Miasto jest gotowe do przebudowy części Nowego Rynku

Przebudowa południowej części Nowego Rynku – tej pomiędzy ulicą Królewiecką a Antypodkową – to jedna z poważniejszych inwestycji zaplanowanych na ten rok. Na ten cel w budżecie miasta zapisano kwotę 5,5 mln złotych.
Już w ubiegłym roku Urząd Miasta poszukiwał wykonawcy dokumentacji projektowej i kosztorysowej inwestycji. Latem ubiegłego roku wybrano ofertę firmy Palmett. Dokumentacja projektowo-kosztorysowa ma kosztować – według informacji o wyborze oferty – 324 700 złotych brutto. – Dokumentacja ma być gotowa do 24 marca tego roku – informuje Hubert Woźniak z ratuszowego zespołu współpracy z mediami.
Inwestycja dzieli się na dwie części. – Za pierwszą będzie odpowiadać Miejski Zarząd Dróg, który jest już gotowy do rozpoczęcia procedury wyłonienia wykonawcy. Ta część ma obejmować przygotowanie strefy woonerf na fragmencie ulicy Nowy Rynek od Tumskiej do Antypodkowy oraz przebudowę skrzyżowania Nowego Rynku z Tumską i Królewiecką. Na tym fragmencie uprzywilejowany ma być ruch pieszy, powstanie też ścieżka rowerowa, która wzdłuż Nowego Rynku i ulicy Obrońców Westerplatte zostanie doprowadzona aż do ulicy Bielskiej w rejonie bazy PKS. Wjazd w strefę woonerf będzie dopuszczony tylko od strony Al. Jachowicza w kierunku ul. Królewieckiej – tłumaczy Hubert Woźniak.
Za drugą część inwestycji, czyli przebudowę południowej części Nowego Rynku ma odpowiadać spółka Inwestycje Miejskie. – Wiosną powinien zostać wybrany wykonawca, a zakończenie prac planujemy jeszcze w tym roku – dodaje Hubert Woźniak.
Koncepcję zagospodarowania południowej części Nowego Rynku przygotowała łódzka pracownia Dwa Architektura i Urbanistyka. Według tego dokumentu ma tu powstać plac spacerowo-rekreacyjny dla mieszkańców i turystów. Będą alejki spacerowe z typowo parkowym oświetleniem i zielenią. Od strony ulicy Tumskiej powstanie niewielki plac, z którego będą się rozchodzić alejki w różnych kierunkach. Ciekawostką ma być enklawa o kształcie podkowy, obniżona o kilkadziesiąt centymetrów w stosunku do reszty terenu. To nawiązanie do historycznego budynku, który jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku istniał w tym miejscu. Będzie to plac z fontanną i ławkami otoczony żywopłotami. Odstęp pomiędzy nimi będzie na tyle duży, że nie będzie to stwarzało zagrożenia dla osób odpoczywających. Nad placem zostaną na drutach rozwieszone lampy, co ma dać efekt rozgwieżdżonego nieba. Zostaną ustawione ławki, być może w formie leżaków, stoły do gry w szachy czy warcaby. Od strony Antypodkowy będzie miejsce na organizację wystaw czy jarmarków. Zimą, po zdemontowaniu ławek, mogłoby zostać przygotowane lodowisko.
Ratuszowi urzędnicy czekają na propozycję dotyczącą lokalizacji toalety publicznej funkcjonującej dziś na Nowym Rynku. Dopuszczone jest jej przeniesienie w pobliże Antypodkowy. Z pewnością będzie otoczona żywopłotami.
Przed kamienicami po stronie wschodniej powstanie strefa dla pieszych z możliwością dojazdu dla mieszkańców i aut obsługujących sklepy, banki, punkty gastronomiczne. Byłoby to naturalne przedłużenie ulicy Tumskiej. Fachowo takie strefy nazywa się woonerf. To ulice łączące wysokie walory estetyczne z miejscami parkingowymi i funkcją komunikacyjną. Co ważne, główny nacisk jest położony na ruch pieszych i rowerzystów przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Takie rozwiązania funkcjonują już w Łodzi. W Płocku ożywiłoby to wschodnią część Nowego Rynku. Punkty gastronomiczne i usługowe mogłyby wtedy wyjść z usługami przed swoje lokale.
Zastosowanie takiego rozwiązania byłoby możliwe dzięki pozostawieniu ruchu dwukierunkowego na ulicy Królewieckiej. Ruch dwukierunkowy zostałby zachowany także w zachodniej części Nowego Rynku, gdzie byłby dojazd do parkingu przed teatrem oraz do obsługi punktów handlowych i usługowych w Antypodkowie. Wokół wyremontowanego fragmentu placu powstanie przynajmniej około 60 miejsc parkingowych.
Pierwsze przymiarki do zmiany wizerunku Nowego Rynku były już kilkanaście lat temu. Wtedy planowano wybudowanie galerii handlowej pomiędzy Antypodkową i Al. Jachowicza. Pomysł upadł. Ponad cztery lata temu, we wrześniu 2013 roku odbyły się warsztaty charrette.
Mieszkańców szczególnie razi część placu pomiędzy ul. Królewiecką i Antypodkową. Teraz poza alejkami, toaletą publiczną, kilkoma ławkami jest tu tylko zdewastowany parking, z którego sporadycznie korzystają taksówki bagażowe.
Wciąż nie wiadomo, jakie będzie przeznaczenie części północnej Nowego Rynku – pomiędzy Antypodkową – popularnie określanej jako „plac defilad”. Ta część placu pozostaje na razie parkingiem buforowym przed strefą płatnego parkowania.

(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Trwa budowa najdłuższej ścieżki

Firma Lipowski buduje już ścieżkę rowerową R-1, która połączy Podolszyce z centrum miasta. Koszt inwestycji …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.