Najnowsze informacje
anal pump

Widziane ze skarpy…[FELIETON]

Reklama
Publicysta mojej „ulubionej” gazety codziennej jest poważnie zaniepokojony przyszłymi losami naszego kontynentu. Nie on jeden… Cóż wywołało ów niepokój? Targające Europą kryzysy gospodarcze? Fala zamachów terrorystycznych rozlewająca się po niej szeroko? Czy też rzesze młodych, zdrowych muzułmańskich chłopców płynące na Stary Kontynent z południa i wschodu? Otóż nic z tych rzeczy! Wstrząsnęły nim do głębi wyniki wyborów do Bundestagu! A już szczególnie mocno trzynaście procent Alternatywy dla Niemiec… Widzi w tych rozstrzygnięciach element wielkiej bezkrwawej wojny narodów, targającej Europą od ponad dekady”. Wojny o to „jakie mają być. Agresywne, mocarne, dążące do dominacji nad innymi… czy też pokojowe, okazujące solidarność i nastawione na dobrobyt i prawa ludzi”? Słowem: wojna dobra ze złem! Nie muszę tu pisać, kto jest po której stronie… A jak autor widzi rozstrzygnięcie?
Optymistycznie! Cała nadzieja w młodych. A oni „cenią wartości demokratyczne” w przeciwieństwie do partii, biurokracji i mediów, które „najchętniej wyrzuciliby na śmietnik historii”. „Pragną wymyślić świat inaczej.

Jak? Chcą się „angażować, ale na swoich warunkach” na przykład w ochronę środowiska i pomoc humanitarną. Nie są rasistami i homofobami, ale „nierzadko głosują na rasistów i homofobów”. Powód? „Zablokowane aspiracje, upadek marzenia o godziwym życiu”! Głosują tak, by „upokorzyć system, który, jak sądzą, ich upokarza”! Co to oznacza dla Europy? Koniec „ery trwałych partii i elektoratów”. Większy wpływ obywateli na rzeczywistość, ale i większa podatność na manipulacje polityków i korporacji. Większa stabilność życiowa: podstawowy dochód obywatelski, zrównoważony rozwój społeczeństw, wspomagany rozwojem robotyki. Mało pracy, dużo czasu… Słowem: będzie fajnie! A co z dzisiejszymi problemami, o których wspomniałem powyżej? Z kryzysami gospodarczymi, zamachami terrorystycznymi, zalewem imigrantów? Czy autor dostrzega w owych „młodych” zalążki choćby pomysłów na uporanie się z tymi bolączkami? Czy też sądzi, iż nowy, wspaniały świat będzie od nich wolny niejako automatycznie? Może ten nasz świat, świat „starych”, na wzór socjalizmu według Kisiela, bohatersko walczy z trudnościami, które nie występują w żadnym innym świecie? Skoro autor nie zaprząta sobie tym, zdawałoby się fundamentalnym, pytaniem głowy… Widzi za to zagrożenie, iż ta nowa „twierdza dobrobytu… będzie zamykać się przed biedniejszymi i utrzymywać swą siłę również przez ich wyzysk”!

Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy…[FELIETON]

Wydarzenie ostatniego tygodnia to fala marszów kobiet w rocznicę „Czarnego protestu”. Już samo zorganizowanie takiego …