anal pump

Mieszkaniec powiatu płockiego stanie przed sądem

Mężczyzna z powiatu płockiego usłyszał zarzut kradzieży dóbr o szczególnym znaczeniu dla kultury. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu. O sprawie informuje na swojej stronie internetowej Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.
Policjanci z komisariatu na poznańskim Grunwaldzie pod koniec ubiegłego roku zajmowali się dość nietypową sprawą. – Otrzymali informację, że na jednym z portali społecznościowych ktoś próbuje sprzedać stare monety niewiadomego pochodzenia. Policjanci szybko ustalili autora ogłoszenia. W wyniku przeszukań, które przeprowadzili zarówno w mieszkaniu mężczyzny, jak i w jego firmie, zostały zabezpieczone różnego rodzaju przedmioty, głównie stare monety. Okazało się, że amatorski poszukiwacz skarbów w pobliżu jednej z podpoznańskich miejscowości, korzystając z wykrywacza metali, natrafił na szereg starych monet i różnego rodzaju elementów takich jak elementy broni, groty, dewocjonalia, medaliki. Głównym znaleziskiem były grosze praskie z XIV wieku Karola IV Luksemburskiego. O znalezisku powiadomiono konserwatora zabytków, który potwierdził autentyczność przedmiotów – informuje podkom. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. Mężczyzna, mieszkaniec powiatu płockiego, usłyszał zarzut kradzieży dóbr o szczególnym znaczeniu dla kultury.
Wielkopolscy policjanci tłumaczą, że poszukiwanie „skarbów” staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem. – Przez tego typu działania zniszczeniu ulega wiele stanowisk archeologicznych. Nawet jeżeli w późniejszym czasie uda się odzyskać utracone zabytki, nie jest możliwe prawidłowe odtworzenie ich historii i kontekstu miejsca, w którym zostały odnalezione. Dopiero przebadanie stanowiska archeologicznego daje archeologom stuprocentową pewność co do jego funkcji i chronologii. W Polsce prawdziwi miłośnicy historii mogą legalnie poszukiwać zabytków. Wystarczy zwrócić się do Wojewódzkich Urzędów Ochrony Zabytków o wydanie pozwolenia na prowadzenie poszukiwań i po spełnieniu wymogów formalnych można realizować swoją pasję – dodaje Marcin Święcichowski z KWP w Poznaniu.

(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Fałszywy policjant okradł płocczankę

W poniedziałek, 26 czerwca doszło do oszustwa na szkodę 61-letniej mieszkanki Płocka. Kobieta straciła kilkadziesiąt …

Jeden komentarz

  1. i przez takie szuje właśnie nie tylko archeolodzy ale i ludzie zwykli mają nas za szuje. ostatnio gadałem z kumplem co w spy optic sobie patyka jakiś czas temu kupił. ja to po forach za bardzo nie uczęszczam ale on tak i mówi że własnie na jakimś forum trafił na wpisy tego człowieka jak się chwalił znaleziskami a później to wystawił na aukcji. że miał świadomość że to jakieś stanowisko archeologiczne. i po co to, i na co. od kilku lat mam swoje garretty i powiem tak: nie trzeba niszczyć stanowisk żeby znaleźć cenne przedmioty do własnej legalnej kolekcji.