Najnowsze informacje
anal pump

Usłyszał zarzut korupcji

Warszawski sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dyrektora wydziału zamówień publicznych Urzędu Miasta Płocka Tomasza C. Razem z nim do aresztu trafił dyrektor jednej z płockich firm. W areszcie spędzą trzy miesiące, są podejrzani o korupcję.
We wtorek, 13 grudnia, rano funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali dyrektora wydziału zamówień publicznych płockiego ratusza oraz dyrektora i pracownika jednej z płockich firm. Z szefem ratuszowego wydziału Tomaszem C. policjanci przyjechali do Urzędu Miasta, gdzie przeszukali gabinet mężczyzny. Następnie cała trójka została przewieziona do Warszawy. Dzień później Prokuratura Apelacyjna skierowała do sądu wniosek o aresztowanie Tomasza C. oraz dyrektora prywatnej firmy. W czwartek, 14 grudnia, sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu obu mężczyzn. Wobec trzeciego mężczyzny zastosowano poręczenie majątkowe i dozór policji.
Z wyjaśnień prokuratury wynika, że podejrzani dopuścili się zachowań korupcyjnych. Miało do nich  dojść w latach 2006 – 2008. Dyrektor ratuszowego wydziału miał przyjmować korzyści majątkowe w zamian za przychylność dla prywatnej firmy w niektórych przetargach. Śledczy chcą teraz zbadać umowy firmy z Ratuszem.
Tomasz C. kierował wydziałem zamówień publicznych Urzędu Miasta od 2003 roku. Jego zatrzymanie wywołało duże zaskoczenie. – O winie zdecyduje sąd. Teraz niektórzy dziennikarze pytają mnie, dlaczego go nie zwolniłem. Kiedy były zmiany kadrowe w ratuszu, byłem za to krytykowany – mówi prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Przyszedłem do Ratusza z nowymi ludźmi, którzy nie zawsze mieli doświadczenie. Był potrzebny ktoś, kto wiedzę i doświadczenie ma. Jedną z takich osób był Tomasz C. Nie miałem zastrzeżeń do jego pracy. Przypomnę tylko, że teraz dyrektorami wydziałów są osoby, które pod rządami poprzedniego prezydenta miasta były kierownikami. Sprawdziły się na zajmowanych stanowiskach i je awansowałem.
Nie ma zakłóceń w pracy wydziału zamówień Urzędu Miasta. Obowiązki dyrektora prezydent A. Nowakowski powierzył jednemu z pracowników wydziału.    (jac)

Zobacz kolejny artykuł

Kto był kierowcą, a kto pasażerem

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że sprawa nie ma pozytywnego bohatera. Jeśli w południe dwóch pijanych …