Najnowsze informacje
anal pump

Po czterech latach i 11 rozprawach w sądzie trzeba szukać nowych dowodów

Konsekwencje przyjęcia mandatu karnego
Każdy, kto kiedykolwiek był uczestnikiem zdarzenia drogowego, doskonale wie, że ilu jest świadków, tyle wersji wydarzenia. Wydaje się, że jest łatwiej, gdy w okolicy działa monitoring, zwykle jednak okazuje się, że kamera akurat w tym momencie była skierowana w drugą stronę lub obraz jest pod takim kątem, że trudno o wyciągnięcie jednoznacznych wniosków.
Bywa też tak, że zdarzenie drogowe ma miejsce na małej, wiejskiej drodze, jest jeden świadek albo nie ma żadnego, a wszelkie ślady z powodu choćby pogody zostały zatarte. Jeśli do tego powołany przez sąd biegły nie jest w stanie jednoznacznie określić, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym, to orzeczenie sądu jest nieprzewidziane.
Czasem jednak wszystko jest jasne, sprawca przyznaje się do winy, opinia biegłego jest jednoznaczna, a sprawa ciągnie się przez wiele lat. W końcu sąd stwierdza, że umarza postępowanie, a wznowi je tylko wtedy, gdy pojawią się nowe dowody.
Właśnie takie zdarzenie z udziałem trzech samochodów miało miejsce 22 października 2013 roku w Rogozinie. Ulicą Wiejską jechał wolno volkswagen golf, za nim toyota, a w pewnym momencie ze sporą prędkością wpadło na nią bmw. Golf zatrzymał się sygnalizując skręt w lewo, a zza toyoty wynurzyło się bmw, którego kierowca nie zdążył wykonać odpowiedniego manewru, by ominąć volkswagena i uderzył w jego tył.

Zobacz kolejny artykuł

Kto był kierowcą, a kto pasażerem

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że sprawa nie ma pozytywnego bohatera. Jeśli w południe dwóch pijanych …