogą one być rozpoczęte niezależnie od tego, czy od decyzji wydanej przez starostę zostało wniesione odwołanie do wojewody.
Starosta, przy ponownym rozpatrywaniu sprawy, współdziała z organem nadzoru budowlanego I instancji. Dlatego odesłał nas do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który, zgodnie z przepisami, pełni nadzór i kontrolę nad przestrzeganiem prawa budowlanego.

Zobacz kolejny artykuł

Mieszkańcom budynku przy ul. Kolegialnej deszcz leje się do mieszkania

Trzeba załatać lub wymienić dziurawą rynnę Pani Barbara jest emerytowanym lekarzem stomatologiem. Przez 40 lat …