anal pump

Cotygodniowy kącik wędkarski

Kwiecień, 2017

  • 19 kwietnia

    Z wędkarskiego notatnika

    Słońce chyliło się ku wierzchołkom drzew. Od rzeki ciągnął przyjemny wilgotny chłodek. Po nie tak dawnym gorącym jeszcze, nieco nużącym kwietniowym dniu, tutaj nie pozostało już śladu. W jednej chwili wstąpiła w nas świeżość, udzielił się ponowny przypływ energii. Wszystko znowu stało się takie ekscytujące! Niskie promienie chylącego się ku horyzontowi słońca bajecznie rozświetlały dolinę rzeki. Nad powierzchnią wody roiły …

  • 12 kwietnia

    Z marszu, z lekką wędką spławikową

    Początek kalendarzowej wiosny, przypadającej na kwietniowe dni, to świetny czas na pierwsze po zimowej przerwie wyprawy na wolną od lodu pobliską rzekę z lekką wędką spławikową. Dodatnie temperatury powietrza oraz coraz mocniej przygrzewające słońce sprawiają, że temperatura wody podnosi się o kilka stopni, a to wystarczy, żeby w podwodnym świecie nastąpiło znaczne ożywienie po zimowym letargu. Można wobec tego liczyć …

  • 5 kwietnia

    Wynalazcy i patenciarze (2)

    Na nieznanym mi łowisku sonduję ukształtowanie dna i miejsca występowania zaczepów zastępując przynętę zwykłym ołowianym ciężarkiem. Niezbędną do skutecznego łowienia precyzję zapewnia mi malowany wodoodpornym flamastrem pamiętnik. Pokolorowane fragmenty żyłki oznaczają na- i zaprądowe strony zatopionych krzaków, rumowisk, a nawet pojedynczych dużych kamieni. Kontrolowane puszczanie przynęty z nurtem wody rozpoczynam od znajdującego się tuż pod szczytem główki wymytego przez wodę …

Marzec, 2017

  • 29 marca

    Wynalazcy i patenciarze (1)

    Chyba od zawsze większość wędkarzy dąży do coraz ściślejszej specjalizacji, widząc w niej najkrótszą drogę do spełnienia marzeń o jak najczęstszych połowach okazowych ryb. Czy jest to dobry kierunek? Na pewno tak, lecz podobne, jeśli nie większe sukcesy odnoszą znani mi wędkarze wynalazcy i patenciarze. Oto kilka wybranych dla Was spinningowych innowacji. Kłaczek, futrzak i omotka Ultralekki spinning o gramaturze …

  • 22 marca

    Przedwiośnie z miętusem (2)

    Metoda połowu jest praktycznie tylko jedna – gruntówka z przelotowym ołowiem dennym, z różnego rodzaju sygnalizatorami brań. Jaki powinniśmy zastosować zestaw? Kij może być feederowy lub najprostszy – stosunkowo mocny – teleskop, a nawet jakieś wysłużone już wędzisko spinningowe. W nocnych połowach miętusów w małych i średniej wielkości rzekach najlepiej sprawdzają się kije o długości nieprzekraczającej trzech metrów, o szczytowej …

  • 15 marca

    Przedwiośnie z miętusem (1)

    Wędkarską przygodę z miętusami w okresie przedwiośnia zaczynałem dawno temu, w latach swojej młodości, na Mazowszu, nad atrakcyjnym wówczas – bowiem stosunkowo dzikim, malowniczym, spokojnym i cichym, i co najistotniejsze – rybnym jeszcze Świdrem, podwarszawskim dopływem Wisły. Zasadzałem się na nie najczęściej po zmroku – wieczorem lub przed świtem – z tzw. „denką”, najprostszą wersją wędki gruntowej z dzwoneczkiem. I …

  • 7 marca

    Płoć spod lodu (2)

    Zaciętą rybę wyprowadzam ze stada jak najszybciej. Nie tkwię uparcie przy jednym otworze w lodzie, lecz poszukuję płoci, często wiercąc nowe otwory. Obciążenie zestawu podyktowane jest przez charakter łowiska: głębokość, ruch wody w zbiorniku przepływowym, a także szybkie „przebicie” się przynętą przez stadka wszystkożernej drobnicy buszującej w toni. Moje sprawdzone przynęty to larwa ochotki, barwiony biały robaczek, płatki owsiane parzone, …

  • 1 marca

    Płoć spod lodu (1)

    Zapewne nie raz zetknęliście się z określeniem wszędobylska płoć. Określenie to przylgnęło do płoci, ponieważ nie ma praktycznie wody, w której by nie występowała. Z powodzeniem złowić ją można tak zimą, jak i latem, zarówno w niewielkich zbiornikach wodnych – starorzecza, glinianki, stawy, czy dużych naturalnych jeziorach i sztucznie utworzonych zbiornikach zaporowych oraz w rzekach. Zimą, spod lodu, im bliżej …

Luty, 2017

  • 22 lutego

    Ze spinningiem nad zimowym Popradem (2)

    I oto w niespełna dwa kwadranse pośrodku rynny znowu uderzenie. Seria targnięć szczytówką wędziska. Ten jest bardziej porywczy, wydaje się też nieco większy. Teraz, trzymając się dna, rusza do przodu. Jestem strasznie spięty, bardzo chciałbym wyholować tę rybę. Tymczasem pstrąg trochę jakby osłabł. Zatrzymał się, ale zaraz znowu targa szczytówką i schodzi w dół, z nurtem. Teraz jednak już bez …

  • 9 lutego

    Ze spinningiem nad zimowym Popradem (1) Wybrane przez Jacka miejsce do wędkowania wyglądało wspaniale. Gwałtowny, śpieszny, szeroko rozlewający się Poprad zaskakiwał zmiennością oblicza. Głębokie, nieme zwary przeplatały się z donośnie bulgocącymi, spienionymi i wzburzonymi płytkimi bystrzami. Pośrodku niewielka wyspa, rozdzielająca koryto na dwie odnogi. Tuż za nią głębokie beło, w tutejszej gwarze – bania. Przechodzące z wolna w długą, rozległą, …

  • 2 lutego

    Zimowe wędkowanie (3)

    Technika łowienia na mormyszkę przypomina nieco sposób łowienia na błystkę podlodową. Polega na podnoszeniu i opuszczaniu przynęty, która jednocześnie przy pomocy „kiwoka” wprowadzana jest w drgania. Tempo prowadzenia i amplituda drgań mormyszki na pierwszym lodzie powinny być dość szybkie. Jednak jakakolwiek technika prowadzenia tej sztucznej przynęty bez uzbrojenia jej haczyka w przynętę naturalną, nie przyniesie zadowalających efektów. Wobec tego na …

Styczeń, 2017

  • 26 stycznia

    Zimowe wędkowanie (2)

    Błystkę prowadzę zawsze rytmicznie, płynnie, niezbyt szybko. Z długoletniej praktyki wędkowania pod lodem wynika, że okoni nie prowokuje do ataku szybki, chaotyczny, nienaturalny ruch przynęty (podlodowej błystki). A wręcz przeciwnie, raczej odstrasza. Moje wędkarskie doświadczenie nie potwierdza również powszechnie panującego przekonania, że gdy lód pokryty jest warstwą śniegu, a w głąb wody przenika niewiele światła, należy stosować błystki jasne, błyszczące. …

  • 19 stycznia

    Zimowe wędkowanie (1)

    Dwu-, trzytygodniowy okres tzw. pierwszego lodu to świetny okres połowu wszystkich żerujących w tym czasie ryb, zarówno spokojnego żeru, jak i drapieżnych. Warto wobec tego wybrać się na pobliskie, dobrze nam znane z wędkarskich wypraw w ciepłych porach roku łowisko i zakosztować wędkarskich emocji w surowej zimowej scenerii. Pierwszy lód nie pojawia się jednocześnie na wszystkich akwenach wodnych. Chyba że, …

  • 12 stycznia

    Lekcja pokory

    Pojechaliśmy w trójkę. Ja, mój kolega Sławek i Zbyszek – który nieoczekiwanie, w ostatniej chwili dołączył do nas jako protegowany Sławka w miejsce Wieśka, który tym razem musiał zrezygnować z trociowej wyprawy. Zbyszka w ogóle nie znałem, co zresztą na samym początku nie miało dla mnie praktycznie żadnego znaczenia, nie pierwsza to i nie ostatnia nowa – zwykle jednorazowa, twarz …

Grudzień, 2016

  • 29 grudnia

    Wędkowanie na lodzie

    Co roku w życiu każdego wędkarza zaznacza się kilka szczególnych okresów. Jednym z nich jest bez wątpienia nadejście zimy i możliwość łowienia spod lodu. Krótkie wędeczki, delikatne zestawy, możliwość dotarcia i połowienia w każdym zakątku jeziora bez potrzeby użycia sprzętu pływającego i nierzadko bardzo emocjonujące hole ryb w surowej, zimowej scenerii, mają wyjątkowy i niepowtarzalny urok. Jednak zimy już nie …

  • 22 grudnia

    Grudniowe miętusy z głębokich łowisk (2)

    Żyłka główna ma średnicę 0,35 mm, gdyż w wielu obławianych przeze mnie miętusowych miejscach na dnie leżą bloki skalne, głazy i kamienie z ostrymi krawędziami. Łowię na haczyki nr 2–6 z zadziorami na trzonku. Dlaczego? Moją ulubioną przynętą na miętusy są rosówki, a dzięki zadziorom przynęta ta dobrze trzyma się na haczyku. Przeważnie łowię na dwie, trzy rosówki na raz, …

  • 8 grudnia

    Grudniowe miętusy z głębokich łowisk (1)

    Lekko zarzucam zestaw gruntowy. Ciężarek z przynętą wpadają do wody prawie pod moimi nogami. W tym miejscu zmącona woda z potoku miesza się z czystą wodą jeziora. Po chwili żyłka napręża się i po kilku sekundach przynęta leży już na dnie. Drugą wędką wykonuję rzut na odległość około 40 metrów i zamykam kabłąk. Po opadnięciu na dno, ciężarek i przynęta …

Listopad, 2016

  • 30 listopada

    Magiczny podwójny ogonek

    …Założyłem na główkę jigową zwykły twister i zacząłem przeczesywać co ciekawsze miejscówki. Sandacze pozostawały jednak niewzruszone. Już chciałem dać sobie spokój, kiedy do ręki wpadł mi twister z podwójnym ogonkiem. Dlaczego by nie?! Założyłem nową przynętę i zarzuciłem. Po chwili zaciąłem branie i byłem pewien, że holuję pierwszego sandacza. Jednak na brzegu moje zdziwione oczy ujrzały grubego szczupaka. Od tamtego …

  • 17 listopada

    Błędy uczą (2)

    Innego wielkiego szczupaka straciłem podczas trollingu w jednej z dużych rzek. Do południa nic się nie działo i po czterech godzinach intensywnego „dorożkowania” nie widziałem nawet przysłowiowego rybiego ogona. Postanowiłem wobec tego wpłynąć do niewielkiego portu i spróbować szczęścia w wodzie stojącej. Łowiłem na nowiuteńkiego szaroczarnego woblera Shad Rap. Na wysokości wejścia do portu na moją przynętę sztuczną połakomił się …

Październik, 2016

  • 31 października

    Jesienne wypady na rzeczne okonie (2)

    Przybywając nad wodę, szukamy drobnicy, która zazwyczaj oczkuje i się spławia. W jej pobliżu zawsze są okonie. W dużych rzekach okonie przeważnie zawsze przebywają w pobliżu kamienistych umocnień brzegowych. Najpewniejszym ich łowiskiem będzie na pewno opaska faszynowo-kamienna ułożona wzdłuż brzegu i wchodząca stromo pod wodę, tworząc na dnie faszynowy materac. Równie dobrymi wielkorzecznymi łowiskami okoni są kamieniste ostrogi. Okonie można …