Najnowsze informacje
anal pump

Mieszkańcom budynku przy ul. Kolegialnej deszcz leje się do mieszkania

Trzeba załatać lub wymienić dziurawą rynnę
Pani Barbara jest emerytowanym lekarzem stomatologiem. Przez 40 lat pracy zawodowej zajmowała się zębami młodych i starszych płocczan. To osoba szanowana, która nadal – mimo złego stanu zdrowia – pracuje społecznie na rzecz środowiska lekarskiego. Z trudem weszła na II piętro do redaktora dyżurnego, by opowiedzieć o swoim problemie.
– Mam ponad 80 lat, z tego połowę przepracowałam w gabinecie dentystycznym. Mam wiele odznaczeń, dyplomów, między innymi dostałam medal „Zasłużony Pro Gloria Medica”, nadal działam w Okręgowej Izbie Lekarskiej. Niestety, cierpię na chorobę genetyczną kości, która wzmaga się przy wilgoci. W mieszkaniu, które zajmuję przy ul. Kolegialnej, jest ogromna wilgoć, a to za sprawą dziurawej rynny, przez którą do pokoju dzieci woda leci ciurkiem przy każdym, nawet najmniejszym deszczu – mówi pani Barbara.

Reklama
Przy ostatnich ulewach dzieci zostały ewakuowane ze swojego pokoju do innych pomieszczeń, a kobiety – bo z panią Barbarą mieszka jeszcze jej synowa, która jest po operacji wycięcia krwiaka z mózgu z powikłaniami – nie nadążały wylewać wody z misek.
Odwiedzamy mieszkanie po deszczu. Wyczuwamy charakterystyczny dla wilgoci zapach stęchlizny, na sufit już wkradł się grzyb. Jest zimno i nieprzyjemnie. Na środku niewielkiego pokoiku stoją miednice i wiaderka, z których co chwila trzeba wylewać wodę. – Obie z synową jesteśmy inwalidkami, ja I, ona II grupy niepełnosprawności, ale radzimy sobie z problemami dnia codziennego. Niestety dziurawej rynny nie jesteśmy absolutnie w stanie naprawić. W budynku na parterze i piętrze są gołe rury, którymi dostarczane jest do mieszkań ciepło. Nie były niczym izolowane, dlatego same okręciłyśmy je ceratą i drewnem, by jak najmniej ciepła uciekało na korytarzu. Ale rynny nie naprawimy – wyjaśnia.
Budynek przy ul. Kolegialnej 13 stoi już ponad 80 lat. – Nawet nie wiem dokładnie ile. Rodzice wprowadzili się od razu po moim urodzeniu, ja mieszkam tam przez całe życie. Na krótko, w okresie okupacji, wysiedlono nas stamtąd, ale szybko wróciliśmy. Część budynku została sprzedana najemcom. Tam, gdzie my mieszkamy, nikt nie wykupuje lokali. Powód: fatalny stan techniczny – twierdzi pani Barbara.

Reklama
Zanim przyszła do redakcji, wiele razy rozmawiała w administracji budynku. Pism nie pisała, bo z powodu choroby wykręconych palców u obu rąk nie ma szans na napisanie czegokolwiek. Ale dzwoniła, chodziła i mówiła o swoim problemie.
– Nie mogę powiedzieć, wszyscy traktowali mnie bardzo dobrze, grzecznie, byli bardzo mili i potakiwali głowami, że rozumieją nasz problem i obiecywali, że pomogą. Ale na tym się kończyło. Była nawet komisja, potwierdziła fakt, że rynna jest dziurawa, ale nikt nic z tym nie zrobił. Nie wiem, czy chcą nas stąd wykurzyć, może to taki sposób, by nie robić remontu. Nie wykupimy mieszkania, bo jego stan techniczny jest fatalny. Gdyby nie ta rynna, to nikomu bym nie zawracała głowy, byśmy sobie spokojnie mieszkały, nikomu nie wadząc i nikogo nie wikłając w nasze problemy – dodaje pani Barbara.
Wydaje się, że remont dziurawej rynny to nie jest problem nie do rozwiązania. A jednak wymaga decyzji mieszkańców całego budynku.
„Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej TBS Sp. z o.o. informuje, iż nieruchomość położona przy ul. 1 Maja 1 Kolegialna 13 jest własnością Wspólnoty Mieszkaniowej i wszelkie prace budowlane można rozpocząć po podjęciu stosownej uchwały remontowej. Drobne naprawy zaś prowadzone są w ramach konserwacji. O stanie technicznym nie tylko dachów, jak również budynków, wielokrotnie byli informowani właściciele na zebraniach Wspólnoty. Ponownie w dniu 26 września odbędzie się zebranie właścicieli w celu podjęcia stosownych uchwał remontowych” – poinformowała nas Justyna Gapińska, kierownik działu technicznego MZGM TBS.
Panie nie są właścicielkami mieszkania, a o ich losie decydować we wtorek będzie Wspólnota, do której należą właściciele mieszkań w budynku. Nikomu ze Wspólnoty się na głowę nie leje, ale mamy nadzieję, że pochylą się nad problemem pani Barbary i zdecydują, że rynna powinna zostać wymieniona lub załatana.
Jola Marciniak
masz interwencję, dzwoń: tel. (24) 262 55 88 lub 502 301 650

Zobacz kolejny artykuł

Niech wygra talent Piotra Kwiatkowskiego!

Wszyscy czekają na jego kolejny występ Lubimy oglądać telewizyjne programy z gatunku talent show, zwłaszcza …