Najnowsze informacje
anal pump

Wystawa Stasysa Eidrigevičiusa w Płockiej Galerii Sztuki

Do 21 maja w Płockiej Galerii Sztuki czynna jest wystawa Stasysa Eidrigevičiusa. Na ekspozycję zatytułowaną „Archiwum wyobraźni” artysta wybrał prawie 70 obiektów, m.in. obrazy olejne, grafiki, fotografie aranżowane i rzeźby – prace z lat 1980–2014. Charakterystyczne dla jego twórczości maski pokazywane są w Galerii Kreski.
Wystawę otworzyli wspólnie Stasys Eidrigevičius, dyrektor PGS Alicja Wasilewska i krytyk sztuki, autor tekstu do katalogu towarzyszącego wystawie dr Krzysztof Cichoń. – Jest to wystawa wyjątkowa, bo to pierwsza prezentacja twórczości Stasysa Eidrigevičiusa w naszym mieście – mówiła podczas wernisażu dyrektor PGS Alicja Wasilewska. – Pokazujemy jednego z najbardziej znanych współczesnych artystów – malarza, grafika, twórcę rysunków, instalacji, performance’ów, ekslibrisów, ilustracji książkowych i plakatów, które już w latach 70. przyniosły mu międzynarodową sławę i uznanie.
Stasys Eidrigevičius urodził się w 1949 r. na Litwie. W Kownie ukończył szkołę średnią, w której uczył się projektowania wyrobów ze skóry. W latach 1968–1973 studiował na wileńskiej ASP, uzyskując dyplom z malarstwa. W 1980 r. zamieszkał w Polsce. – Początek mojej drogi to ekslibrisy, moja niezależna twórczość bez żadnej ingerencji profesora – opowiadał artysta podczas spotkania z dziennikarzami. Do nich dołączyły ilustracje, plakaty, maski, pastele, oleje, tempery, rysunki tuszem, fotografie. Eidrigevičius jest także autorem scenografii dla teatrów i twórcą instalacji.
Wystawa w Płockiej Galerii Sztuki ma charakter retrospektywny. Są na niej wielkoformatowe obrazy, rzeźby, grafiki, a także plakaty i fotografie aranżowane (na piętrze). – Ponieważ dzisiaj od 17.00 do 18.00 rozmawiałem z przedstawicielami prasy, to już wszystko powiedziałem – żartował artysta otwierając swoją ekspozycję. – Wystawa jest piękna, piękny budynek, zdjęcia z Płocka wysłałem już w świat – dodał. Publiczności opowiedział jednak anegdotę o kocie, którego dostał w prezencie. Chociaż nie mieszka już u artysty, tylko w zaprzyjaźnionym domu pod Warszawą, wciąż go inspiruje. – Bardzo często o nim myślę i nawet rysuję. Wymyśliłem, że Ignacy (syn) zrobi sesję fotograficzną z maską kota, którą wykonałem ze skóry kupionej w Paryżu. Dzisiaj przywiozłem maskę ze sobą. Na minutę założę ją teraz i dam się państwu sfotografować. Ten swoisty performance zwrócił uwagę na maski, które są rozpoznawalnym elementem twórczości artysty. W Płocku można je oglądać w Galerii Kreski.
(lesz)

Zobacz kolejny artykuł

Fotografia Elżbiety Dzikowskiej w PGS

– Fotografuję naturę z bliska. Zdjęcia makro zmieniam na duże formaty sprawiając, że rzeczywistość staje …