Najnowsze informacje
anal pump

Premiera filmowa w Muzeum Żydów Mazowieckich

Jest za czym tęsknić
– Wzruszenie tak mnie krztusi, że nie wiem, od czego zacząć – mówił Jakub Guterman, bohater filmu pokazanego w Muzeum Żydów Mazowieckich. Goście uczestniczący w spotkaniu z ocalonym z Zagłady płocczaninem, który po wojnie wyjechał do Izraela, obejrzeli dokument po raz pierwszy.
Film powstał z inicjatywy Muzeum Mazowieckiego. Opowiada o pochodzącym z Płocka, a teraz mieszkającym w Izraelu Jakubie Gutermanie. Opuścił Płock w 1950 roku, wyemigrował do Izraela. Zajął się tłumaczeniami literatury i poezji dla dzieci oraz ilustrowaniem książek. Mimo dużej odległości, co jakiś czas odwiedza rodzinne miasto. Oprowadzał po nim także wycieczki z Izraela. Jego przyjaźń z Muzeum Żydów Mazowieckich trwa od czasu otwarcia placówki. Został m.in. jednym z bohaterów książki Rafała Kowalskiego „Raz jeszcze. Żydzi – Płock – Polska”. Teraz Muzeum przygotowało film dokumentalny. Jego autorem jest Jan Gawryłkiewicz. – To film dedykowany ludziom, którzy tu z nami mieszkali i żyli, którym jesteśmy winni pamięć – mówił dyrektor Leonard Sobieraj podczas premierowego pokazu. Na pamiątkę wizyt Jakuba Gutermana w Płocku podarował mu plakietę z rzeźbą Konstantego Laszczki. Wspólnie przykręcili mezuzę do futryny drzwi wejściowych do Muzeum.
Dokument powstawał latem ubiegłego roku, m.in. w Płocku, Działdowie i Warszawie. Rozpoczyna go spacer Jakuba Gutermana po Tumach. Bohater recytuje wiersz jednego ze swoich ulubionych poetów – Władysława Broniewskiego. Przechadza się dawną ulicą Szeroką, zagląda na dziedziniec klasztoru mariawitów i do miejsc ważnych dla historii jego rodziny. Kamera prowadzi nas dalej do obozu w Działdowie. Wędrujemy z Jakubem do Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, w którym przechowywane są ocalałe zapiski wojenne jego ojca, Symchy Gutermana, wydane później jako „Kartki z pożogi”, cytowane w filmie.
Jakub Guterman urodził się w 1935 r. Mieszkał przy ulicy Sienkiewicza, nieopodal seminarium. Po likwidacji płockiego getta w czasie II wojny światowej, wraz z rodziną został wysiedlony do obozu w Działdowie. Potem Gutermanowie trafili do Radomia. Udało im się uciec na stronę aryjską. Ojciec Jakuba brał udział w powstaniu warszawskim jako żołnierz AK. Zginął w czasie walk. Matka z synem zmieniali często miejsca zamieszkania i tożsamość. Ocaleli dzięki pomocy polskich rodzin. Po wojnie wrócili do Płocka. On rozpoczął naukę w Jagiellonce. W 1950 roku postanowił wyjechać do Izraela.
– Trudno mi było rozstać się z polskim krajobrazem, ale przestałem czuć się tu dobrze. W Izraelu najpierw trafiliśmy do obozu dla uchodźców. Było ciężko. Chciałem nawet napisać do Bieruta, że popełniliśmy wielki błąd i chcemy wrócić. Nie zrobiłem tego. Potem się przyzwyczailiśmy. Dziś mogę powiedzieć, że pokochałem ten trudny, pełen wojen i niebezpieczeństw kraj i nie zamieniłbym się na żaden inny – mówił Jakub Guterman.
W 1988 pierwszy raz wrócił do Płocka. Jako przewodnik z grupami z Izraela jeździł także do obozu w Oświęcimiu. – Chodzi o to, żeby zachować pamięć, która jest zawsze, w każdym człowieku. Cieszę się, że w Płocku powstało to wspaniałe Muzeum i że nie jest smutne, że się w nim nie tylko zapala świeczki i wspomina, ale że żyje, że tyle się tu dzieje – powiedział.
Jakub Guterman serdecznie dziękował autorowi filmu, Janowi Gawryłkiewiczowi. – Twoja rodzina pomogła Żydom przetrwać wojnę. Cieszę się, że to ty jesteś autorem filmu – powiedział na zakończenie spotkania. Premiera dokumentu odbyła się w ramach V Płockich Dni Żydowskich.
(lesz)

Zobacz kolejny artykuł

VII Festiwal Kultury i Sztuki dla Osób Niewidomych

Publiczność z audiodeskrypcją Kilkanaście filmów polskich, trzy zagraniczne, spotkania z gwiazdami kina, spektakl teatralny, recitale …