Najnowsze informacje
anal pump

Teatr jest światłoczuły

Z Waldemarem Lawendowskim, fotografem, rozmawia Lena Szatkowska.

Fotografia teatralna zaczęła się od portretu. Artystkom robiono pozowane zdjęcia w studio. Dopiero pod koniec XIX wieku fotograf przyszedł do teatru. Jak dziś wygląda praca z aktorami? Ile jest fotografii pozowanej, a ile spontanicznej?
Podczas mojej pracy w teatrze fotografia zmieniła się diametralnie. Lata 80., kiedy zaczynałem, to jeszcze fotografia konwencjonalna. Wówczas zdjęcia zapisywane były na kliszy światłoczułej. Ze względu na wymogi techniczne materiału i warunki ekspozycyjne wiele z nich musiało być pozowanych. Światłoczułość stosowanych obecnie w aparatach matryc jest wielokrotnie wyższa niż materiały używane kiedyś. Dziś fotografia cyfrowa daje komfort robienia dobrych zdjęć z akcji, przy ograniczonym świetle, co ważne w teatrze.
Zdjęcia, które pan robi, są przede wszystkim dokumentacją spektaklu, służą do informacji prasowych, reklamy. Czy jest w nich miejsce na autorską wizję, autonomię? Czy najważniejsza jest atrakcyjność fotografii dla odbiorcy?
Zdjęcia mają za zadanie dokumentować spektakl i reklamować go na zewnątrz. Jednak jak każda dziedzina sztuki (a przecież fotografia nią jest) dają twórcy możliwość interpretacji. Zdjęcia teatralne są autorską wizją fotografa. Oczywiście nie zapominam o sugestiach reżysera spektaklu, który zwraca mi uwagę na jakąś ważną scenę.
Dzięki pana fotografiom zamieszczonym na przykład w monograficznych wydawnictwach o płockim teatrze możemy w każdej chwili powrócić do spektaklu, po wielu latach przypomnieć sobie jego nastrój, scenografię i grających wówczas aktorów.
Staram się tak dokumentować przedstawienia, aby oglądane po latach zdjęcia mogły wiele powiedzieć o spektaklu, przybliżyć jego charakter. Myślę, że rola fotografa jest wciąż ważna, pozwala kolejnym pokoleniom wrócić do czasu minionego.
Częściej fotografuje pan próby czy premiery? Gdzie jeszcze towarzyszy aktorom?
Zdjęcia wykonywane są z reguły na próbach generalnych. Na premierach też, ale to są już inne fotografie. Utrwalają reakcje widowni, wystąpienia gości, gratulacje, kwiaty, słowem – zapis całej uroczystości towarzyszącej premierze. Dla potrzeb różnego typu projektów, głównie programów teatralnych, zdarza mi się robić również sesje plenerowe w kostiumach.

Zobacz kolejny artykuł

Fotografia Elżbiety Dzikowskiej w PGS

– Fotografuję naturę z bliska. Zdjęcia makro zmieniam na duże formaty sprawiając, że rzeczywistość staje …