Najnowsze informacje
anal pump

Rozbój przy alkoholu

Czworo młodych płocczan spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie śledczym. Są podejrzani o kradzież z mieszkania przy Kolegialnej złotych precjozów, telefonów komórkowych, wieży stereo, gotówki, butli gazowej i mrożonek. Swojej ofierze grozili siekierą.
Do mieszkania 56-letniego mężczyzny przy Kolegialnej zapukała jego 28-letnia znajoma. Byli z nią trzej koledzy. Przynieśli piwo, zaproponowali miły wspólny wieczór. Gospodarz wpuścił gości do środka, ci rozsiedli się w fotelach. Szybko przestało być jednak miło. Jeden z mężczyzn znalazł w łazience siekierę. Przystawił ją do głowy 56-latkowi. Gospodarz usłyszał, że ma oddać napastnikom 50 tysięcy złotych. Nie miał takich pieniędzy, więc sterroryzowany toporkiem musiał bezradnie przyglądać się, jak intruzi zabierają z jego mieszkania złote precjoza, dwa telefony komórkowe, wieżę stereo, trochę gotówki, a nawet butlę gazową i 6 kilogramów mrożonek. Wychodząc rozbójnicy zagrozili swojej ofierze, że jeśli wezwie na pomoc policję, zginie. Groźby jednak nie wystraszyły mężczyzny i zadzwonił na policję.
– Do kobiety policjanci dotarli bardzo szybko. Była w swoim mieszkaniu, w liczniejszym gronie. Od razu trafiła do policyjnego aresztu. Przyznała się do wszystkiego i usłyszała od prokuratora zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo nie mniej niż 3 lata pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec niej trzymiesięczny areszt tymczasowy – opowiada nadkom. Piotr Jasiński.
Przez kilka dni funkcjonariusze szukali wspólników kobiety. Najpierw wpadli 20-letni płocczanin oraz 24-latek bez stałego miejsca zameldowania, ale przebywający w Płocku. To starszy z nich, według policji, przystawiał siekierę do głowy napadniętego mężczyzny. Kilka godzin później policjanci zatrzymali także ostatniego z rozbójników. To 28-latek, także bez stałego miejsca zameldowania.
– Wszyscy trzej mają za sobą bogatą przeszłość kryminalną. Byli karani za kradzieże, rozboje, uszkodzenia mienia. Do rozboju z siekierą solidarnie się nie przyznają – uzupełnia Piotr Jasiński.
Jednak zebrane przeciwko nim dowody dały prokuraturze podstawę do postawienia im zarzutu dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Zdanie prokuratury podzielił także sąd, który zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na trzy miesiące.
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Kto był kierowcą, a kto pasażerem

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że sprawa nie ma pozytywnego bohatera. Jeśli w południe dwóch pijanych …