Najnowsze informacje

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

Potwierdza się zapisane na tym miejscu przed tygodniem stwierdzenie, że zmiana na stanowisku szefa rządu to nie przejście do etapu „teraz gospodarka”, ale do etapu „teraz wybory”. Nie była to myśl specjalnie odkrywcza. Przeciwnie, elementarz polityki! Radykalne zmiany wprowadza się na początku kadencji, potem następuje uspokojenie sytuacji, wyciszenie emocji, stworzenie wrażenia stabilizacji… „Elektorat” bowiem w większości źle znosi nieustające rewolucyjne wzmożenie, ceni sobie spokój i pewność jutra. A demokracja to właśnie rządy większości. Zatem trzeba jej ten komfort zapewnić! No dobrze, ale gdzie to zapowiedziane w pierwszym zdaniu potwierdzenie – może zapytać zniecierpliwiony Czytelnik. Spokojnie, jest! W moim „ulubionym” najbardziej opiniotwórczym dzienniku w kraju, w tekście z czternastego grudnia zatytułowanym „Taktyczny odwrót władzy”. Piszą tam autorki, że „zupełnie nieoczekiwanie PiS zgłosił wczoraj kilkanaście poprawek do zaakceptowanego już projektu ustawy” (chodzi o kodeks wyborczy). I „większość z nich unieważnia najbardziej krytykowane zmiany”. Pozostaną jednomandatowe okręgi wyborcze w gminach do dwudziestu tysięcy mieszkańców, granice okręgów wyborczych będzie określać rada gminy, a nie komisarz wyborczy (na razie!), nie będzie zmniejszenia okręgów wyborczych w wyborach do sejmików wojewódzkich… Po co to wszystko? „Awantura o wybory nie współgrałaby też z wizerunkiem premiera Morawieckiego. Dlatego zwalniamy – mówi ważny polityk obozu władzy”. Otóż to! Wizerunek nowego szefa rządu ma być „wyborczy”, to znaczy taki, by przynajmniej nie odstraszał potencjalnego „elektoratu”. Oczywiście nie chodzi tu o „elektorat żelazny”, ale o poszerzenie bazy wyborczej o tych jeszcze niezdecydowanych. I ta strategia, wydaje się, działa! W ostatnim sondażu partia rządząca notuje nieosiągalny dotąd wynik – pięćdziesiąt procent poparcia. Większość konstytucyjna na wyciągnięcie ręki!
I na koniec trochę lżejszy temat. Otóż od początku obecnego sezonu w klubach naszej futbolowej ekstraklasy zwolniono już dziewięciu trenerów (na szesnaście grających w niej zespołów). To absolutny rekord Europy! Znacznie przewyższający nawet osiągnięcia krajów, których ligi liczą znacznie więcej drużyn (na przykład w Anglii dwadzieścia dwie). A dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że początek tej serii miał miejsce w naszym pięknym mieście. I to początek wyjątkowo mocny. Otóż w naszym klubie do zmiany szkoleniowca doszło… na kilka dni przed rozpoczęciem rundy jesiennej rozgrywek! To też przypadek bez precedensu w skali europejskiej, a może i światowej! Jest się czym pochwalić, więc chwalę…

Jerzy Ogonowski

 

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

Z nowym rokiem na naszym rynku medialnym pojawiły się nowe trendy. A skoro tak, to …